Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
kontakt3
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5 6 7
  • [awatar]
    kontakt3
    Trzeci tom cyklu o mongolskim imperium trzyma niesamowicie wysoki poziom. „Czas zemsty” to książka pełna brutalnego realizmu, genialnych strategii wojennych i pędzącej akcji. Największą jej zaletą jest ukazanie ewolucji samego Dżyngis-chana – to już nie tylko bezwzględny wojownik, ale genialny, choć zmęczony życiem strateg, który musi mierzyć się z ciężarem władzy, starością i konfliktami między własnymi synami. Autor z ogromnym szacunkiem podchodzi do faktów historycznych, zręcznie uzupełniając je literacką fikcją.
  • [awatar]
    kontakt3
    To moje pierwsze spotkanie ze znakomitym piórem tego autora po przeczytaniu tej książki stanie się początkiem dłuższej literackiej przyjaźni. Polecam gorąco wszystkim, którzy w kryminałach ponad wszystko cenią psychologiczną głębię, intelektualne zagadki i genialną grę z czytelnikiem. • „Zła wola” autorstwa Keigo Higashino to precyzyjnie skonstruowany kryminał psychologiczny typu whydunit, który całkowicie odwraca klasyczne zasady gatunku. Ta powieść udowadnia, że japoński mistrz literatury sensacyjnej potrafi manipulować czytelnikiem z iście szachową maestrią. Zamiast pytać, „kto zabił”, autor skupia całą uwagę na znacznie bardziej mrocznym pytaniu „dlaczego?” • O wyjątkowości tej książki decyduje: • - niewiarygodny narrator - każdy rozdział zmusza nas do prze­wart­ości­owan­ia faktów, które przed chwilą uznaliśmy za pewnik. • - psychologiczna głębia – genialne studium ludzkiej zawiści, zazdrości i hipokryzji. Autor pokazuje, jak łatwo można zniekształcić rzeczywistość za pomocą słowa pisanego. • - intelektualny pojedynek – styl jest oszczędny, analityczny i pozbawiony zbędnej brutalności. W zamian dostajemy hipnotyzujące starcie dwóch wybitnych umysłów.
  • [awatar]
    kontakt3
    Mimo swojej monumentalnej objętości, nie jest to książka, która w pełni oddaje charakter tego kraju. Rosja Rutherfurda to zaledwie fascynujący witraż, złożony z wybranych losów i najważniejszych momentów, a nie kompletna panorama, przez co wiele odcieni rosyjskiej duszy, lokalnych tradycji czy społecznych niuansów pozostało w cieniu. Ta powieść nie wyczerpuje tematu – ona raczej rozbudza apetyt na więcej, zostawiając czytelnika z poczuciem, że pod warstwą opisanych wydarzeń kryje się jeszcze ogromna, nieodkryta przestrzeń, której nie da się zamknąć w żadnej, nawet najgrubszej sadze.
  • [awatar]
    kontakt3
    Do napisania tej recenzji skłoniła mnie obecna lektura „Rosji” Edwarda Rutherfurda, która mocno akcentuje wpływ mongolskiej potęgi na dzieje tego kraju. To idealny pretekst, by podzielić się wrażeniami z przeczytanego przeze mnie jakiś czas temu, kilkutomowego cyklu „Zdobywca” Conna Igguldena, gdzie cała ta historyczna lawina bierze swój początek. • Autor pięcioksięgu stworzył powieść historyczną, która porywa od pierwszej strony. „Narodziny imperium” to mistrzowski początek sagi o człowieku, który zmienił oblicze świata – Temudżynie, znanym później jako Czyngis-chan. • Autor zabiera nas na surowy, bezwzględny mongolski step. Zamiast pomnikowego wodza, poznajemy najpierw małego chłopca, który po śmierci ojca traci wszystko. Iggulden genialnie pokazuje proces hartowania się charakteru przyszłego zdobywcy. Obserwujemy jego walkę o przetrwanie, głód, upokorzenie i ucieczkę z niewoli. To właśnie te brutalne doświadczenia ukształtowały człowieka, który potrafił zjednoczyć skłócone plemiona i rzucić wyzwanie wielkim cywilizacjom. Największą zaletą książki jest jej surowy klimat. Zapach dymu z jurt, tętent końskich kopyt, wszechobecny kurz i bezwzględne prawa stepu są niemal namacalne. Opisy walk i realiów życia koczowników porażają realizmem. Iggulden nie gloryfikuje brutalności, ale też jej nie ukrywa – pokazuje historię taką, jaka była: krwawą, fascynującą i dynamiczną. Postacie są krwiste i wielowymiarowe. Temudżyn nie jest tu bezdusznym potworem ani kryształowym bohaterem – to genialny strateg o żelaznej woli. „Narodziny imperium” to świetna lekcja historii, ale przede wszystkim porywająca opowieść o przetrwaniu, braterstwie i narodzinach potęgi.
  • [awatar]
    kontakt3
    To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, którego już po pierwszej pozycji jaka wpadła mi w ręce polubiłam uznając niekoronowanym królem sag historycznych. Autor zabiera nas w podróż do XIX-wiecznego Państwa Środka – świata pełnego kontrastów, gdzie skrajny przepych Zakazanego Miasta zderza się z brutalną biedą i upokorzeniem kolonializmu. Rutherfurd umiejętnie splata losy postaci fikcyjnych (od chińskich chłopów, przez piratów, aż po zachodnich kupców i dyplomatów) z postaciami autentycznymi, z cesarzową Cixi na czele. Dzięki temu zabiegowi burzliwa historia Chin – wojny opiumowe, powstanie tajpingów czy powstanie bokserów – przestaje być suchym zestawem dat z podręcznika, a staje się żywym, pulsującym emocjami dramatem. Książkę charakteryzuje dbałość o detale dzięki czemu opisy tradycji, mentalności i chińskiej architektury są niezwykle plastyczne. Pomimo sporej objętości, fabuła bardzo mnie wciągnęła, losy bohaterów autentycznie angażują. To monumentalna, mądra i doskonale napisana powieść. A ja zaczynam swoją przygodę z tym autorem.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5 6
  • Mrok jest po naszej stronie
    Zyskowska-Ignaciak, Katarzyna
  • Wszystkie wojny Lary
    Jagielski, Wojciech
  • Córki chmur
    Khalid, Lena
  • 2100
    Pieranni, Simone
  • Kronika powieściowa utraconego miasta
    Lednicka, Karin
  • Kobieta z wydm
    Abe, Kōbō
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo