Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
NiczymSzeherezada
Najnowsze recenzje
1 2
  • [awatar]
    NiczymSzeherezada
    Recenzja z bloga: [Link] • "- Jeśli to twój sposób na podryw, powinieneś chyba przenieść się gdzieś, gdzie jest więcej ludzi - powiedziałam. ... • - Przepraszam? ... • - Szekspir. Nikt nie czyta w barze Szekspira, chyba że planuje w ten sposób podrywać dziewczyny. Powiedziałam, że miałbyś większe szanse kawałek dalej. • Milczał przez chwilę, a potem wyszczerzył (idealne, a jakże!) zęby. • - Nie planowałem nikogo podrywać, ale skoro tu jesteś, to chyba i tak poszło mi całkiem nieźle." • Bliss Edwards jest sympatyczną i ładną kobietą, studentką ostatniego roku aktorstwa. Ma świetnych przyjaciół, uwielbia to co robi i dobrze się bawi. Jej jedynym problemem jest fakt, że jako jedyna z grona jej bliskich koleżanek jest dziewicą. A przecież nie chce zostać pierwszą kobietą, która opuści mury uczelni nietknięta! Obmyśla więc plan idealny, który przynajmniej w założeniu jest prosty. Po pierwsze: wejdzie do pubu, po drugie: pozna przystojnego nieznajomego, po trzecie: spędzi z nim upojną noc i nigdy więcej nie spotka. "Znaleźć, zaliczyć, zapomnieć"- taki jest plan. Jednak coś idzie nie tak i w trakcie "upojnej nocy" Bliss panikuje i zostawia w łóżku nagiego, przystojnego Brytyjczyka. Pech chciał, że mężczyzna, którego miała nadzieję już więcej nie zobaczyć, jest jej nowym wykładowcą. • "- Pewnie zdajecie sobie sprawę, że nie omówiliśmy jeszcze pewnego interesującego tematu - rzuciła Victoria, unosząc brew. - Mianowicie chodzi mi o profesora "jestem tak seksowny, że zapłodnię cię samym spojrzeniem". • Faceci przy stole (ale bez Rusty'ego) wydali z siebie jęk protestu. Dziewczyny (ale beze mnie, za to razem z Rustym) wyraziły głośną aprobatę." • Czytelniczy, którzy czytają nałogowo młodzieżówki mogą zacząć robić "buuuuu!". Otóż jest to kolejna książka o "niemożliwym" związku uczennicy i nauczyciela. Odgrzewany kotlet? No cóż, jeśli ma się za sobą wiele podobnych historii, to tak. Po wątek ten sięgało już wielu autorów, ostatnio spotkałam się z nim w "Kochając pana Danielsa", więc ciężko byłoby napisać coś całkowicie "świeżego" na ten temat. Bo ile można, prawda? Jedyne co pozostaje autorom to zabłysnąć stylem, językiem, humorem i tym "czymś", czego do końca nie da się zidentyfikować, ale sprawia, że nie możemy oderwać się od książki. To nieuchwytne "coś" zagościło również w "Coś do stracenia", ale w tym przypadku pojawiło w towarzystwie sporej dawki humoru, wielu problemów i tego wszędobylskiego "chciałabym, ale to takie trudne...". • "Nie da się wszystkiego odkładać, w końcu gówno wpada w wentylator i sytuacja z kiepskiej robi się fatalna." • Jak wspominałam, o fabule wiele nowego i zaskakującego nie da się powiedzieć, ot, typowa historyjka, za to poczucie humoru wplecione w akcję jest naprawdę powalające. Co jakiś czas wybuchałam śmiechem, nie bez powodu "akcja Kot" pojawiła się w tytule. Jeśli zdecydujecie się przeczytać tę pozycję, przekonacie się dlaczego o niej wspominam. Po prostu komedia, nie da się o niej zapomnieć! Wszystko dzięki wiecznie zakręconej Bliss i jej skłonnościom do wpadania w niezręczne sytuacje. Ona i Garrick to całkiem fajna para, tacy są... charyzmatyczni i mają tę zabawną "przylepną" skłonność, no wiecie, wiecznie się do siebie kleją! • O ile książka zaczyna się zachęcająco i zabawnie, o tyle zakończenie jakoś do mnie nie przemawia, wolałabym żeby było bardziej emocjonujące. Liczę jednak, że kolejne części czymś mnie jeszcze zaskoczą, zacznie się dziać coś więcej. • Pani Carmack ma przyjemny styl pisania, lekki, prosty i jak już wspominałam, całkiem humorystyczny. Jednak dramatów nie zabraknie, spokojnie, i na problemy znalazło się miejsce w tej powieści. A! Gorące sceny, oczywiście, też są. Chociaż akurat one nie są specjalnie rażące czy gorszące. Opisy są dosyć wyważone, nic mnie w nich nie zaskoczyło i nie zafascynowało, ale są nieźle napisane i dobrze się je czyta. • Jeśli jeszcze nie oczytały Wam się podobne historie- warto przeczytać, na pewno trochę się pośmiejecie i spędzicie miło czas. Choć fabuła jest mało oryginalna, książka ma spore przyciąganie i bardzo szybko się ją czyta. Cóż mogę więcej powiedzieć? Macie chętkę na stary, dobry wątek miłosny uczennica-nauczyciel, sięgajcie śmiało! Trochę schematyczna, ale nadrabia humorem.
  • [awatar]
    NiczymSzeherezada
    Recenzja z bloga: [Link] • "- Od nowa się nie da. - Siąkam nosem. ... • - Rozumiem - mówi mama. • - Ale można zacząć na nowo - dodaję. - A przynajmniej tak słyszałam. Całkiem niedawno." • Książka, która ma dawać otuchę i odwagę w wyrażaniu siebie. Autorka, która pragnie pisać dla kobiet powieści z przesłaniem. Opowieść wzruszająca, momentami szokująca i poruszająca wciąż aktualne problemy i wartości. • Słowa opisu: "Przejmująca opowieść o nadziei. Wielkich marzeniach, życiowych błędach i troskliwej opiece, która czasem wykracza poza nasze wyobrażenia" skutecznie przekonały mnie, że ta historia może mnie poruszyć i warto ją przeczytać. Czy tak było w rzeczywistości? • "Wokół matrymonialny bum. Znajomi z pracy zaręczają się, żenią, a potem rozmnażają. Owczy pęd, tylko do czego? Czy oni naprawdę wierzą, że podstawowa komórka społeczna da im szczęście? I tak wcześniej czy później wszyscy obudzą się wśród wzajemnych pretensji i oskarżeń." • Historia zaczyna się całkiem normalnie i swobodnie. Ot, zapracowana matka w końcu ma weekend dla siebie, kiedy mąż z córeczką jadą do teściów. Miał być to wieczór przyjemny, prosty, wolny od wspomnień. Jednak zaczyna podsumowywać swoje dotychczasowe życie i dochodzi do wniosku, że czegoś lub kogoś jej brakuje. Może jej samej? Czy przypadkiem nie zatraciła gdzieś swojego "ja"? A może... zostało jej ono odebrane? Dręczy ją sekret, którego, oprócz jej rodziców i przyjaciółki, nie zna nikt. Prześladuje ją widmo przeszłości i skrawki wydartej pamięci. • Jest jeszcze Piotr. Posiada dobrą pracę, śliczne córeczki i wspaniałą żonę. Ma wszystko. Jednakże jego życie nie było proste i niewinne. Ma na swoim koncie niejedno przewinienie. Grzeszki, o których sumienie nie pozwala zapomnieć. • Można zapytać, co łączy tych dwoje ludzi, którzy na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą zupełnie nic wspólnego? Łączy ich tajemnica. Tajemnica, do której z czasem się przybliżamy, a gdy nadchodzi moment kulminacyjny... jesteśmy w totalnym szoku, a wzburzenie towarzyszy nam już do ostatnich stron. • Akcja została rozpisana na trzy osoby i dwa czasy. O wydarzeniach opowiadają nam Anna, Piotr i (co ciekawe) postać fantastyczna, Anioł Stróż Anny. Na przemian zagłębiamy się w roku 1997 i 2013. Taki rodzaj przeprowadzenia czytelnika przez historię może być dezorientujący, jednak kiedy już poukładamy sobie wszystkie wydarzenia, całość nabiera spójności i sensu. • Mogłoby się wydawać, że wprowadzenie nutki fantastyki w postaci Anioła, nie będzie pasować do tak współczesnej opowieści, a jednak! Wspaniale się wpasowuje w akcję, uzupełnia i uświadamia, jak chwila nieuwagi może wpłynąć na całe życie. • "Zapewne z czasem ludzie, zamiast rozmawiać twarzą w twarz, będą rozmawiali z ekranami komputerów. Zamiast uściskać się pokrzepiająco, będą przesyłać wirtualne całusy, twierdząc, że się wspierają, że są blisko. Tylko co ja mogę wiedzieć? W końcu jestem zaledwie zwykłym aniołem." • Jest to niewątpliwie powieść z przesłaniem. W czasach kiedy narkotyki czy inne używki są dostępne, trzeba oczekiwać nies­podz­iewa­nego­. Szczególnie kobiety wydają się zagrożone, na co Agata Kołakowska zwraca uwagę w swojej książce. Historia, którą opisała jest oparta na faktach i mogłaby się przydarzyć każdej z nas. Szokuje, wzbudza skrajne emocje, które wzbierają niczym fala i doprowadzają do prawdziwego tsunami! Znajdziemy tutaj wiele wzbudzających niechęć momentów, ale również dużą dawkę tych wzruszających czy przepełnionych miłością i nadzieją. Na naszych oczach rozgrywa się dramat o niespełnionych marzeniach i poszukiwaniu utraconej części siebie. Ale! Nie myślcie, że ominie Was uśmiech! I zabawne momenty pojawiają się w swoim czasie! • "- Nie będę tego słuchał, Wolański! Zrozum wreszcie, że jesteś od tego jak dupa od srania! I to wszystko w temacie! Słyszysz? • Dlaczego ludzie używają tak osobliwych porównań? Nie wiem i chyba nigdy tego nie pojmę." • Polecam przeczytać każdej kobiecie! To taka... bardzo dobra kobieca literatura. Nie tylko przestrzega przed nieb­ezpi­ecze­ństw­ami, ale również pokazuje piękno prawdziwej miłości i troskliwej opieki. Cudowna, gorzko-słodka powieść, idealna dla prze­dsta­wici­elek­ płci pięknej lubujących się w obyczajówkach!
  • [awatar]
    NiczymSzeherezada
    Blair jest 19-letnią, delikatną dziewczyną, która od kilku lat dzieli swój czas pomiędzy naukę i opiekę nad chorą na raka matką. Do czasu, aż jej mama umiera zostawiając ją z długami za leczenie. Dziewczyna pozbawiona innego wyjścia, sprzedaje dom i wszystkie rzeczy, aby spłacić dług. Wyjeżdża do ojca, który opuścił rodzinę zaraz po śmierci jej siostry bliźniaczki, a teraz ma nową żonę i dzieci. Jest jej ostatnią deską ratunku. Jednak pod adresem, który dostała wcale nie ma jej ojca, tylko zabójczo przystojny, bogaty i młody Rush- jej przyrodni brat. Czy między dwojgiem tak różnych ludzi może zrodzić się prawdziwe uczucie? Czy namiętność, która ich połączyła będzie tylko jednorazową przygodą? Jeśli jesteście tego ciekawi, przeczytajcie koniecznie! • "Było w nim coś czego nie potrafiłam określić. Im bardziej trzymał się ode mnie z daleka, tym chciałam znaleźć się bliżej." • Muszę przyznać, że opis zwiastował kolejną historię z miłością na rozkładówce, która nie może istnieć, ponieważ: facet ma okropną przeszłość, dziewczyna ma uraz do facetów, zakochani są rodzeństwem, jedno pochodzi z dobrego domu, a drugie to dziecko ulicy itd. Musicie przyznać, że często w młodzieżówkach tak się motywuje "zakazaną miłość". Jednak, o dziwo, w O krok za daleko dopiero pod koniec zorientowałam się, dlaczego właściwie ten związek może być tak niemile widziany. Było to dla mnie lekkie zaskoczenie, które powitałam z wielkim zadowoleniem! • Wątek miłosny zdominował akcję, lecz to wcale nie razi (no, chyba, że osoby, które nie lubią "love story"). Jest okraszony sporą nutą pikanterii i ogromną dawką zmysłowego przyciągania. Namiętność wybuchająca pomiędzy głównymi bohaterami pojawia się na każdym kroku i nie pozwala oderwać się od lektury. Jest to wciągająca i wręcz uzależniająca powieść, na okładce powinno znajdować się ostrzeżenie "jeśli nie masz wolnego popołudnia i wieczoru- nie zaczynaj czytać!". • "Uważał mnie za chodzący ideał. Postawił na piedestale i nie pozwalał zejść. Może słusznie. Nie zdołam iść z nim do łóżka, nie oddając mu swojego serca. I tak już zdążył się do niego wkraść. Jeśli dałbym mu swoje ciało, mógłby unieszczęśliwić mnie w sposób, w jaki nikt wcześniej mnie nie skrzywdził. Straciłabym czujność." • Historia jest lekka, dzięki prostemu językowi czyta się ekspresowo i raczej nie możemy oczekiwać po niej głębszego przesłania. Choć poruszane są w niej tematy takie jak śmierć siostry czy matki, poczucie odrzucenia, samotności i bezradności. Głębsza refleksja się nie pojawiła. Trzeba jednak przyznać, że te dosyć tragiczne wątki łączą się bardzo dobrze z bieżącą akcją i zyskujemy z tego połączenia całkiem porządną powieść młodzieżową. • Co bardzo mi się spodobało, to wszystkie niejasności i nuta tajemnicy, które towarzyszą Blair. Jej przeszłość nie jest do końca jasna, choć ona uważa inaczej. Wydaje się, jakby wszyscy oprócz niej znali sekret dotyczący jej rodziny, również tej przybranej. • W trakcie czytania często się uśmiechałam. Bohaterowie potrafią wykazać się poczuciem humoru i ciętym językiem. I ta różnorodność postaci! Spotkamy jędzę, "słodką idiotkę", przystojniaka, bogacza i nawet typowych kowbojów. Na nudę nie można narzekać z taką obsadą • "Nie pasowałam do tych ludzi. Nigdy nie czułam się w towarzystwie, nawet w szkole średniej. Moje życie składało się z dziwnych momentów. Chciałam zostawić za sobą tę dziwną dziewczynę, której nikt nie zauważał, bo zajmowała się sprawami ważniejszymi niż spotkania ze znajomymi." • Jeśli szukacie dobrej lektury na jeden wieczór, mogę z czystym sumieniem polecić Wam "O krok za daleko" autorstwa Abbi Glines! Wydaje mi się, że ta pozycja najlepsza będzie dla czytelników, którzy nie są bardzo oczytani w literaturze młodzieżowej. Zagorzali fani tego gatunku mogą, podobnie jak ja, uznać, że lekko trąci tutaj sche­maty­czno­ścią­. Ostatecznie jednak dobrze się bawiłam i spędziłam miło czas. • recenzja z bloga: [Link]
  • [awatar]
    NiczymSzeherezada
    "- To idealny chłopak - mówiła Cath. • - Jest jak nocny stolik - kwitowała Wren. • - Zawsze przy mnie stoi. • -... żebyś mogła odłożyć na niego gazetę. • ... • - ... Lubię Abla. Jest taki stabilny. • - Właśnie opisujesz nocny stolik..." • Powieść Rainbow Rowell opowiada historię bliźniaczek, Cather i Wren, które rozpoczynają swoje studenckie życie. Każda na "własną rękę", w końcu, ile można żyć i mieszkać z jedną i tą samą osobą? Poznają nowych ludzi, imprezują, piją alkohol... a przynajmniej jedna z nich- Wren. Cather jest raczej nieśmiała, wycofana, a jej ulubionym zajęciem jest pisanie fanfików o Simonie Snow. Obie dziewczyny uwielbiają książki, ale to seria o Simonie i Bazie skradła ich serca. Kolekcjonują plakaty, kubki, koszulki, wszystko co ma związek z ich ukochanymi bohaterami. Jednak Wren zdecydowała się zostawić swoją małą obsesję w domu rodzinnym, co innego nasza Cath. Kiedy myślę o "Fangirl", od razu przychodzą mi do głowy słowa "Każda potwora znajdzie swego amatora". Dlaczego? O tym musicie przekonać się sami! • Wyobraźcie sobie, że jesteście nieśmiałe, w gruncie rzeczy wolicie towarzystwo fikcyjnych bohaterów i książkowy świat magii. Aż tu nagle... trafiacie do akademika, Waszą współlokatorką jest dziewczyna, która jest Waszym zupełnym przeciwieństwem, a dodatkowo przesiaduje u Was obcy facet- i to non stop. I nie jest to byle jaki facet, tylko wiecznie uśmiechnięty i radosny Levi. Starszy, szczupły, ze swoją nieokiełznaną czupryną i oślepiającym uśmiechem. Taki "stuwatowy" Levi potrafi rozświetlić cały pokój. Jak się czujecie, trafiając do tego "wariatkowa"? Niezręcznie? Cath bardzo obrazowo potrafi powiedzieć co sądzi o swoim nowym otoczeniu. Wyznam Wam, że zadowoloną bym jej nie nazwała. • "- Na biurku masz głowy Simona Snowa – zauważyła Reagan. • - To tylko pamiątkowe popiersia. • - Żal mi ciebie, więc zostanę twoją przyjaciółką." • Historia sama w sobie wydaje się taką normalną młodzieżówką, jednak można znaleźć w niej coś intrygującego, coś, co nie pozwala oderwać się od książki. Bohaterowie są wspaniale rozrysowani, różnią się od siebie i choć pozornie do siebie nie pasują, pokazują nam, że przeciwieństwa się przyciągają. Przechodzą przemiany, pokonują życiowe problemy, takie, które mogą spotkać każdego z nas. Niejedna osoba poczuje do nich sympatię, jak nie kochać tak uroczych i oryginalnych ludzi? • Autorka stworzyła ciekawą powieść, wplotła do niej specyficzny wątek miłosny, zmagania Cath z panią profesor od kreatywnego pisania oraz obraz niepełnej rodziny. Odejście matki leży u podstaw wszystkich problemów, które spotykają bliźniaczki i ich ojca, a przynajmniej tak to widzi Cather. Jej tato jest istnym pracoholikiem, który ma małe problemy ze swoją psychiką, jednak stara się jak może, aby dziewczynki miały dobre życie. O wątku miłosnym nie będę się rozpisywać, jego odkrycie było dla mnie najlepszą częścią powieści, więc... zostawię Wam przyjemność samodzielnego odkrywania go! • "- Musimy poznawać nowych ludzi … • - Nie potrzebuję nowych ludzi • - To właśnie dowodzi jak bardzo ich potrzebujesz..." • Nie mogłabym nie wspomnieć o fragmentach fanfików pisanych przez Cath i Wren, które pojawiają się bardzo często oraz fragmentów książki o Simonie Snow. Poważnie, trochę mnie wybijały z rytmu i jakoś mi tam nie pasowały. Były one zdecydowanie za długie. Nie wiem, może komuś taki zabieg odpowiada, mnie on wyłącznie dekoncentrował. Bardziej odpowiadałyby mi krótkie wstawki, raz na jakiś czas. Jednak jest to jedyny zgrzyt, który zarejestrowałam podczas lektury. No, mogę się jeszcze doczepić do zakończenia, spodziewałam się czegoś zupełnie innego, choć specjalnie złe nie było. • Jest to książka skierowana głównie do młodzieży, jednak wydaje mi się, że nieco starszym czytelnikom również może przypaść do gustu. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć: polecam! Zabawna historia przeplatająca się z poważniejszymi tematami, zapewniająca miło spędzony czas. To pozycja obowiązkowa dla fanów Rainbow Rowell i świetny wstęp do jej twórczości, dla tych, którzy jeszcze nie mieli z nią styczności.
  • [awatar]
    NiczymSzeherezada
    "- Czasami jesteś tak wielkim dupkiem. • - Cóż, zatem idealnie do siebie pasujemy, bo ty przez większość czasu jesteś wstrętną zołzą." • Przedstawiam Wam Zaplątanych Emmy Chase. Napisałabym bardziej porywający wstęp, gdyby nie fakt, że w mojej głowie chwilowo panuje straszny bałagan! Cudowne historie z książek zaczynają mi się mieszać z podręcznikiem do biologii. A skoro w szkole mam aż nadto poważnej lektury- nabieram szczególnej chęci na rozrywkową opowieść, przyjemną i humorystyczną. A do tej kategorii niewątpliwie należy powieść Pani Chase! Jest to bardzo zgrabne połączenie komedii z pikantnym romansem, za które jestem okropnie wdzięczna! Taka historia z pazurem od czasu do czasu jest po prostu wybawieniem :) • Drew Evans jest niereformowalnym kobieciarzem, wszystkie przedstawicielki płci pięknej ciągną do niego jak do miodu. I nic w tym dziwnego. Naszego bohatera cechuje niezwykle atrakcyjna powierzchowność i niespotykany urok osobisty. Prawdziwa mieszanka wybuchowa, której żadna się nie oprze. No... prawie żadna! • Kate Brooks jest piękna, inteligentna i... zaręczona. W końcu kobieta z charakterem! Poza tym, jest również irytująca! Między nią a Drew dochodzi do takich spięć, że aż iskry lecą. Złość i rywalizacja jest czymś co napędza ich oboje. A dwójka nakręconych ludzi, zamkniętych w niewielkiej przestrzeni i pracujących razem... Oj tak, wiele się wtedy dzieje. Nie ominą nas pikantne opisy fantazji Drew na temat seksownej współpracownicy, a także dosadne opisy scen łóżkowych (raczej nie dla wstydliwych ;) ). • "Edward Cullen może wziąć tę swoją głupią heroinę i zaćpać się na amen. Kate jest moją własną viagrą." • Coś o czym warto wspomnieć, to przede wszystkim cięte języki większości bohaterów. Nic tak nie potrafi rozłożyć czytelnika na łopatki jak charakterne postacie i niesamowicie trafne riposty. Miałam prawdziwe szczęście, że nikt nie widział jak zwijam się ze śmiechu czytając tę książkę! Naprawdę, perypetie Drew i Kate z dodatkiem takich osób jak Delores i Alexandra, to istna skarbnica komicznych dialogów i sytuacji! Nie da się zachować powagi, więc lepiej odpuścić sobie czytanie Zaplątanych w miejscach publicznych :D • Nie mogę zaprzeczyć, że zainteresowało mnie to, iż autorka napisała książkę (i to romans!) z perspektywy Drew. Dosyć niespotykane, aby kobieta opisywała punkt widzenia mężczyzny, który dodatkowo jest świadomy tego, że go "obserwujemy". Trzeba jednak przyznać, że efekt końcowy jest świetny. Te wszystkie zwroty głównego bohatera do "widowni", spostrzeżenia i ciekawostki, którymi jesteśmy częstowani... zdecydowanie jest to mocny punkt tej pozycji. Ach, puszczanie oczka i porozumiewawcze uśmieszki posyłane pod naszym adresem... jestem urzeczona! • "- Co mogę dla ciebie zrobić, Delores? • - Byłoby świetnie, gdybyś się wykastrował. Jednak zadowolę się też twoim skokiem z mostu. Słyszałam, że o tej porze roku Brooklyn jest naprawdę ładny." • Fabuła nie jest specjalnie odkrywcza, podrywacz plus piękna kobieta musi w końcu zaowocować namiętnym romansem. (Wy też czujecie miłość w powietrzu?) Jednak z wielką przyjemnością obserwowałam potyczki Drew i Kate, była między nimi taka chemia, że nie przeszkadzało mi ani trochę, że wiem do jakiego finału zdążamy. Wiadomo, że tak od razu nie doczekamy się happy endu, jednakże nie jesteśmy skazani na kolejny łańcuszek "kłótnia-przeprosiny-kłótnia...". Akcja bardziej przypomina komedię romantyczną. Nie spotkamy tutaj wielkich tajemnic, traumy z dzieciństwa, toksycznego związku, tej "ciemnej strony mocy", czego zazwyczaj możemy oczekiwać po "standardowym romansie". Jest za to znacznie, znacznie więcej humoru! • Nie mogłabym również zapomnieć o scenach erotycznych, którymi książka jest wręcz naszpikowana. Zdarzało mi się czytać gorsze opisy, więc nie jest źle. Jednak Drew w chwilach namiętności potrafił używać określeń, które nijak wpasowywały się w zmysłową atmosferę. Może autorka chciała podkreślić, że to właśnie mężczyzna jest tutaj narratorem? Ciężko powiedzieć. • Podsumowując, jest to niewątpliwie romans, jednak zdecydowanie bardziej humorystyczny. Więc jeśli nie lubisz "zwykłych romansideł", możesz spróbować z Zaplątanymi, jest szansa, że zmienisz zdanie ;) Jest to książka, którą czyta się ekspresowo, wciąga i nie wypuszcza do końca! Wiem co mówię, zarwałam przy niej nockę. Powieść Pani Chase zaliczam do "odganiaczy stresu" i nie bez powodu. Skutecznie rozluźnia i odpręża po ciężkim dniu pełnym pracy i nauki. Wymarzona lektura na jesień, kiedy każdy "rozweselacz" jest na wagę złota!
Niepożądane pozycje
Brak pozycji
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo