Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Lubię, a nawet uważnie szukam książek o miejscach, rejonach a nawet regionach, które znam. • A książkę przeczytałem. Na: dwa albo nawet trzy razy. W sensie, że czytała b.średnio. • Cóz, nie każdy mecz można wygrać. • A jak wygrać nie można, trzeba go zremisować. • I tak jest/było tym razem. • Cóż, do nastęonego....
-
Jako tako. Podobno, jako audiobook z wstawkami utworów, dużo lepsza. Wiem od tych, co słuchali • Poszukam.
-
Najpierw będzie o gwiazdkach: "Fabryka Muchołapek" dostała, niech policzę, osiem. W skali słownej: rewelacyjna. Ciut poniżej, na skali jest "bardzo dobra", ciut powyżej: "wybitna". No i się zastanawiam: gdzie jest ta różnica. nie jestem krytykiem, z tych co to wiedza jak, "tylko zrobić nie umią". " Rewelacyjna" powiedzieć o książce nie odważyłbym się, na pewno nie w towarzystwie. Zresztą, w ogóle nie. No ale skoro skala jest, jaka jest, trudno, niech będzie. Aczkolwiek (sic!),w miejsce "rewelacyjna" wstawił bym słowo: błyskotliwa. Taką własnie jest "Fabryka...". Wymagająca, żmudna, nie na jeden wieczór, chociaż pewnie tak też można. A jeżeli nawet do przeczytania w jedną noc, to zmuszająca do powrotu w kolejny wieczór. Przez swą "błyskotliwość" własnie. Podczas lektury wielokrotnie nużyła mnie. Odkładałem, odpoczywałem i zaraz potem uświadamiałem sobie, że coś błysnęło w tych chaszczach przez które przedzierałem się mozolnie. I, otwierając zgodnie z zakładka, natychmiast cofałem się o kilka, kilkanaście czasem, stron. Po owe "błyski" własnie. Pełno ich tam. • To pierwsza książka A.Barta przeczytana przeze mnie. Myślę teraz, trochę z żalem, trochę z pretensją, do samego siebie: jak to się stało, ze dopiero teraz trafiłem na tego gościa?? • mniej
-
"Nie warto było...". Średni poziom gwiazdek nie kłamie. A piosenkę takim tytule, dawno temu śpiewała Regina Pisarek. • A "Niewidzialna ręka", program Macieja Zimińskiego, emitowany w Telewizji Polskiej od lat 60. do początku 80. XX wieku w ramach Ekranu z bratkiem oraz Teleranka (Wiki.),to był sztos.
-