Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Tytuł oryginalny:
U vojny - ne ženskoe lico
Tłumacz:
Jerzy Czech
Autorzy:
Svâtlana Alâksandraŭna Aleksìevìč
Swietłana Aleksijewicz ...
Lektor:
Krystyna Czubówna
Wydawcy:
Wydawnictwo Czarne (2010-2022)
NASBI (2015)
ebookpoint BIBLIO (2015)
Wydane w seriach:
Reportaż
Reportaż - Wydawnictwo Czarne
Autotagi:
audiobooki
druk
książki
Więcej informacji...
4.7 (13 głosów)

"Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o "pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej". W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w dwóch rosyjskich czasopismach: "Oktiabr" i "Roman-gazieta" i została opublikowana w dwóch wydawnictwach: mińskim Mastackaja Litaratura oraz moskiewskim Sowietskij Pisatiel. Łączny nakład wyniósł prawie dwa miliony egzemplarzy. Na podstawie książki powstał cykl filmów dokumentalnych, wyróżniony m.in. Srebrnym Gołębiem na Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Animowanych w Lipsku. Jegor Letow, założyciel i wokalista legendarnego rosyjskiego zespołu punkrockowego Grażdanskaja Oborona, napisał piosenkę zainspirowaną książką Aleksijewicz. "Wydawałoby się, że o wojnie napisano już wszystko, Aleksijewicz odkrywa jednak nieznane przestrzenie. Mówi o tym, jak patriotyczny, wręcz samobójczy entuzjazm dziewcząt ochotniczek, idących do boju z imieniem Stalina na ustach, spotyka się z okrucieństwem frontu, głodem, nędzą, strachem, tęsknotą. Te młode kobiety mają inna wrażliwość, spostrzegawczość i fizyczność niż towarzysze boju. W relacjach niewiele znajdziemy o ruchach oddziałów, potyczkach i broni, wiele za to obserwacji, które trudno zapomnieć - frontowa kucharka ugotowała kocioł kaszy, ale nie ma kto jeść, ze stu żołnierzy po walce zostało siedmiu." Z laudacji Małgorzaty Szejnert, przewodniczącej jury Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego "To książka pasjonująca - i wstrząsająca. Wielka białoruska reporterka Swietłana Aleksijewicz, jedna z najwybitniejszych dziennikarek Europy, na miarę Oriany Fallaci, zapisała wojnę. kobiet. W II wojnie światowej bowiem walczyły przeciw Niemcom hitlerowskim kobiety - rosyjskie, białoruskie, ukraińskie. Z bronią w ręku. Strzelając, rzucając granatami, wysadzając. Jako żołnierze pierwszej linii, jako zwiad, jako dywersantki. A więc - zabijając i same ginąc. W tej książce nie ma patetycznych komentarzy autorskich. Jest zapis opowieści tych kobiet, które przeżyły." Stefan Bratkowski "Księga Swietłany Aleksijewicz ma szanse nie tylko na rozgłos, ale i na lekturę uważną. Nie jest jedynie zbiorem wyznań i relacji o losach kobiet sowieckich, uczestniczących bezpośrednio w minionej wojnie, choć i to stanowi ewenement bez precedensu. Przez przytoczone w niej zwierzenia przebijają się co rusz świadectwa składające się na nieznany lub ukrywany obraz codzienności sowieckiej; są równie wymowne jak opisy przeżyć, cierpień i wojennych przygód relatorek." prof. Jerzy Pomianowski "Wojna nie ma ludzkiej twarzy. Ja patrzę na nią oczami kobiet. Kobieta pamięta co innego, inaczej pamięta. Pamięta kolor, zapach, więcej emocji, a mężczyźni czyny, zadania. Mężczyzn od dziecka przygotowuje się do myśli, że może być wojna. Kobiet się tego nie uczy." Swietłana Aleksijewicz w rozmowie z Lidią Ostałowską "Swietłana Aleksijewicz uporczywie walczy o pamięć, pisze o wojnie, patrząc oczami kobiet, i nagle okazuje się, że takiej wojny nie znaliśmy — że "przed nami ukryty jest cały świat". Przebija się przez mur stereotypów i niechęci, także ze strony samych bohaterek, i spisuje zapomniane historie. Historie, które muszą urodzić się na nowo." Sylwia Chutnik
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Kup
Brak ofert.
Recenzje
  • Każda strona tej książki wyciska łzy. Przykre jest to, że tak waleczny naród, który poniósł tyle ofiar, nigdy nie zaznał pełnej wolności, prawdziwej demokracji i dobrobytu. Przykre i niezrozumiałe jest, że po takim traumatycznym doświadczeniu obecnie Rosja prowadzi wojnę w imię irracjonalnych, nied­opus­zcza­lnyc­h ambicji dyktatora.
  • W książce wojna opowiedziana jest ustami kobiet - i to stawia tę pozycję na szczególnym miejscu. Kobieta na froncie wschodnim , to nie tylko znany nam radosny obraz Marusi, ale codzienne obcowanie ze makabrycznymi obrazami z pola bitwy i radzeniem sobie z tą rzeczywistością przez kobiety. Książka uzmysławia różnicę pomiędzy bohaterstwem polskich kobiet pod okupacją niemiecką, a bohaterstwem rosyjskich kobiet na froncie. Bardzo polecam, choć lektura nie należy do lekkich i przyjemnych
  • Inspiracją do napisania książki przez Swietłanę Aleksijewicz były opowieści z czasów wojny, opowiadane przez kobiety w wiosce, w której dorastała autorka. Historie te znacznie różniły się od obrosłej legendą Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, pełnej poświęcenia, ale pięknej, bohaterskiej i uładzonej przez władze ZSRR historii. Przeprowadziła wywiady z setkami kobiet zaangażowanymi w wojnę, sanitariuszkami, które opiekowały się rannymi, poiły, karmiły, podawały baseny, kucharkami, gotującymi całe kotły kaszy, łączniczkami, kierowcami, partyzantkami czy snajperkami. Młodziutkimi dziewczynami, często nastoletnimi, które robiły wszystko by załapać się na front. Zebrała te głosy w jedno miejsce i sprawiła, że "kobieca wojna" mogła zostać opowiedziana i usłyszana. • "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" daleka jest od patriotycznych uniesień. Jest szczera, brudna, pełna cierpienia, bólu, śmierci. Rozmówczynie Aleksijewicz opowiadają o zbyt dużych butach, męskich kalesonach, które musiały nosić, niewygodnym ubraniu. O marzeniach, by się najeść, wyspać i przetrwać. O przyziemnych drobiazgach, które pozwalają oswoić im wydarzenia na froncie, przypominając, że gdzieś tam jest inne życie. • Życie, które gdy skończyła się wojna wcale nie było lepsze. Nikt nie czekał na nie z otwartymi ramionami, nikt nie witał tak jak bohatersko powracających mężczyzn. Powrót do domu zamiast ze wsparciem i zrozumieniem, wiąże się dla nich z rozczarowaniem, wyobcowaniem, odtrąceniem ("ona była na wojnie, nie wiadomo co tam robiła"), samotnością. Bohaterki reportażu na nowo musiały się nauczyć się życia bez wojny, bez nieustannego zagrożenia śmiercią. Choć udało im się przeżyć wojnę bez uszczerbku na zdrowiu, to każda z tych kobiet pozostanie emocjonalnym inwalidą wojennym. Często nie potrafią sobie wyobrazić innego świata poza frontem, poza wojną. • Swietłana Aleksijewicz napisała niezwykłą książkę "nie o wojnie, ale o człowieku na wojnie". "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" jest jak pisze sama autorka historią uczuć, historią duszy. Historii do tej pory ukrytej, widzianej z zupełnie innej strony, kobiecej perspektywy. Wyjątkowa, pełna uczuć, emocji, bólu. • Marta Ciulis-Pyznar
  • wstrzasajace opowieści o codzienności wojny
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Tłumacz:Jerzy Czech
Autorzy:Svâtlana Alâksandraŭna Aleksìevìč Swietłana Aleksijewicz Svetlana Aleksandrovna Aleksievič
Lektor:Krystyna Czubówna
Wydawcy:Wydawnictwo Czarne (2010-2022) NASBI (2015) ebookpoint BIBLIO (2015)
Serie wydawnicze:Reportaż Reportaż - Wydawnictwo Czarne
ISBN:8373562257 9788375363951 9788380492141 978-83-7536-225-1 978-83-7536-394-4 978-83-8049-202-8 978-83-8049-239-4 978-83-8191-491-8 978-83-7356-225-1 978-83-7536-202-8
Autotagi:audiobooki biografie CD dokumenty elektroniczne druk e-booki elementy biograficzne epika książki literatura literatura faktu, eseje, publicystyka literatura piękna literatura stosowana nagrania proza reprodukcje sprawozdania zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 20 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo