Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
kkarwacka
Najnowsze recenzje
1 2 3 4
  • [awatar]
    kkarwacka
    Historia z cyklu "nie oceniaj książki po okładce"?... Niekoniecznie (choć chyba na tym przesłaniu opierać się miała fabuła powieści). Tymczasem dosłownie rzecz biorąc, czyli patrząc na okładkę właśnie - widzimy wyrzeźbione męskie ciało i kawałek przyrody. Jeśli w tym momencie sięga się po lekturę dlatego, że przekornie będzie się w niej szukało jakiegoś głębokiego, duchowego aspektu, czegoś, co nami wstrząśnie, wywróci nasze życie do góry nogami, przewartościuje je i sprawi, że wszystko, co dotąd zrobiliśmy, straci sens, to... to można się srogo zawieść :) Książkę bowiem należy ocenić po okładce i spodziewać się lekkiego romansu z kapką (kapeczką) erotyki, fabuły osadzonej w jakichś odpowiednich okolicznościach przyrody, z milczącym przystojniakiem pośród głównych bohaterów (bo mamy również główną bohaterkę oczywiście, targaną z resztą sprzecznymi emocjami, jak to z kobietami w romansach bywa). Z rzeczy mniej oczywistych "na start" mamy natomiast owo zagadkowe milczenie i poranne majaki dziewczyny z traumą. Cóż więcej dodać... Da się to wszystko skleić dość zgrabną fabułą, nies­komp­liko­waną­ formą wyrazu i wartką akcją. I choć na koniec próbuje się czytelnika rozczarować nader poprawnym zakończeniem (nie licząc "szokującego" wyjaśnienia przyczyn zła wszelkiego), to na rozczarowanie miejsca nie ma - bo książka jest strawna, lekka, momentami nawet wciągająca i zaspokajająca potrzebę przeczytania czegokolwiek i przepuszczenia przez umysł jakiejś przyjemnej, trzymającej w minimalnym napięciu fantazji.
  • [awatar]
    kkarwacka
    Opowieść, jakich wiele - bardzo dobra lektura na dwa wieczory, czytana dla rozrywki, relaksu, być może lekkich emocji i niezbyt mocnych wrażeń. Opowiada historię pewnego niesztampowo zawartego - w formie umowy na czas określony - oficjalnego romansu, z wszystkimi jego konsekwencjami "pod publikę", za to bez konieczności emocjonalnego angażowania się weń i robienia czegokolwiek wbrew sobie. Jak to się skończyło... Można się domyślić, że na pewno nie źle. • Czyta się dość szybko i momentami nawet przyjemnie. Nie jest to zdecydowanie powieść, która by czegokolwiek od czytelnika wymagała - czy to większego zaangażowania, wytężonej uwagi, świetnej pamięci, czy też obycia w jakiejś tematyce i znawstwa w jakiejś dziedzinie. Ot, książka "do przeczytania". Nie dopiszę " i zapomnienia", bo choć zastąpiła mi ona obejrzenie przypadkowego filmu w telewizji, to nie żałuję godzin spędzonych nad nią - człowiekowi czasem potrzeba takiego niezbyt wymagającego i zupełnie nie obciążającego psychicznie tekstu, po którym można przez chwilę pomyśleć "miło było". :)
  • [awatar]
    kkarwacka
    Lektura obowiązkowa dla każdego, kto kiedykolwiek miał styczność z cygaństwem, czy to bezpośrednio, czy też pośrednio - w opowiadaniach babki, obejrzanym filmie, kostiumie na karnawał... Styczność świadomą lub nieświadomą; nie każdy bowiem wie, że Cyganie są narodem od stuleci żyjącym między nami, choć zawsze gdzieś z boku... Książka nie jest stereotypowym, ciężkostrawnym kompendium wiedzy o obcej kulturze, wywodem etnograficznym w czystej formie. Stanowi raczej pochodnię, mającą rozjaśnić nieco mroki i cienie, wydobyć na światło dzienne głęboko skrywane przed oczami ciekawskich tajemnice cygańskie - tajemnice prostoty i radości życia. Autor książki, Jerzy Ficowski, czołowy polski badacz kultury cygańskiej, wprowadza nas do niej od kuchni, chcąc, by zrozumiano Cyganów, w ich odmienności i podobieństwu do nas samych zarazem. W tematycznie podzielonych rozdziałach przedstawia czytelnikowi kolejne aspekty cygaństwa: język, obyczaje i tradycje, wierzenia, legendy. Książka, napisana przystępnym językiem, logiczna w formie, pozostawia pewien niedosyt i chęć uzupełnienia wiedzy o tym wyjątkowym narodzie, którego kraj nie ma granic, a domem może być każde miasto, każdy las...
  • [awatar]
    kkarwacka
    Ciekawie, "lekkim piórem" napisana biografia niezwykle barwnej, choć szerszemu gronu mało znanej i niekoniecznie bliskiej mentalnie postaci Simony Kossak - wywodzącej się z artystycznej rodziny outsiderki, przyrodnika w pełnym tego słowa znaczeniu - z wykształcenia, zamiłowania i sposobu bycia. Książka nie jest tylko zbiorem suchych udok­umen­towa­nych­ faktów, ale przede wszystkim wspominków i opinii osób, które w mniejszym lub większym stopniu miały okazję przekonać się, kim była Simona Kossak - jako wspó­łpra­cown­iczk­a, towarzyszka życia, krewna, mentorka. Biografia staje się dodatkowo "bardziej strawna" przez fakt, że zostały w niej zawarte pewne "smaczki", a między wierszami można odczytać przekaz, że z różnych względów nie wszystko zostało powiedziane... Czy to jednak dobrze o biografii jako takiej świadczy - to do indywidualnej oceny czytelników. Mnie książka przedstawiła niezwykłą osobę - indywiduum, kobietę niezłomną, nieprzystającą do swoich czasów, być może nie zawsze zrozumianą i należycie docenioną - choć być może zbyt nachalnie "sprzedawaną", gdy nie ma jej już wśród nas?... Gdyby jednak nie ta biografia, nie miałabym teraz na półce niezwykłych książek autorstwa Simony Kossak właśnie.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
12
  • W cieniu nadziei
    Jean, Wendy
  • Najszczęśliwsza
    Czornyj, Maksymilian
  • Małe życie
    Yanagihara, Hanya
  • Dziennik Bridget Jones
    Fielding, Helen
  • Znikasz
    Jungersen, Christian
  • Krucha jak lód
    Picoult, Jodi
Należy do grup
  • [awatar]
    las_w_nas

Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo