Druga książka o przygodach mieszkającego w Paryżu Jamnika Jacentego, z zawodu artysty malarza. W pierwszej, zatytułowanej po prostu „Jamnik Jacenty”, bohater dopiero odkrywał swoje artystyczne powołanie – polecaliśmy ją podczas przeglądu 9/2023. Tym razem Jacenty, podczas rozmowy z przyjaciółmi-artystami, którzy wspominają swoje niewiarygodne wakacyjne przygody, uświadamia sobie, że on sam przez całe życie nie opuszczał Paryża. Ba, ograniczył swoje życie do zaledwie kilku dzielnic, które zna już na pamięć, bo wciąż je maluje. Czyż jego sztuka nie byłaby bogatsza, gdyby poszukał w podróży nowych tematów? Jacenty postanawia, że uda się na daleką północ, chociaż trochę się tego boi. Tak wiele rzeczy, które tam spotka, będą dla niego zupełną nowością, poza tym, będąc daleko od domu, na pewno natknie się na wiele niebezpieczeństw! Cóż, strachliwemu jamnikowi jakoś udaje się zapanować nad swoimi lękami i mimo wszystko wyrusza w nieznane. Traf chce, że już w pociągu do Kopenhagi zaprzyjaźnia się z Reniferem, który akurat wybiera się na daleką północ na spotkanie rodzinne. Jacenty dołącza do niego, w Kopenhadze korzysta z sauny, płynie statkiem do Laponii, trafia w okolice jednego z norweskich lodowców, a w końcu, będąc już w okolicach koła podbiegunowego, podziwia niewiarygodną zorzę polarną, której wprost nie może przestać szkicować.