Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Miejska Biblioteka Publiczna w Skawinie
[awatar]
Skawina MBP
Rodzaj: Biblioteki publiczne
Telefon: 12 276 25 71
Województwo: małopolskie
Powiat: krakowski
Adres: ul. W. Sikorskiego 18
32-050 Skawina
E-mail: biblioteka.glowna@biblioteka-skawina.pl

Poniedziałek: 8.00-16.00
Wtorek: 11.00-19.00
Środa: 8.00-16.00
Czwartek: 11.00-19.00
Piątek: 8.00-16.00

Miejska Biblioteka Publiczna w Skawinie
ul. A. Mickiewicza 26
32-050 Skawina
tel. 12 276 25 71
www.biblioteka-skawina.pl
biblioteka.glowna@biblioteka-skawina.pl

Najnowsze recenzje
1
...
4 5 6 7 8
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Co dobrego może wyjść z połączenia kota, wypadku autobusowego, dwóch nieudanych małżeństw i porządnej dawki humoru? Otóż – powieść! • Nie mam w zwyczaju sięgać po książki, które mają więcej niż jednego autora. Dlatego z lekką obawą, dopiero po wielu poleceniach, zdecydowałam się na Awarię małżeńską. Cóż… było warto! • Dwie kobiety – powi­edzi­elib­yśmy­, typowe kury domowe – oddane matki i żony, umiejące jednocześnie pogodzić wszystkie obowiązki, ulegają wypadkowi. Sytuacja ta zmusza ich mężów do przejęcia wszystkich domowych powinności – w tym opieki nad dziećmi. Być może całość nie wyglądałoby tak strasznie, gdyby nie fakt, że ojcowie nie wiedzą nawet do jakich szkół uczęszczają ich pociechy. • Natasza Socha i Magdalena Witkiewicz zaproponowały nam naprawdę rewelacyjną komedię pomyłek. Przedstawiły dwa – na pierwszy rzut oka – normalne małżeństwa, które przez niedorzeczny splot zabawnych przypadków losu muszą stawić czoła codziennym problemom. Wszystko napisane jest porywającym i lekkim stylem, dzięki czemu książka wciąga i nie sposób się od niej oderwać. Dużą zaletą historii jest także element napięcia, który towarzyszy czytelnikowi podczas lektury. Wynika on z faktu, że tak bardzo chcielibyśmy, aby bohaterowie dotarli do happy endu, że z niepokoju łapiemy się na obgryzaniu paznokci 😉 • Jeżeli szukacie ambitnej lektury, to nie znajdziecie tu nic dla siebie. Powieść ta powstała, aby rozweselić i dać możliwość spojrzenia na niektóre sprawy z dystansem. • Dla kogo w takim razie jest powieść Awaria małżeńska? Dla wszystkich, którzy kochają się śmiać. Chociaż przyznaję, że nie jestem przekonana, czy jako młoda mężatka nie patrzyłam na całą fabułę z lekkim przekąsem i większą uciechą niż inni. • Wyśmienita lektura dla poprawy nastroju i niez­obow­iązu­jące­j rozrywki! • Polecam! • Aleksandra Barczyk, MBP w Skawinie • A! I nie myślmy sobie, że wyłączenie zabawki dziecięcej jest taką łatwą sprawą…!
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Książka Magdaleny Majcher trafiła w mojej ręce przypadkiem. Jej tytuł, „Matka mojej córki”, nie pozostawia zbyt wielu wątpliwości dotyczących fabuły powieści, jednak jej problematyka została ujęta w bardzo ciekawy sposób. • Bohaterkami powieści są trzy kobiety: matka i dwie córki, Nina i Iga. Na ich relacje rodzinne cień rzuca latami skrywana tajemnica. Czy wyjdzie w końcu na jaw? • Ninę poznajemy, kiedy ma już ugruntowaną pozycję w świecie zawodowym, jest dyrektorem oddziału dużego banku. W noworoczny dzień otrzymuje wiadomość o śmierci swojego ojca. Jej zaskoczenie jest tym większe, że ojciec zginął potrącony przez samochód wracając do domu w stanie nietrzeźwym, mimo że nie pijał wcześniej. Nina nie ma wyjścia i wraca na jakiś czas do rodzinnej Czeladzi. Ta niecodzienna sytuacja zmusza ją do porzucenia kariery i zamieszkania na stałe w miejscu, z którego uciekła kilkanaście lat temu. • Kiedy wprowadza się do swojego dawnego pokoju, odkrywa schowane przed laty pudełko. Gdy je otwiera, odżywają wspomnienia. W tym momencie pojawia się Iga. Nina postanawia opowiedzieć siostrze swoją historię i przestrzec ją przed konsekwencjami podejmowanych decyzji. Nie mówi jednak wszystkiego. • Autorka prowadzi akcję dwutorowo, wydarzenia teraźniejsze zyskują nowe oblicze naświetlane wydarzeniami z przeszłości. Powieść porusza trudny, kontrowersyjny i wciąż aktualny temat. Ciąża nastolatki to nadal tabu, wstyd dla rodziny, w której często dochodzi do zanegowania zaistniałej sytuacji i próby jej zakamuflowania. • Powieść trafnie oddaje problematykę emocji i trudności w rozmowach o uczuciach. Przed bohaterkami książki staje bowiem zadanie ponownego poukładania relacji między sobą. • Książka Magdaleny Majcher to opowieść o błędach i próbach ich naprawiania, o drugich szansach. • Poleca Anna Pląder, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Książka „Złączeni”, wchodząca w skład serii wydawniczej Kobiety to czytają, jest powieścią o perypetiach lekarki Charlotte. • Podczas jednego z dyżurów głównej bohaterki, na oddział trafia niez­iden­tyfi­kowa­na kobieta – ofiara wypadku samochodowego. Jej stan jest określany jako krytyczny, lekarze podejmują decyzję o wprowadzeniu jej w stan śpiączki farm­akol­ogic­znej­. Poszkodowana uzyskuje status NN (nazwisko nieznane), nie ma możliwości ustalenia jej tożsamości, a w miarę upływu czasu okazuje się, że nikt z rodziny jej nie szuka. • Charlotte, lekarka z powołania, od początku emocjonalnie angażuje się w tragiczną sytuację tajemniczej kobiety i konsekwentnie próbuje odkryć jej tożsamość. W trakcie dochodzenia, które lekarka prowadzi na własną rękę, wychodzą na jaw kolejne fakty, które łączą obie, z pozoru obce sobie, kobiety. • Między Charlotte a tajemniczą NN pojawia się ktoś jeszcze. Ich splatające się losy poznajemy dzięki narracji prowadzonej w dwóch płaszczyznach czasowych. Retrospekcje pozwalają czytelnikowi rozwikłać zagadkę tożsamości ofiary wypadku. Bohaterowie powieści mierzą się ze swoją przeszłością i próbują budować lepszą przyszłość. • Autorka książki – Carol Cassella – jest amerykańską pisarką i lekarką, jej znajomość realiów pracy personelu medycznego czyni całą historię wiarygodną. Jednym z ważnych tematów poruszanych w powieści jest pytanie o to, gdzie są granice odpowiedzialności lekarza za pacjenta i w związku z tym, jakie są wyznaczniki jego profesjonalizmu. W książce wybrzmiewa także wyraźnie dylemat etyczny związany ze sztucznym podtrzymywaniem życia i z uporczywą terapią. • Na tle tych etycznych rozważań zaprezentowana jest postawa głównej bohaterki, godna naśladowania przez innych lekarzy. Charlotte z poświęceniem i zaangażowaniem pochyliła się nad trudną sytuacją poszkodowanej pacjentki. • Czy lekarz w każdej sytuacji powinien zachowywać dystans? Czy powinien traktować pacjenta jak kolejny przypadek? Czy ten górnolotny profesjonalizm (nie tylko w środowisku lekarskim) nie czyni z nas bezdusznych maszyn pozbawionych empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka? I z drugiej strony, jakie konsekwencje wynikają z osobistego zaangażowania się lekarza w życie jego pacjentów? • „Złączeni” to powieść obyczajowa o poszukiwaniu zrozumienia, szczęścia, miłości, ale także o poczuciu odpo­wied­zial­nośc­i. • Zachęcam do lektury! • Katarzyna Woźniczka-Baran, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    Powieść „Poszukiwanie” jest przejmującym thrillerem psychologicznym, który czyta się szybko, prawie na jednym wdechu. I na pewno jest powieścią skłaniającą każdego rodzica do przemyśleń na temat rodzicielskiej odpowiedzialności. • Simon oraz Rachel, po pięciu latach małżeństwa zostają w końcu rodzicami. Na świat przychodzi ich upragniony syn Jake, a trzy lata później – córka Laney. Od samego początku wychowaniem dzieci zajął się Simon, rezygnując tym samym z pracy zawodowej. • Ich życie rodzinne biegnie zwykłym trybem, rodzina cieszy się urokami życia codziennego. Do szczęścia nie potrzebuje wiele, ponieważ przyjemność sprawia jej wspólne spędzanie czasu nad morzem. • Gdy Jake kończy 16 lat, w szkole, do której uczęszcza razem z siostrą, dochodzi do strzelaniny. Ginie w niej trzynaścioro dzieci. W dniu tragedii rodzice uczniów z przerażeniem oczekują na wiadomości dotyczące losu swoich pociech. W takiej samej sytuacji widzimy Rachel i Simona. Po kilku godzinach niepokoju dowiadują się, iż córka jest bezpieczna, ale nic nie wiadomo o chłopcu. • Policja podejrzewa, że głównym sprawcą dramatu jest syn Connolly’ów. Podobną opinię wyraziła lokalna społeczność. Po pewnym czasie mieszkańcy miasteczka rozszerzyli jednak odpo­wied­zial­ność­ na całą rodzinę, którą uważają za współwinną tragedii. Czy to nie rodzice wpajają dzieciom wartości, którymi te powinny kierować się w życiu? • Policja, próbując ustalić miejsce pobytu Jake’a, wykorzystuje w dochodzeniu wszystkie dostępne sposoby. Całodobowa obserwacja domu Connolly’ów przez służby skłania rodziców szesnastolatka do podjęcia decyzji o przeprowadzce do hotelu. Równocześnie Simon i Rachel coraz bardziej wątpią w niewinność swojego dziecka. Jednakże miłość rodzicielska nakazuje im odnalezienie syna wcześniej, niż uczyni to policja. Czy małżeństwo jest w stanie poradzić sobie z wszechobecną nienawiścią i nagonką? • Powieść zostawia czytelnika z mnóstwem pytań – czy każdy, kto jest inny, musi być kimś złym? Czy i w jakim stopniu rodzice są odpowiedzialni za złe czyny swoich dzieci? Czy możemy kontrolować nasze pociechy na każdym kroku, uspr­awie­dliw­iają­c to miłością rodzicielską? A może dać im wolność wyboru podczas podejmowania ważnych i mniej istotnych decyzji? • Polecam, • Anna Szatko, MBP w Skawinie
  • [awatar]
    Skawina MBP
    „Mitologia” Parandowskiego to zmora jednych uczniów, a miłość drugich (najczęściej to pierwsze…). Pamiętam swoje „pierwsze” spotkanie z greckimi opowieściami. Miałam mieszane uczucia. Teoretycznie – podobnie jak w Biblii – można znaleźć tu wszystko: romans, kryminał, obyczaj. Brzmi jak książka idealna? Nie do końca, zwłaszcza w momencie kiedy ogrom imion, wydarzeń i co najgorsze – wzajemnych powiązań – trzeba było recytować udając, że wszystko rozumiem i wcale nie wyuczyłam się tego na pamięć (gdzież bym śmiała!). Brutalna, ale smutna prawda. Z drugiej jednak strony, mitom greckim nie można odmówić swoistego czaru i przyciągającej, fascynującej, niezwykle wartkiej fabuły. • Mając w pamięci te wszystkie uwagi, z lekkim dystansem sięgałam po „Moją pierwszą mitologię”. Zrobiłam to z dwóch powodów. Po pierwsze spodobała mi się okładka i styl ilustracji, jaki – jak się później okazało – pojawia się w całej książce. Popełniłam wprawdzie bibliotekarskie faux pas – oceniłam książkę po okładce! Cóż, będę musiała z tym faktem żyć… Ale było warto! Nie ukrywam, że byłam również najzwyczajniej w świecie ciekawa, jak autorka poradzi sobie z przekładem mitologicznych historii na język przyjazny dzieciom. Bałam się, że Katarzyna Marciniak zamorduje starożytne historie, pełne brutalności, zdrad, poligamii i stworzy poprawną bajeczkę, w której ciężko będzie się doszukać oryginalnych opowieści. I tu muszę przyznać się do swojego błędu (choć nie ukrywam, że robię to z bólem serca i ujmą na honorze…). Autorka znalazła złoty środek, pisząc „Moją pierwszą mitologię” w sposób wciągający zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Najmłodsi otrzymali książkę pełną fascynujących opowiadań, w których aż roi się od fantastycznych postaci i stworzeń. Zawiłe i skomplikowane historie są jednocześnie przedstawione w sposób prosty (nie mylić z prostackim!) i zrozumiały. Katarzyna Marciniak nie potraktowała jednak młodych odbiorców „z góry” i nie przyjmuje, że są głupsi niż ma to miejsce w rzeczywistości. Nie zrezygnowała z wszystkich „kont­rowe­rsyj­nych­” wątków, ujęła je tylko odrobinę delikatniej. Zeus nadal jest kobieciarzem, a relacje między postaciami można porównać do „Mody na Sukces” w czasach swojej największej popularności. Mimo to podczas czytania uderzyła mnie subtelność i gracja, z jaką autorka podjęła się poruszania tematów, które mogą wywołać niewygodne pytania wśród dzieci. Oczywiście, że niejeden bardziej wnikliwy i błyskotliwy mały czytelnik zaskoczy swoich rodziców pytaniem, czemu każdy bohater miał swój własny harem. Uwierzcie jednak, że wątki tego typu są tak umiejętnie wplecione między wersami, że wytłumaczenie ich swoim pociechom nie powinno być trudne. • „Moja pierwsza mitologia” ma też cechy edukacyjne. Pojawiają się w niej związki frazeologiczne stosowane również dziś, których korzenie wywodzą się ze starożytnej Grecji. Są zrozumiale wytłumaczone i mało tego! W każdym rozdziale znajduje się sekcja „dziś”, w której podany jest przykład użycia danego powiedzenia we współczesnym świecie. Dodam tylko, że wszystko to okraszono sporą dawką humoru tak, że również dorośli czytelnicy złapią się na parskaniu pod nosem przy co lepszych fragmentach. • Podsumowując! Jako bibliotekarz, mówię zdecydowanie tak. Moja pedagogiczna „strona” również głosuje za przeczytaniem. Prywatna ja? Tak, tak, tak! Minus? Językowi konserwatyści mogą być zwiedzeni dość luźnym stylem wypowiedzi, który moim zdaniem zachęci dzieci i pomaga uniknąć niepotrzebnego patosu. • Wołajcie swoje dzieci i do dzieła – dajcie się porwać mitologicznemu światu. A jeśli akurat nie macie obok siebie dzieci… Cóż, ja czytałam w pojedynkę i się nie wstydzę! • Polecam! • Joanna Węgrzyn, MBP w Skawinie
Ostatnio ocenione
1
...
17 18 19 20 21
  • Nauczycielka
    Taschler, Judith W.
  •  
     
  • Gwiazd naszych wina
    Green, John
  •  
     
  • Książę i gwardzista
    Cass, Kiera
wojciech
ilonace
Arizona
planka
janina.jastrzebska
iwsajd
renata.florczyk
lobuziak13
Czytelniczka83
violetch
asiap12
liliana1
lidziaskaw
ma.moskwa
basia.irys

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo