Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
sstawny
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
30
  • [awatar]
    sstawny
    Karkonosze - zachwycają jak najbardziej, kryminalna intryga - niestety już nie! • Dobrze, że Sławek Gortych podjął się osadzenia fabuły w pięknych okolicach Kotliny Jeleniogórskiej. Gorzej natomiast z pomysłem fabularnym. Jest potencjał, jest jakaś tajemnica, intrygujące fakty historyczne, ale próba ich pozszywania w wykonaniu autora przypomina niezbyt udany patchwork, którego ja nie kupuję. Może dlatego, że sięganie po rozwiązanie tajemnic z czasów II wojny światowej, tudzież szukanie zemsty sześćdziesiąt lat po jej zakończeniu brzmi tu mało wiarygodnie. Takimi sprawami powinien zajmować się Pan Samochodzik pół wieku temu, a nie młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski na progu nowego milenium, który chwilowo musi sobie trochę od życia odpocząć w karkonoskich okolicznościach przyrody. • Niemniej duży plus dla książki za pobudzenie wyobraźni i zachętę do pieszych wędrówek po okolicach Karpacza i Szklarskiej Poręby.
  • [awatar]
    sstawny
    Jezioro Czorsztyńskie ma swój niepowtarzalny urok. Kto widział ten wie. Czy jednak ten utworzony na Dunajcu zbiornik wodny może nie tylko zachwycać, ale budzić grozę złych wspomnień? • Anna Olszewska już we wstępie zaznacza, że inspiracją do stworzonej przez nią powieści kryminalnej były autentyczne wiadomości prasowe o odnalezionych w opuszczonej chacie kartonach z dziecięcymi kośćmi. Ha, więc już od początku można poczuć lekki dreszczyk emocji... • Igor Schutt to poczytny autor kryminałów, który sam też ma na sumieniu kryminalną przeszłość. Jego przyjazd w okolice Czorsztyna zbiega się z serią brutalnych morderstw młodych kobiet. Igor trafia na tajemnicze ślady, które ktoś mu umyślnie podsyła. Próbuje na własną rękę prowadzić śledztwo i ma przeczucie, że obecne morderstwa mogą mieć coś wspólnego ze spaleniem sprzed dziesięciu laty starej gospody. W pożarze zginęły wówczas dwie osoby - rodzice Dobrochny i Janka. Czy rodzeństwu grozi obecnie niebezpieczeństwo? • W tym samym czasie młodzi aspiranci z wydziału kryminalnego Piotr Kurpiel i Anna Zdrojewska prowadzą dochodzenie w sprawie seryjnego mordercy. Jednak ich śledztwo nieustannie torpeduje sam szef komisarz Ryszard Małecki. Starzy mieszkańcy osady na półwyspie Stylchyn również zdają się być małomówni. Nad okolicą wisi jakaś tajemna zmowa milczenia. • Początek powieści to wydawać by się mogło dość zagmatwana plątanina różnych spraw teraźniejszych i z przeszłości. Choć Igor Schutt to główny bohater, musi on jednak co jakiś czas oddawać to miano młodym policjantom: Annie Zdrojewskiej lub Piotrowi Kurpielowi. Swoje myśli uzewnętrznia też Dobrocha i trochę nieco komisarz Małecki. To nieco komplikuje narrację, ale gdy akcja przyśpiesza czytelnik daje się ponieść rwącemu potokowi zdarzeń. Czas ucieka, jezioro odkrywa w końcu swoje tajemnice, ale kto jest mordercą? Najciemniej jest pod latarnią, więc czytelnika zgodnie z klasyką gatunku zapewne czeka zaskakująca niespodzianka.
  • [awatar]
    sstawny
    yć człowiekiem z twarzy podobnym do każdego. Przekleństwo, czy błog­osła­wień­stwo­? • Wyraźny brak swojej tożsamości nie jest dla głównego bohatera jakimś poważnym problemem. Traktuje swoje życie jak zbiór przypadkowych ról, w których, choć jest kiepskim aktorem, zostaje wciąż obsadzany. Bycie branym za zbira - proszę bardzo, bycie zaginionym mężem i ojcem nieswoich dzieci - nie ma problemu. Irytują go jedynie listy, które listonosz mu wciska, choć to nie on jest ich adresatem. • Śmieszne? Chyba nie za bardzo. Ale w kafkowskim klimacie egzy­sten­cjon­alne­go absurdu. I za to mały plusik.
  • [awatar]
    sstawny
    Miłość w czasach okrucieństwa. Wspaniała opowieść, która w tonacji C-dur opisuje historię chłopca, który zmagając się z przeciwnościami losu marzy i śni o wolności, o prawdziwym życiu, które w jednej chwili utracił. • W lipcu 1969 roku astronauta Neil Armstrong postawił nogę na księżycu. W tym samym czasie nastoletni Joseph przekracza próg położonego u stóp Pirenejów francuskiego sierocińca zwanego ,,Kresy". Jego rodzice i młodsza siostra zginęli w wypadku lotniczym. W czasie, gdy wszyscy zachwycają się wyczynem Armstronga, inny członek kosmicznej załogi David Scott samotnie okrąża ciemną stronę księżyca. Jest najbardziej samotną istotą ziemską. Czyżby? Joseph wkraczając w życie sierocińca prowadzonego przez niezwykle surowego opata Armanda Senaca i jego sadystycznego pomocnika zwanego Żabą czuje się niczym David Scott. Tylko muzyka może mu być pocieszeniem. Tylko sonaty Beethovena, które z takim mozołem ćwiczył do niedawna wraz ze starym nauczycielem Rothenbergiem będą mu ratunkiem. • Książka wzrusza, książka dotyka istoty człowieczeństwa, które nie zgina karku pod sadystycznym butem fałszywego wychowania. Mimo opisywanego okrucieństwa niesie promień nadziei. Tej, która odnajduje się w muzyce, przyjaźni, a zwłaszcza w miłości.
  • [awatar]
    sstawny
    Czytając ,,Dom pod Lutnią" wpadłem w zachwyt. Jakże wspaniała opowieść o prozie życia. Tym bardziej wspanialsze wydawało mi się zgłębienie zbioru opowieści Kazimierza Orłosia ,,Historia leśnych kochanków i inne opowiadania". Wydawało mi się... • Zbiór zawiera czterdzieści sześć krótkich opowiadań pisanych przez autora na przestrzeni lat 1964-2013. Ilość przytłacza. Treść niestety już mniej. Te opowiadania to małe życiowe migawki uchwycone wydawać by się mogło tak zupełnie od niechcenia, coś jakby podpatrzonego z boku. Ot opis spaceru, jazdy pociągiem, mniejszych i większych ludzkich zażyłości, ulicznych zdarzeń, blasków i cieni życia na mazurskiej wsi albo sekretnej historii leśnych kochanków. Jedne obrazki zastanawiają, inne niepokoją, czasem przerażają. I jak to ze zdjęciami, czasem nam wyjdzie perełka, ale zazwyczaj to zwykły, nic nieznaczący obrazek. • Nie czuje się zachwycony lekturą. Na twarzy pozostaje mi jedynie półuśmiech. Choć niektóre, starsze opowiadania tchną sentymentalnym wspomnieniem, albo oddechem piękna mazurskiej przyrody. Czasem to nawet dobrze znane historie, jak ta o wielbłądzie, którego nabył i hodował przy domu niejaki obywatel Mrówczyński.
Niepożądane pozycje
Brak pozycji
kkarwacka

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo