• Uwielbiam książki Paulin Świst, ale ta wydaje mi się najsłabsza. Język jak zwykle taki co trzeba go tolerować, ale akcji nie ma w niej zbyt dużo.
  • „Miasteczko” zupełnie mnie nie przekonało. • .Niestety, ale ta książka jest o niczym. Równie dobrze jej całość można streścić na 5 stronach. Choć fabuła obiecuje intrygującą i zabawną historię o nielegalnych interesach, faktycznie okazuje się chaotyczna i pozbawiona wyraźnego sensu, bez akcji. • W moim subiektywnym odczuciu jest nafaszerowana i przesycona naciąganymi, żartobliwymi frazesami, momentami zbyt przerysowana. • Świst potrafi pisać o wiele ciekawiej. • Dla mnie bardzo średnia pozycja, wymęczona. • Zakończenie wskazuje na kontynuację.
  • Jest wszystko, co uwielbiam u Pani Świst teksty, humor, sarkazm. Trudno się oderwać od tej książki, rewelacyjna. Dodaję 1 punk więcej za zacytowanie fragmentu piosenki mojego ulubionego zespołu Jeden Osiem L. i przywołanie książek, które też podziwiam.
  • Trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, zabawna, intrygująca i zaskakująca powieść autorstwa dwojga najbardziej tajemniczych postaci polskiej literatury. • Piotr i Paulina nieszczególnie za sobą przepadają. Szczerze mówiąc, najchętniej całkiem by o sobie zapomnieli. Pewnie dlatego że byli małżeństwem. Wyszło na to, że miłość ich rozdzieliła; czy jest coś, co może ich znowu połączyć? • Świetna jak wszystkie pozycje pani Świst

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo