Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Książka faktycznie nie najłatwiejsza w odbiorze - styl jest dość suchy i gęsty od detali, w dodatku upieranie się przy "Polszcze" może niektórych razić. No i niestety będzie razić czytających "milionerów w tarapatach" częste odwoływanie się do np. świadomości klasowej czy patriarchatu. Ale ci, którzy mają szczerą świadomość z której klasy pochodzą będą mogli się o jej bolesnej historii wiele dowiedzieć.
-
Czyta się to jak blog egzaltowanego emo nastolatka (autor pisząc to miał raptem 22 lata i o ile wiem to nie działo mu się wtedy nawet specjalnie źle), szczerze to nie dałem rady zmęczyć z tymi wszystkimi agoniami i paroksyzmami. Poddaje się, poszukam czegoś co zrobił, gdy był już bardziej siwy.
-
Mocno analogowy materiał - ale mimo to przemyślenia o fałszerstwach albo "przejmowaniu pierwszego krzesła przed telewizorem" są jak znalazł na czasy troll farm i zalewanego slopem internetu. Sporo rozważań o zjawiskach głośnych w swoim czasie (terroryzm w latach 60/70 w Europie, masakra w Jonestown, wiecznie aktualna piłka nożna) i trochę materiału tak hermetycznego, że przeciętny śmiertelnik będzie miał problem przebrnąć (autor miał 50 tysięcy książek i nie wahał się ich użyć).
-
Może i odbudowywanie sensu życia przez pomaganie innym to dość trywialny pomysł, ale może nie ma lepszego? Fajna książka.
-
Wartko napisane, dobrze się czyta, poziom syfu i patoli w edukacji zapamiętany z końcówki PRL-u znajomy. Z zarzutów to chyba tylko to, że hmm, młodzież nie tonęła w aż takiej powodzi hormonów u mnie w pedałówie? No i to, że zazdrość zjada - autor jest bona fide bananem wielokrotnie wyjeżdzającym za granicę już w podstawówce, ja samolot pasażerski do głębokiej dorosłości widziałem tylko na filmie. Nie mówiąc o wszystkich sukcesach towarzyskich :(