Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Iska

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
Wisława Szymborska

"Kto czyta książki, żyje podwójnie"
Umberto Eco

"Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać"
Alojzy Żółkiewski

"Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie"
Wolter

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
134
  • [awatar]
    Iska
    „Cudze słowa” to coś na kształt biografii, ale niekoniecznie krystalicznej. Głównym jej bohaterem jest Benedykt, który zupełnie nic o sobie nie mówi. Za to na jego temat wypowiada się kilkoro innych ludzi, z którymi miał niegdyś styczność. Portret Benedykta wyłania się z różnych wspomnień, anegdot, dialogów, notatek. Wspomina go ojciec, kobiety jego życia, a także wykładowca filozofii, do którego uczęszczał na zajęcia. W tym wielogłosie jest wiele Benedyktów. Jest Benedykt geniusz, ale z obrazów przywołanych wyłania się także postać Benedykta oszusta i manipulanta. Jaki zatem był naprawdę? Dla każdego z relacjonujących zdawał się być zupełnie kimś odmiennym. Mawia się często, że „jak Cię widzą, tak Cię piszą”. No właśnie, któż z nich widział Benedykta takim, jakim w rzeczywistości był on sam? A może zwyczajnie nikt? W ten sposób autor kreuje postać głównego bohatera, próbując „poskładać go” z bardzo wielu „cudzych słów”. Ale na ile są to słowa szczere? Jest ich wiele i nie wszystkie są przychylne. Niektóre są brutalne, inne nieco bardziej intymne i delikatne. Te „Cudze słowa” sprawiają, że nie jesteśmy w stanie wyklarować sobie jego jednego portretu, bo ilu ludzi tyle wersji pewnych zdarzeń. Może właśnie o to autorowi chodziło. By fabuła tej książki pozostała otwarta i stawiała na pewnego rodzaju uniwersalizm. Nie mamy możliwości podjęcia jednoznacznej oceny kogokolwiek. To jest absolutnie niemożliwe, bo zbyt wiele nas od siebie dzieli, a czasami równe tyle łączy. Mogę jednak z całą odpo­wied­zial­nośc­ią zaręczyć, że „Cudze słowa” są literackim majstersztykiem. Książką napisaną w sposób wprost niedościgniony. Polecam serdecznie.
  • [awatar]
    Iska
    „Twój telefon, twoje zasady” Magdy Bigaj to poradnik skierowany przede wszystkim do młodzieży. Wcale to jednak nie oznacza, że tylko młodzież ma problem z dostosowaniem odpowiedniej ilości czasu do spędzania go przed „szklanym ekranem”. Dorośli również mają z tym bardzo duży problem. Nawet jeśli tak nie uważają, to wystarczy odrobinę ich popodglądać na co dzień i wszystko stanie się nieco bardziej jasne. Badania przeprowadzone przez autorkę nie pozostawią złudzeń. W dużej mierze to telefony rządzą naszym życiem. To, co scrollujemy w internecie ma ogromny wpływa na podejmowane przez nas decyzje, kreowanie myśli na temat nas samych i otaczającego świata. Jesteśmy marionetkami w rękach multimedialnych twórców i ich algorytmów, będących „lekiem na wszystko”. Autorka sygnalizuje o skali tego problemu. Proponuje nam skuteczne rozwiązania, jak nie dać się „omamić” cyfryzacji i zacząć na nowo żyć tu i teraz. Oferuje nam zachowanie tak zwanej higieny cyfrowej. Absolutnie niczego nie narzuca, ale wkłada w nasze ręce odpowiednie narzędzia i sposoby na szybkie i łatwe przystąpienie do działania. Wszystko zależy od nas samych. Z nowymi technologiami łatwiej się żyje, lecz we wszystkim potrzebny jest umiar, by zdrowo funkcjonować. Nie dajmy się zdominować cyfryzacji i komercji. Zawalczmy o własną indywidualność.
  • [awatar]
    Iska
    „Wyjątkowe święta Jima” to niezwykła opowieść o pewnym muzealnym psie. I nie mam tu ma myśli eksponatu, bo tak to być może zabrzmiało, a żywego kundelka, którego dom stanowiły muzealne sale z przeróżnymi arcydziełami. Tak po prawdzie, Jim nie jest postacią fikcyjną, ale o tym w szczegółach dowiecie się z książki. Emma Thompson w swej opowieści przedstawiła jedną z przygód tego zawadiackiego psa. Związana jest ona z powstaniem tradycji wysyłania świątecznych kartek z życzeniami dla bliskich. I tu Jim odegrał niesamowitą rolę psa doręczyciela. Osobiście zaniósł świąteczną kartkę brytyjskiej królowej Wiktorii. Z królewskiego dworu jednak wyszedł „bogatszy” o nowe doświadczenie, jak i o monoklu. Zastanawiacie się pewnie skąd ten monokl? Zwyczajnie nie zdradzę, bo czytanie lektury straci smaczek. Powiem Wam jednak w sekrecie, że czas spędzony z Jimem będzie pełen dobrego humoru, zaskakujących zwrotów akcji, wzruszeń i magii. Zachęcam więc Was gorąco do sięgnięcia po tą naprawdę uroczą historię, a nie będziecie żałować. To będą mile spędzone chwile z Jimem.
  • [awatar]
    Iska
    Jestem urzeczona książką Shehana Karunatilaka. Jej głównym bohaterem jest niejaki Maali Almeida, fotograf wojenny. Ginie w niezanych okolicznościach. Jego dusza notomiast trafia do przedziwnego miejsca. Niejakiego pozaziemskiego urzędu, czegoś na wzór czyśćca, w którym jest całe mnóstwo zbłąkanych dusz czekających na dostąpienie oczyszczenia. Maali niczego nie pamięta. Spogląda tylko na swe pokiereszowane ciało spoczywające na dnie jeziora Beira i zastanawia się, jak do tego mogło dojść. Wrogów jednak miał w swym życiu znacznie więcej niż przyjaciół. Ale dostaje szansę, jaką otrzymało wielu. Ma siedem tak zwanych księżyców na to, by poznać tajemnicę swego przedwczesnego zgonu. Almeida ma go zamiar również wykorzystać do zdemaskowania pewnej grupy tyranów, osób odpowiedzialnych za wybuch brutlanej wojny domowej na Sri Lance w 1990. Ale w świetle zaistniałej sytuacji może nie być to wcale takie proste, w końcu jego ziemski byt się już skończył. A on nie ma możliwości bezpośredniego skontaktowania się z osobami bliskimi, które mogłyby mu pomóc w ujawnieniu konkretnych dowodów w tej sprawie. Jest do dla fotografa zadanie karkołomne, ale nie niemożliwe do zrealizwania. • "Siedem księżyców Maalego Almeidy" jest niesamowitą baśnią, która momentami przywoływała w moim umyśle obrazy z "Boskiej Komedii" Dantego. Czytałam ją z zapartym tchem, ogromną ciekawością, niemiłosiernie głodna jej zakończenia. I takowe rzecz jasna nastało, przynosząc ze sobą swego rodzaju ukojenie. Była to doskonała uczta dla mej czytelniczej duszy. Z czystym sercem polecam. Booker zasłużony.
  • [awatar]
    Iska
    W "Mykwie" Zyta Rudzka porusza temat Żydów, w szczególności antysemityzmu. Głównymi bohaterkami swej powieści czyni trzy powiązane ze sobą kobiety. To Bella, jej matka Elżbieta oraz babka Franciszka. Każda z ich pośrednio lub bezpośrednio doświadczyła traumy związanej z Holokaustem. Są potomkiniami ocalałych z Zagłady. Każda z nich z powojennym cierpieniem stara sobie radzić na swój własny sposób. W fabule pojawia się także postać Natana, który jako jedyny w tej szkatułkowej historii chce zmierzyć się z demonami przeszłości. Ma zamiar pójść jedynym tropem, jaki posiada w postaci pewnej części cukiernicy, by znaleźć ślady po swych potomkach. Książka ta jest krótka, ale bardzo złożona. Ma charakter prozy retrospektywnej. Losy poszczególnych jej bohaterów poznajemy w zupełnie przypadkowej kolejności, na dodatek w sposób fragmentaryczny. Wiele tu niedomowień i niedopowiedzeń. Nie sposób się nie pogubić, zarówno w chronologii poszczególnych zdarzeń, jak i w tym, co autorka ma zamiar nam przekazać na kartach swej prozy. Zatem jej interpretacja nie jest wcale taka prosta. U Rudzkiej nie ma zbędnych słów, nie ma też zbytniej wylewności. Jest cicho, szorstko, tylko momentami intymnie... Nie jest łatwo, bo historia jest bolesna, trudna, lecz ważna... Polecam lekturę, tylko niezłomnym.
Ostatnio ocenione
1
...
76 77 78
...
112
  • Na skraju załamania
    Paris, B. A.
  • Skazane na potępienie. Wstrząsająca opowieść z najcięższego w Polsce więzienia dla kobiet
    Ornacka, Ewa
  • Za zamkniętymi drzwiami
    Paris, B. A.
  • Dżozef
    Małecki, Jakub
  • Ocalały
    Pivnik, Sam
  • Dziewczynka w zielonym sweterku
    Chiger, Krystyna
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo