Café Groll
| Autor: | Jan Štifter |
|---|---|
| Ilustracje: | Ondřej Dolejší |
| Tłumacz: | Anna Radwan-Żbikowska |
| Wydawca: | Książkowe Klimaty Tomasz Zaród Marcin Skrabka (2025) |
| Wydane w seriach: | Czeskie Klimaty |
| ISBN: | 978-83-66505-85-8 |
| Autotagi: | druk książki powieści proza |
|
5.0
|
|
|
|
|
Wypożycz w bibliotece
Kup
Recenzje
-
Nie potrafię wytłumaczyć fenomenu sposobu pisania tego autora. Jego prowadzenie fabuły mnie onieśmiela, wywołuje trudne do sprecyzowania emocje i skojarzenia. Sceny w tej niedługiej opowieści są bardzo teatralne, klimat jak z czarno-białych filmów przedwojennych, erotyka i delikatność jak u Menzla. • Za tło historii o namiętności i zemście wybrał Štifter budziejowickie domy publiczne z 1920 roku, panuje w nich piękno kobiecego ciała, porządek, tajemnica i oczywiście zabawa. Prostytutki są jak klejnoty i łamią męskie serca, ale i ich serca można złamać. Tak jak to zrobił Magdalenie doktor Rudolf Slíva, główny bohater książki. Kawaler Slíva dostał w 1920 roku etat doktora kobiet lekki obyczajów w Budziejowicach, jest już po trzydziestce, za sobą ma nieliczne doświadczenia z kobietami. W Budziejowicach traci głowę dla pięknej i bogatej Salomeny i jeszcze piękniejszej Anny Václavíkovej – legendy Café Groll, której doktor nigdy nie widział, chociaż obsesyjnie się tego domaga. • Czas burdeli mija, zostają zakazane, cały świat ulega zmianie, przychodzi kolejna wojna a po niej i po wydarzeniach z 1948 roku Rudolfa dopada nostalgia i wspomina z sentymentem czasy, kiedy badał wszystkie budziejowickie prostytutki. Wspomina też Salomenę. Okazuje się, że ona też o nim nie zapomniała, nie wybaczyła mu tego, że przegrała z obsesją na temat legendarnej Anny z Café Groll. Jest bogata, może wiele. Jemu właśnie chcą dokwaterować lokatorów do kamienicy po teściu. • Książka Jana Štiftera wywołała u mnie gamę nastrojów, przede wszystkim, dzięki znakomitej, obrazowej, malarskiej narracji na cały wieczór wyrwałam się do Budziejowic, tych z 920 roku i tych po wojnie. Przytłoczył mnie kontrast. Szalone lata dwudzieste i szary, smutny czas po zamachu praskim. • „W Budziejowicach działało osiem domów uciech. Dwa udawały kawiarnie. Café Tripolis Marie Machatej, którą zastąpiła potem Marie Taliánová, przy ulicy Svatotrojickiej, oraz Café Groll madame Vlasty Holubovej przy Kasárenskiej. Pod koniec XIX wieku domy schadzek znajdowały się jeszcze w okolicach centrum miasta, ale w omawianym czasie przesunęły się na nowe ulice obok. Różniły się liczbą pań, było ich od jednej, dwóch do siedmiu. Wszystkie stanu wolnego, same katoliczki, każda bezbłędnie posługiwała się językiem niemieckim. {…} Były piękne i takie zostały na zdjęciach. Na portretach z pracowni świetnych fotografów.” • I tak mi smutno z powodu Magdaleny, słyszę jak gra na pianinie, a serce ma w smutku. • JJ