Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Książka bardzo dobra i warto ją przeczytać, ale warto też wiedzieć, na co się piszemy. • Macfarlane schodzi pod ziemię w kilkunastu miejscach Europy: do paryskich katakumb, do jaskiń w Lofotach, pod lodowiec na Grenlandii, do fińskiego składowiska odpadów promieniotwórczych. Zdania często zbyt krótkie, urwane, jeden obraz na linijkę. Opisy są leksykalne, nie przestrzenne, czasem trudno to zwizualizowac. Rozdział o Andøi i norweskiej ropie oraz część katakumbowa spokojnie mogłyby być o kilkadziesiat stron krótsze. • Najbardziej jednak drażni to, czego w książce nie ma. Nie dowiemy się, jak się załatwiał przez trzy dni pod Paryżem, ani jak właściwie wrócił z tej wspinaczki w Lofotach, na którą trasę wybrał „na szczęście", z letniego zdjęcia. Powroty są konsekwentnie pomijane, a szczegół praktyczny pojawia się tylko wtedy, gdy da się go zamienić w morał, tak jak przebita opona w finale. Czteroletni syn zjawia się na ostatnich stronach bez imienia, żeby domknąć myśl o trosce i przyszłości, i nie sposób nie zapytać, kto się nim zajmował w czasie eskapad autora? • To wszystko jest dziedzictwem gatunku: samotny zachwycony wędrowiec, którego samotność ktoś w domu utrzymuje... • Cztery gwiazdki, bo mimo wszystko czyta się dobrze i są tu rozdziały, o których będę myśleć długo. Ale to książka napisana z bardzo wygodnej pozycji i lepiej o tym wiedzieć, zanim się zacznie.
-
Moja recenzja dotyczy tomu pierwszego i bardzo chciałabym dać tej książce więcej gwiazdek, ale nie jest to pozycja dla mnie. Całość jest bardzo moralizatorska, natomiast części współczesne brzmią czasem jak tanie romansidło (przystojny ksiądz itd), wszystkie główne postaci w konflikcie wewnętrznym na koniec przechodzą przemianę i nawrócenie. Zdania nad którymi zatrzymałam się na chwile można policzyć na palcach jednej reki. Po lekturze tomu pierwszego nic nie wzbudziło mojej ciekawości na tyle, żeby sięgnąć po drugi. Zarys historyczny jest natomiast bardzo ciekawy i dobrze przedstawiony.
-
Wspaniały tekst, przeczytałam w dwa wieczory. Pozycja bardzo ważna i aktualna szczególnie dla osób przez lata karmionych obietnicą lepszej przyszłości, sukcesu, zdrowia i utopijnych możliwości.