Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
fiolka

Do czytania wybieram najczęściej literaturę sprzed XXI wieku, nie stronię od liryki i dramatu, czasami sięgam po reportaż, a najrzadziej decyduję się na literaturę popu­larn­onau­kową­. Bardzo lubię czytać biografie, wspomnienia, listy i dzienniki.
Poniższe wyrywki z czytanych przeze mnie tekstów mocno ze mną współgrają, więc są przedłużeniem tych kilku słów o sobie :)😊

„Ciekawe jest widzieć, że niemal wszyscy ludzie wielkiej wartości zachowują się z prostotą i że niemal zawsze owa ich prostota jest brana za świadectwo tego, że są niewiele warci”.
Myśli, Giacomo Leopardi

„Intensywność marzeń, ważniejsza jest od ziszczeń”.
Wysoki Zamek, Stanisław Lem

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
33
  • [awatar]
    fiolka
    Z „Pollyanną” pierwszy raz spotkałam się w dzieciństwie. Zostawiła po sobie wrażenie podobne do tego, które miałam po przeczytaniu „Ani z Zielonego Wzgórza” — pogodna bohaterka, dziecięcy zachwyt, podobny rodzaj emocjonalnego przywiązania. • Tym razem „Pollyanna” towarzyszyła nam w podróży i była miłą, bo zadowoloną kompanką. I jak na ponadstuletnią wspó­łtow­arzy­szkę­ podróży świetnie się spisała — skutecznie umilała nam drogę. • Sama historia nie jest specjalnie skomplikowana i chociaż było kilka zwrotów akcji, z łatwością można było przewidzieć zakończenie. Jej dosyć staroświeckie tło pozwala za to podejrzeć obyczaje i życie amerykańskiego społeczeństwa początku XX wieku. W tej książce chodzi jednak przede wszystkim o postawę głównej bohaterki i jej grę w zadowolenie — bo właśnie ten pomysł okazuje się ponadczasowy. • Bo który współczesny rodzic nie marzy o dziecku, które nie narzeka, nie marudzi i nie jęczy?
  • [awatar]
    fiolka
    Urocza opowiastka o „tym” dobrym i „tym” złym. • Dobrym jest porządny, skromny i nie za bogaty gajowy, złym - bogaty, wiecznie nabuzowany, potężnie zbudowany pan Krępak. Gajowy Chrobotek ma sprzymierzeńca – jelenia Wietrznika, przyjaciela od spraw beznadziejnych, bo gdy wszystko zawodzi, Wietrznik staje na wysokości zadania i rozwiązuje problemy. Jest też Józefka, która darzy sympatią Chrobotka, a on ją, ale są zbyt nieśmiali, by się tym afiszować. • Co prawda Václav Čtvrtek podbił serca polskich czytelników dziejami Rumcajsa, ale i praworządny Chrobotek zasługuje na polubienie. • Książeczka dobrze sprawdzi się czytana mniejszym dzieciom - tym jeszcze niez­mani­erow­anym­ - na dobranoc. Dla starszych będzie wiać nudą.
  • [awatar]
    fiolka
    Dla ciekawskich dzieci z wybujałą wyobraźnią, które w Tosi znajdą świetną sojuszniczkę. Mnie bardziej interesowały perypetie mamy – i były naprawdę życiowe ;) • Polecam dzieciom rozpoczynającym przygodę z czytaniem i ich mamom.
  • [awatar]
    fiolka
    Nazwisko autorki jest dla mnie gwarancją dobrej lektury. Tak było i tym razem. • Oczywiście to książka dla kilkulatków, ale nie tylko tych sprzed sześćdziesięciu lat, kiedy powstała. Równie dobrze nadaje się dla współczesnych dzieci, bo pewne wartości się nie starzeją. W tym wypadku chodzi o szacunek dla dziecięcych decyzji. • Kilkuletnia Lotta, obrażona na mamę postanawia wyprowadzić się z domu do domku w ogródku sąsiadki. Rodzice szanują jej decyzję. Nie ma awantury — wbrew tytułowi — ani prób zatrzymania dziewczynki za wszelką cenę. Lotta zamieszkuje sama i dopiero wtedy pojawiają się konsekwencje jej wyboru. Na pewno bardziej wychowawcze niż kara, szlaban czy perswazje. • Lotta, a przy okazji czytelnik przekonuje się, że wybory niosą ze sobą konsekwencje, które nie zawsze są przyjemne. • Ta lektura to prawdziwa szkoła życia, bez nadętego moralizatorstwa i nachalnego dydaktyzmu. • I tak przyszło mi do głowy, że u Lindgren można odnaleźć coś, co wiele lat później nazwano pozytywną dyscypliną.
  • [awatar]
    fiolka
    Długo nie chciałabym zapomnieć historii mojej równolatki Etero, której tak jak i mnie „szybko zleciały lata”. Mimo wielu różnic społeczno-kulturowych, czuję z tą bohaterką pewien rodzaj pokrewieństwa i przekornej kobiecej solidarności. Nie dlatego, że jesteśmy do siebie podobne, ale dlatego, że podobnie próbujemy zachować własny kawałek niezależności wobec oczekiwań innych. • To proza intymna, skupiona na psychologii jednej kobiety, a jednocześnie – podobnie jak w "Najadzie" – bardzo dużo mówi o miejscu człowieka w swojej małej społeczności. Największą siłą powieści jest to, że Melaszwili nie poprawia swoich bohaterów. Pozwala Etero myśleć dokładnie tak, jak myślą ludzie: chaotycznie, przekornie, czasem małostkowo, czasem mądrze, zawsze prawdziwie. • Spostrzeżenia i przemyślenia Etero często rezonowały z moimi. Ujął mnie jej dystans do świata i do samej siebie, ciekawość nowinek oraz odwaga, by być sobą i nazywać rzeczy po imieniu. Wspaniałe były jej burzliwe dysputy z samą sobą – raz euforyczne, raz pełne zwątpienia. • I ten tragi(komi)czny koniec, który dla mnie nie był takim zaskoczeniem jak dla bohaterki. • Do tej pory brzmi w mojej głowie często wymawiany, nie tylko przez Etero, zwrot – dziewczyno – zabarwiony całą paletą emocji - zdumienia, radości, smutku, współczucia bądź politowania. Nie wiem, czy czytając książkę, równie mocno zapamiętałabym ten wołacz. W mojej pamięci pozostał przede wszystkim dzięki audiobookowi i genialnej interpretacji Elżbiety Kijowskiej, której głos stał się dla mnie tożsamy z głosem fikcyjnej Etero. • Dawno żadna bohaterka nie mówiła do mnie tak szczerze, bez pudru i bez cenzury. I chyba dlatego od czasu do czasu Etero odzywa się w mojej głowie tym swoim: „dziewczyno”.
Ostatnio ocenione
1
...
7 8 9
...
36
  • Jeden dzień i inne opowiadania
    Stachura, Edward
  • Afryka Kazika
    Wierzbicki, Łukasz J.
  • Na Północ
    Wajrak, Adam
  • Eden
    Lem, Stanisław
  • Agonia dźwięków
    Cabré, Jaume
  • Nędznicy
    Hugo, Victor
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo