• Bardzo średnia. Bez fajerwerków. Niewiele się dzieje, niewiele zwrotów akcji. Zakończenie przewidywalne. • Dużo lepiej czytało mi się Harrego P. • Nie mniej dam szansę tej serii.
  • Nie ukrywam, iż fakt wydania przez Rowling książki pod pseudonimem, i to w dodatku kryminału, trochę mnie zaskoczył. Do tej pory czytałam jedynie jedną serię jej autorstwa – „Harry’ego Pottera”, rzecz jasna. ;) Za kryminałami raczej nie przepadałam, ale nie mogłam odpuścić sobie sięgnięcia po pozycję napisaną przez samą Jo! Muszę przyznać, że – o dziwo – powieść ta nawet mi się spodobała. Akcja nie dzieje się zbyt szybko, a mimo to nie ma tu przynudzania, co jest naprawdę dużym plusem. Choć chyba lepiej idzie Rowling pisanie fantasy.
  • Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling. Tym nazwiskiem opatrzyła ona swoją książkę „Wołanie kukułki”. Pozycja ukazała się w 2013 roku dzięki wydawnictwu Dolnośląskiemu, które należy do Grupy Wydawniczej Publicat. • Cormoran Strike jest detektywem, który nie ma spraw. W końcu jednak pojawia się w jego biurze klient – nie mógł wybrać sobie gorszego dnia niż ten. Właśnie zostawił narzeczoną, nie ma sekretarki, a na dodatek dostaje pogróżki i ponaglenia związane z pożyczką. Mimo wszystko Strike przyjmuje zlecenie, które dotyczy samobójstwa modelki Luli Landry. Piękna kobieta zmarła po wypadnięciu z balkonu. Jej brat jest przekonany, że nie było to samobójstwo, lecz ktoś jej w tym pomógł. Strike zaczyna przesłuchiwać świadków, dociera do policyjnej kartoteki i łączy poszlaki. Zatrudnia też nową sekretarkę, ale tylko na tydzień. Nie może pozwolić sobie na nieprzemyślane wydatki. Dziewczyna jest jednak bardzo zaangażowana w sprawę, wyszukuje informacje związane z potencjalnym morderstwem i świetnie podszywa się pod osoby, które zleca jej szef. Strike polubił Robin, mimo że wie, że nie może jej zatrzymać. Umawiają się jednak na dalszą pracę, co uszczęśliwia dziewczynę i wkurza jej narzeczonego. Robin pomaga Cormoranowi w prowadzeniu śledztwa. Głównie jednak to Strike działa – jest samo­wyst­arcz­alny­, potrafi do wszystkiego i wszystkich dotrzeć i jest piekielnie spostrzegawczy. Czasem dzieli się z Robin swoimi spostrzeżeniami, jednak wiele zachowuje dla siebie. W końcu jest pewny, że śmierć modelki to nie był przypadek lecz zaplanowane z zimną krwią morderstwo. Kto za nim stoi? • J.K. Rowling stworzyła kryminał, którego głównym bohaterem jest weteran wojenny z jedną nogą i krzywą przeszłością. Jego matka zmarła w dziwnych okolicznościach, a jego ojcem jest gwiazda rocka, która nie utrzymuje z nim kontaktów. Strike jest przez to nieco zgorzkniały, a wiele osób myśli, że praca detektywa ma mu zrekompensować dziwną śmierć matki. Czasem jednak miałam wrażenie, że Cormoran nie radzi sobie z własnym życiem – upija się, śpi w pracy, bierze prysznic w przypadkowych miejscach. Dzięki temu jest jednak bardzo autentyczny, choć nieco zdegenerowany. • Robin to także ciekawa bohaterka. Jako sekretarka powinna odbierać telefony, wysyłać maile i sprawdzać pocztę. Jednak pracuje trochę nielegalnie, bo po tygodniu zostaje na dłużej, mimo że Tymczasowe Rozwiązania dobijają się do Strike w sprawie pracownicy. No i Robin marzy o pracy detektywa. Dlatego fascynuje ją sprawa, którą prowadzi jej szef. Na dodatek wypełnia swoje obowiązki niesamowicie sumiennie, a czasem zbyt dokładnie – np. gdy musi pozbierać upitego Strike’a do kupy i przekazać mu wiadomość o nowym związku jego byłej narzeczonej. • Inne postacie są niesamowicie wyraziste. Różne pozycje społeczne, zawody, wykształcenie… wiele osób pochodzi ze świata sław i celebrytów. Mimo tego są oni zróżnicowani – modelki, projektanci, reżyserzy… a przy tym odmienne orientacje seksualne, zboczenia, narkotyki, alkoholizm i uzależnienie od seksu. Cóż, mieszanka wybuchowa? • Najbardziej zaskakujący jest język. Każda postać dostała swój styl mówienia, czasem podsycony przekleństwami, czasem pełen błędów. Coś wspaniałego! Niewielu autorów myśli o tym, by postacie z wyższych i niższych warstw mówiły różnie – tu mamy przekrój przez każdy z możliwych sposobów wypowiadania się. • Jednak nie mogłam przejść do porządku dziennego nad dwoma rzeczami. Dokładnie nad pisownią. Internet pisany był małą literą i chociaż nie jest to już błędem, nie mogłam patrzeć na to słowo. No i pendrajw. Spolszczony. Wyglądał dziwnie w tekście, choć pojawił się tylko kilka razy. • Minusy? Są. A właściwie jest. Akcja wydawała mi się nieco zbyt wolna. Na koniec książki uznałam to jednak za mało ważne, bo dowody i rozmowy zrekompensowały to odczucie. Jednak książka ma ponad 400 stron, czasem męczyłam się, gdy ją czytałam. • Poza tym to dobra lektura. Autorka pokazała, że umie napisać coś innego niż powieść dla dzieci. Jest tu dużo rzeczy dla dorosłych – alkohol, narkotyki, seks, morderstwo… przede wszystkim jest jednak przekrój charakterów, które nie są określone jednoznacznie jako złe lub dobre. Dopiero po pewnym czasie okazuje się kto jest czarnym charakterem, a kogo czytelnik musi w myślach przeprosić za oskarżenia. • Komu polecam? Oczywiście miłośnikom Rowling. Sprawdźcie dlaczego chciała ukryć się pod pseudonimem. Poza tym na pewno spodoba się fanom kryminałów, którzy szukają czegoś innego niż zbrodnia w domku na wsi. Tu mamy świat celebrytów, szych i bogaczy – coś niebywałego i niew­yobr­ażal­nego­ dla większości z nas.
  • bardzo dobra pozycja gatunkowa. zgrabna, wciągająca, elegancka. wielu recenzentów podkreśla, że akcja niespieszna, nie zdążyłam zauważyć, bo kryminał ten wciągnął mnie przy śniadaniu, a wypluł - bardzo kontentą - w okolicach północy. Polecam, dobre - ciąg dalszy w wersji polskiej już za chwilę, we wrześniu 2014.
  • Książka z gatunku "dziejących się powoli". Niezbyt wciągająca, bardzo typowa historia kryminalna. Mimo to jakoś nie chce się odłożyć, przyjemnie napisana. Elementów zaskoczenia jak na kryminał niewiele, bardzo mało zwrotów akcji, ot dzieje się.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo