• Książka mnie bardzo zawiodła, ale w sumie „sama się o to prosiłam”. Przez długi czas omijałam ją z daleka, kojarząc tą okładkę z typową, pewnie lekko smutną obyczajówką bez większych tajemnic czy zwrotów akcji -czyli czymś co szanuję, ale wiem, że totalnie nie jest dla mnie. Niestety, wpadłam na nią ponownie na Storytelu, doczytując w opisie o zabójstwie i wątku kryminalnym. Zachęcona, postanowiłam dać jej szansę, czego bardzo żałuję. Oczywiście, że z jednej strony jest to piękna historia, o samotnej dziewczynce dorastającej wśród natury, która idealnie wpasowałaby się w kanon wyciskającego łez filmu, ale patrząc na tak ogromną liczbę zachwytów nie spodziewałam się aż tak naciąganych wątków. Poza dobrze zbudowaną postacią i licznymi opisami świata roślin i zwierząt mamy tu piętrzące się nierealne sytuacje – począwszy od edukacji Kii przez jej romanse aż po samo rozwiązanie wątku kryminalnego, który był poprowadzony bardzo po macoszemu jako tło do miłosnej historii. Mimo tego wszystkiego, bez uprzedzeń do nie do końca mojego gatunku literackiego postanowiłam wystawić książce dobrą ocenę -bo przecież nie każdy musi lubić to samo… ALE, niestety, zakończenie książki z wyjaśnieniem co tak naprawdę się stało, było dla mnie tak niezrozumiałe i bezsensowne, że 6/10 to najwięcej co mogę napisać.
  • Po niemal roku wypisałam się z listy oczekujących na ta pozycję w bibliotecznej kolejce. • W marcu, minionego roku, byłam chyba 6 na liście oczekujących...(?) • Skoro tyle osób chce przeczytać to chyba warto poczekać • W końcu znudzona byciem pierwszą na liście oczekujących poszukałam e-booka chcąc sprawdzić czy podzielę zachwyt większości. • Momentami taki trochę harlequin, ale z bardzo rozbudowaną częścią poświęconą przyrodzie i naturze. Namalowaną tak sugestywnie, że czytając błądziłam po mokradłach Karoliny Północnej. • Ale już historia Kayi, która dorasta sama, stygmatyzowana od małego jako brudna dziewczyna z bagien specjalnie mnie nie urzekła chociaż nie brak w nej dynamizmu, ciekawości, a nawet wzruszeń. • Samo zakończenie zaskakujące, ale wywołujące lekko ironiczny uśmiech na mojej twarzy. • O wyskości mojej noty zadecydowały głównie fenomenalne wręcz opisy przyrody.
  • Niestety tylko końcówka mnie zaciekawiła. • Cała historia dość przewidywalna.
  • Swietna książka na lato.O tęsknocie i miłości, wybaczaniu, zemście oraz duzo o dzikiej naturze.
  • to przepiękna opowieść o samotnosci, pragnieniu miłości a wszystko to na tle cudownego świata przyrody i praw nią rządzących .Brzmi banalnie ale książka nie jest banalna
  • „Gdzie śpiewają raki” to bardzo dobra powieść obyczajowa, której wzruszająca fabuła osadzona została w niezwykle wysmakowanym przyrodniczym zakątku. Debiutancka powieść Owens składa też niejako hołd naturze pełnej sekretów, która bez wątpienia odgrywa istotną rolę w kształtowaniu charakteru człowieka oraz ma wpływ na wyznawane przez niego wartości w dorosłym życiu. • Główną bohaterką książki jest Kya Clark. Zamieszkuje na bagnach niedaleko małego miasteczka u wybrzeży Karoliny Północnej zwanego Barkley Cove. Jest typem samotniczki. Życie w „głuszy” ją do tego niejako zmusiło oraz trudna sytuacja rodzinna. Porzucona przez matkę w dzieciństwie, a w okresie dorastania także przez rodzeństwo pozostała na bagnach ze swym uzależnionym od alkoholu ojcem. Życie ze staczającym się na dno rodzicem, na dodatek weteranem wojennym nie było dla Kyi wcale takie łatwe. Żyjąc w skrajnej biedzie i doświadczając od czasu do czasu przemocy nauczyła się dbać sama o siebie. Z czasem zrozumiała, że gdy szybko nie stanie się samo­wyst­arcz­alna­ to przyjdzie jej zwyczajnie umrzeć i nikt tego nawet nie zauważy. Jedynym co jej pozostało to tęsknota za matką i otaczająca ją natura, którą pokochała nade wszystko. Choć z wielkim trudem, w końcu udaje się dziewczynie nawiązać nić porozumienia, a nawet przyjaźni z kilkoma mieszkańcami Barkley Cove. Jednak nic nie trwa wiecznie…Gdy pod koniec 1969 roku na bagnach znalezione zostaje ciało niejakiego Chase’a Andrewsa jedyną podejrzaną o dokonanie zbrodni zostaje właśnie Kya. Wówczas zwą ją wszyscy Dziewczyną z Bagien. Uważają ją za wyobcowaną, zamkniętą w sobie dziwaczkę, której przeszłość skrywa wiele tajemnic… Czy Kya rzeczywiście zamordowała na mokradłach syna bogaczy? A może stała się zwykłym kozłem ofiarnym niewielkiej społeczności, która nie znając dziewczyny znalazła doskonały pretekst, aby się jej w łatwy sposób bardzo szybko pozbyć raz na zawsze? • „Gdzie śpiewają raki” to przepełniona tęsknotą za miłością, dotykiem i bliskością opowieść o inteligentnej dziewczynie pełnej wrażliwości, której los w niczym nie oszczędzał. To historia przetrwania, otwierania się na nowe doznania, a także walki z własnymi słabościami i otaczającym nas światem. Piękna, dobrze opowiedziana, pełna wzruszeń proza. Godna uwagi.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo