• Nie wiem jak to się stało, ale tytułowy Korniszonek pierwszej i drugiej części cyklu to naprawdę dwóch różnych Ogórskich, przy czym paradoksalnie ten pierwszy, przecież kapkę starszy, jest o wiele bardziej rezolutny, wygadany, sprytniejszy i w ogóle łapiący życie za rogi bez zbędnych wstępów. Jego wewnętrzne dialogi, dylematy i sposoby rozwiązywania dziecięcych problemów bawią do łez i przypominają o własnym dzieciństwie razem z jego bezkresną wyobraźnią - znajdą tutaj coś dla siebie zarówno dzieci, jak i ich rodzice.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo