Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
DZIEŃ KOBIETSiła Kobiet – spotkanie wśród książek • 6 marca godzina 17:00 czytelnia biblioteki • Zapraszamy Panie do wspólnego celebrowania kobiecości w wyjątkowej odsłonie. Spotkajmy się w przestrzeni, gdzie literatura łączy się z elegancją, a rozmowy z dobrą energią. To będzie nasze święto. Kobiet pełnych pasji, marzeń, odwagi i wrażliwości. Eleganckich, silnych, autentycznych. •
Biblioteczny salon kobiecej inspiracji: • Rozmowy o kobietach w literaturze i sztuce – o ich sile, determinacji i marzeniach. • Podziel się książką, która zrobiła na Tobie największe wrażenie: • – dlaczego właśnie ta • – komu byś ją poleciła • – co zmieniła w Tobie jej lektura •• Literacki quiz „Klasa czy Obciach” • Z przymrużeniem oka sprawdzimy nasze czytelnicze (i nie tylko) upodobania. Kryminały? Romanse? Czerwone paznokcie? Tego wieczoru bawimy się konwencją i celebrujemy różnorodność. • Fotostrefa – elegancka, kobieca w stylu glamour – zatrzymajmy ten wieczór na zdjęciach. Niech zostanie z nami na dłużej. • Pokaz i nauka kroków tańca poprowadzona przez profesjonalnego instruktora Kamila Nowaka. Bo kobiecość to także ruch, lekkość, odwaga i radość. • Przyjdź z przyjaciółką, mamą, siostrą albo podaruj ten wieczór samej sobie. • To będzie czas rozmów, inspiracji, śmiechu i tańca. • Bezpłatne wejściówki do odbioru od 18 lutego 2026 w bibliotece głównej. Liczba miejsc ograniczona. • Motyw przewodni: Kobieta – siła, elegancja i radość bycia sobą. • Dress code: różowe akcenty, szyk, styl glamour, a nawet Barbie – możesz być kim chcesz! • Udział w wydarzeniach jest dobrowolny i bezpłatny. Warunki uczestnictwa określa Regulamin dostępny na stronie [Link] • [Obraz] -
BIBLIOGRANIEBibliogranie • 3 marca godzina 16:30 - 18:30 czytelnia biblioteki • Rodzinne Bibliogranie – popołudnie z planszówkami! • Zapraszamy wszystkie dzieci, rodziców, dziadków i opiekunów na Rodzinne Bibliogranie – wyjątkowe popołudnie pełne radości, śmiechu i emocji przy planszówkach! • Czekają na Was: • √ ulubione klasyczne gry planszowe • √ ciekawe tytuły dla małych i dużych • To świetna okazja do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i dobrej zabawy • Nie trzeba nic przynosić – wystarczy chęć do grania i dobry humor! • Przyjdźcie całą rodziną, zaproście znajomych – będzie wesoło, rodzinnie i planszówkowo! • Udział w wydarzeniu jest bezpłatny • Nie obowiązują zapisy – po prostu bądźcie z nami! • Do zobaczenia przy planszy w czytelni biblioteki w Michałowicach. • Udział w wydarzeniach jest dobrowolny i bezpłatny. Warunki uczestnictwa określa Regulamin dostępny na stronie [Link] • [Obraz]
-
DZIEŃ MANGI7 lutego Lubiteka ponownie otworzyła swoje drzwi dla wszystkich miłośników mangi, anime i kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Trzecia edycja Dnia Mangi okazała się prawdziwą eksplozją kreatywności, zabawy i inspiracji — a uczestnicy, zarówno najmłodsi, jak i dorośli, mogli poczuć się jak bohaterowie swoich ulubionych historii 📚🌸. • Wydarzenie rozpoczęło się spotkaniem Klubu PokeParty, które poprowadził Wojciech Gambuś. Energetyczne rozmowy, wymiana kart i pasjonujące dyskusje o świecie Pokémonów od razu wprowadziły wszystkich w fantastyczny nastrój. • Następnie uczestnicy przenieśli się w świat japońskiej estetyki podczas warsztatów kreatywnych „Akari – japońska latarnia DIY”. Pod czujnym okiem Marty Knopik każdy mógł stworzyć własne, nastrojowe światło inspirowane tradycją Dalekiego Wschodu. Efekty? Zachwycające! • Szybkie skojarzenia, japońskie tropy i salwy śmiechu – tak w skrócie można opisać kalamburowe szaleństwo prowadzone przez Aleksandra Błaśkiewicz. Było dynamicznie, kreatywnie i totalnie mangowo! 😄🎤 • Po tej dawce energii Ola zaprosiła uczestników na inspirującą prelekcję: 📖 „Wyobraźnia między słowami. O różnicy między mangą, komiksem a powieściami graficznymi” – fascynującą podróż przez kadry, narracje i style, która pokazała, jak różnorodny i bogaty jest świat opowieści obrazkowych. 🖋️🗯️ • Kolejnym punktem programu były warsztaty Karolina Basiak, która wprowadziła uczestników w barwną historię japońskich lalek kokeshi. Opowieści o ich ewolucji i znaczeniu kulturowym stały się inspiracją do stworzenia własnych, unikatowych modeli. Pod okiem prowadzącej powstały prawdziwe małe dzieła sztuki! • Przez cały czas trwania wydarzenia można było podziwiać niezwykłą wystawę kolekcjonerską przygotowaną przez Aleksandra Błaśkiewicz oraz Wojciech Gambuś – i było na co patrzeć! 👀💥 • Dla wielu uczestników była to nie tylko okazja do podziwiania zbiorów, ale też do rozmów, wspomnień i dzielenia się pasją. 💬💙 • Ogromne podziękowania kierujemy do Wydawnictwa Waneko, które już po raz kolejny objęło wydarzenie patronatem. Dziękujemy również wszystkim osobom zaangażowanym w organizację — bez Was Dzień Mangi nie miałby tak magicznego charakteru ❤️. • Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach! Już nie możemy się doczekać, co przyniesie następna edycja 🎌✨ • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz]
-
Teatr przy StolikuZ przyjemnością informujemy, że przed nami pierwsza w tym roku odsłona Teatru przy Stoliku organizowana przez Bibliotekę Miejską w Mrągowie! • Alicja Kochańska i Artur Steranko, aktorzy Teatru Stefana Jaracza w Olsztynie przedstawią sztukę Dany Laurenta "Rola życia". • Słowo wstępne wygłosi Elżbieta Lenkiewicz • Zapraszamy w środę 4 marca o godz. 18.00, sala Orbita (MCK) • [Obraz]
Najnowsze recenzje
-
"Zapisane w kartach. Rozdroża" (1 tom) to piękna, wspaniała, interesująca, poruszająca, refleksyjna i emocjonująca powieść o rodzinnych relacjach, relacjach międzyludzkich, ludzkich emocjach, ambicjach, marzeniach, rozczarowaniach, o przeznaczeniu, skrywanych sekretach, ale też o nadziei. Pierwszy tom serii jest wprowadzeniem do historii i poznajemy bohaterów, ale autorka zadbała też o ciekawe i wciągające zwroty akcji. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, byli tacy prawdziwi, z wadami i zaletami. Bardzo polubiłam Emilię i Zosię, a historia Zosi najbardziej chwyciła mnie za serce. W historii pojawiają się też dwa fajne koty.😻 Mrrrrr 😺 Ja jestem oczarowana tą lekturą i z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu. Bardzo jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Gorąco polecam. 🥰
-
Ile ludzi, tyle opinii. • Lektura tej biografii pozostawiła we mnie wiele pytań o naturę ludzką. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że sympatie i antypatie wyrabiamy na podstawie osobistych, trudnych do wytłumaczenia impulsów. Po prostu -albo zaiskrzy, albo wręcz przeciwnie. Ile razy drażni nas zachowanie kogoś ogólnie lubianego tylko dlatego, że coś w jego postępowaniu - nawet irracjonalnego - akurat n a s irytuje. • Podobnego rodzaju przemyślenia towarzyszyły mi po przeczytaniu równie dobrej biografii Krzysztofa Kieślowskiego autorstwa Katarzyny Surmiak-Domańskiej. Uświadomiłam sobie, że w pewnym sensie – Wanda Rutkiewicz i Krzysztof Kieślowski – byli do siebie podobni: oboje szli drogą, z której nie przewidywali odwrotu. • Anna Kamińska, wzorując się na swojej wysokogórskiej bohaterce, rownież stanęła na wysokości zadania. Skrupulatnie, niemal kronikarsko odtworzyła życie himalaistki. Z klasą, bez taniej sensacji, przedstawiła tragiczne i bolesne wydarzenia z jej życia. Dała głos rodzinie, przyjaciołom, znajomym, współpracownikom, współwspinaczom, sceptykom i oponentom – wszystkim tym, którzy Wandę cenili i tym, którzy ją krytykowali. • I to jest największy atut tej biografii. Czytelnik, z labiryntu sprzecznych informacji, próbuje wyłonić „swój” wizerunek Wandy Rutkiewicz. Mnie przekonuje zdanie Alison Chadwick-Onyszkiewicz, która mówiła o wielowymiarowości osobowości Wandy i właśnie tym tropem podążyłam i ja. Bardzo podobała mi się bezpardonowa walka kruchej i dobrze wychowanej Wandy o prawa kobiet do zdobywania szczytów w górach wysokich. • Od lat mam uprzedzenie do wszelkiego rodzaju „środowisk”, niezależnie od tego, czy działają w sferze prywatnej, czy publicznej. Dlatego ekskluzywne środowisko wspinaczy wysokogórskich nie wzbudziło mojej sympatii. Od razu przywiodło mi ono na myśl inne środowisko – bogatych, wpływowych, modnych, złośliwych i zawistnych intrygantów z powieści Leopolda Tyrmanda „Życia towarzyskiego i uczuciowego”. • W biografii uwierała mnie właściwie tylko jedna kwestia - przywoływana od czasu do czasu teza o podobieństwie Wandy do ojca oraz porównywanie ich życiowych wyborów i dróg. Nie twierdzę, że jest to zupełnie niemożliwe, jednak momentami odczuwałam pewien rodzaj natręctwa w eksponowaniu tych podobieństw. • Podsumowując. • Na jednym szczycie – literackim - stanęła Anna Kamińska, a na drugim, interpretacyjnym - Danuta Stenka, która profesjonalnie opowiedziała tę historię o sile życia i śmierci. • I na koniec. • Podczas słuchania audiobooka wiele ciekawych fraz, gotowych zwrotów, a nawet fraszek i dwuwierszy przykuło moją uwagę. Moim ulubionym fragmentem - który najlepiej pokazuje klasę Wandy Rutkiewicz – jest jednak ten: • „Wanda była absolutnym wyjątkiem na tle wspinających się kobiet swoich czasów. Była bardzo dobrze wychowana i miała klasę. Nawet jeśli przeklinała to robiła to piękną polszczyzną, a nie jak jej koleżanki”.
-
Krótka i skondensowana lektura - w moim przypadku trzy spacery z psem i po książce. • Sięgnęłam po nią z ciekawością, bo temat bilingwizmu nie jest mi obcy i chciałam przyłożyć spostrzeżenia autorki do swoich własnych. • Atutem tej książki jest jej dbałość o dowody. Autorka konsekwentnie przywołuje badania i opracowania, którymi podpiera swoje tezy. Bardzo mi to odpowiadało. Przytacza też sporo życiowych przykładów, które pomagają zrozumieć zagadnienia brzmiące czasem dość zawile. • Może i niczego nowego z tej książki się nie dowiedziałam, ale skonfrontowałam sporo własnych doświadczeń i obserwacji, szczególnie w zakresie interesującego mnie zagadnienia - języka wewnętrznego i języka konceptualizacji. • Świetna lektura dla maniaków językoznawstwa, lingwistów i wszystkich ciekawych tego, co język robi naszej głowie.
-
-
Jakiś czas temu zachwyciłam się – ba, otumaniłam się wręcz pięknem i radością z dzieciństwa i tymi zabawami i postrzeganiem świata jaki jest, a jaki zmienił się podczas dorastania – bo przeczytałam „Tonję z Glimmerdalen”. To historia dziewczynki (wspaniałej Tonji), która lubiła wszystko i wszystkich, z małym jednym ludzkim wyjątkiem – właściciela ośrodka wypoczynkowego, który wprowadził najgłupszy regulamin jaki tylko można (na szczęście tylko w obrębie swojego ośrodka). Potem w moje czytelnicze ręce wpadła (jakże się cieszę) „Jania i Iwo” pióra pani Małgosi. Po niej magia piękna dziecięcych serc i oczu nadal trwały. I nie dość, że oderwałam się od rzeczywistości, to poczułam lekkość bytu, co rzadko się zdarza – a już podczas czytania, bardzo rzadko. Poczułam bliskość babusi i tatusia i dziadka siedzącego koło kredensu. Poczułam małą rączkę kolegi w swojej małej rączce, dotyk słonka o poranku i radości ze wspólnej wycieczki nad morze. Ile tego było... i jest... • Ale.... • Teraz zanurzyłam się w „Wieży na krańcu czasu” i znowu zegar zaczął się wygłupiać zabierając mnie do magicznej krainy wyciętej z innego świata. Oto... Dom, co ma czkawkę, mała dziewczynka Dziewiątka (mała choć duża), czarodziej Mroczysław (coś, jak taki pokręcony i przekręcony Mieczysław, który czasem coś wyczaruje, czasem nie – jak to w życiu bywa), doktor Łyżek (nie mylić z Łyżeczką) i troll Eryk. Zabawna grupa o jeszcze zabawniejszych perypetiach. Aż zastanawiam się, jak oni w tej Wieży śpią, bo skoro pod nimi światów tyle się miesza, skoro dom czasem czknie, a może nawet kichnie, to nic nie jest pewne. Każda minuta zaskakuje, podobnie jak oni wszyscy. • Przyznam szczerze, że nie czytałam pierwszej części serii, czyli „Domu na skraju magii” i początek czytania nie należał do tych przyjemnych. Trudności sprawiało mi imię dziewczynki, Dziewiątka, która jawiła mi się bardziej z dziewiątką nieustępliwych huncwotów niż jedną (rezolutną) dziewczynką. Sam fakt, że to jedna, a nie dziewięć istotek jakoś trudno mi się zlepiał z fabułą. Dlatego i słowa Mroczysława czy Eryka jakoś ulatywały mi w krainę niedorzeczności. Ale... Ale po jakimś czasie wszystko nabierało innych barw i znaczenia. Wesołość akcji i trzpiotowatość to jednego pana, to drugiego. Ich strach, czy pomysły, to wszystko zaczyna tworzyć magiczny świat wyjątkowej grupki przyjaciół. Dom czka, skacze jak pionek po niezbadanej planszy światów. Wszystko jest zagadką, która jednoczy te ciepłe istotni razem. • „Wieża na krańcu czasu” to obraz odwagi i prawdy zarazem. To przyjaźń, wsparcie i akceptacja słabości drugiego. To baśniowa, acz prawdziwa, historia oderwana od czasu i przestrzeni. • Historia tych osób pokazuje to, co w życiu ma największą wartość, a o czym, z upływem lat i kalendarzy zapominamy – pokazuje, czym jest poleganie na sobie. Czym jest wiara w drugiego człowieka. Czym jest mobilizacja do wspólnego działania w zgodzie i radość z bycia sobą pośród innych. To historia przyjaciół, którzy uczą się pokonywać przeszkody i jednocześnie czerpią z nich to, co dobre, właściwe i rozważne (choć czasem na ową rozważność lepiej przymknąć oko). • i cieszy przy okazji fakt, że takich książek jest coraz więcej. Są wypełnione niezbadanymi perypetiami, które chwytają i młodzież i dzieci i starszych (czasem i tych najstarszych). Cieszy fakt, że po takie książki się sięga, że się w nich zanurza i o nich opowiada. I nie trzeba szukać pretekstu, by je czytać. Nie ma znaczenia wiek, pogoda za oknem, czy tymczasowa nuda, którą trzeba jakoś zapchać. Na takie książki czas jest zawsze i wszędzie. One rozdmuchują mroczne chmury znad smutnej głowy, leczą ciało (bez leków z apteki i wizyty u specjalisty), poprawiają nastrój i sprawiają, że człowiek zaczyna się uśmiechać. Ot tak, sam do siebie. Do kubka z herbatą, do nadgryzionego sera, czy pomidora, co leży smutny i zapomniany. • Same plusy i to w nadmiarze. • I uwaga – jesteś w domu, co nie czka i nie skacze i jest ci ciepło i czujesz w sobie tyle energii, że cię wręcz rozsadza. To magia takich powieści i takich pisarzy, co lekkością pióra i frywolnością wyobraźni tworzą takie perełki w okładkach. • Takie chwile warto kolekcjonować. • agaKUSIczyta
Ostatnio ocenione
-
Kobiety KossakówJurgała-Jureczka, JoannaOcena: 4.1, głosów: 8 -
Chciałbym nigdy cię nie poznaćKrajewski, WiktorOcena: 4.7, głosów: 3 -
KieszonkowiecNakamura, FuminoriOcena: 3.5, głosów: 2 -
Miejsce egzekucjiMcDermid, ValOcena: 3.8, głosów: 13 -
Tylko jedno spojrzenieCoben, HarlanOcena: 1.0, głosów: 1