• Według mnie, nie warto. • Poziom literacki tego kryminału osiągnął dno. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to literatura piękna, ale język użyty w tej książce mógłby śmiało konkurować z konwersacjami spod budki z piwem. • Od dłuższego czasu nie oglądam polskich kryminałów, z powodu wylewającego się chamstwa i wulgaryzmów. Z przykrością stwierdzam, że Świst Paulina, dołączyła do tego trendu. • Kryminału w tym kryminale też jest niewiele. Raczej wulgarny romans adwokat i prokuratora, z przestępcą w tle. Odnoszę wrażenie, że na prawdziwy kryminał autorce brakło pomysłów. • Na pewno nie sięgnę po kolejne pozycje tej autorki. Szkoda czasu na wulgarną papkę. • Gdyby wyciąć wszystkie wulgaryzmy jakie zawarte są w tej książce, z 300 stron zastałoby 100... • Nie polecam.
  • Jak dla mnie za dużo wątku "romansowego" za mało kryminalnego. I ten romasowy taki... ździebko za bardzo w stronę harleqina
  • Łykałam to, zakochałam się od pierwszej strony, prosto i lekko napisane, może nie na najwyższym poziomie, za to postaci od razu dawały się lubić. Dialogi średnio rozbudowane, fabuła interesująca.
  • Książka mimo że jest kryminałem jest lekka do czytania. • Nie zdradza kolejnych sytuacji jakie mają miejsce i znaczenie w całym kryminale. Nie brakuje w niej ostrego języka jak i również wątków erotycznych. Zaskakująca do samego końca. Polecam.
  • "Prokurator" Pauliny Świst dostał ode mnie dwie gwiazdki. • Książkę przeczytałam w weekend. To jest jedyny plus książki, że szybko się czyta. Sceny seksu zbyt oklepane, na siłę wulgarne, taki polski Grey. • Motyw kryminalny był nawet ciekawy, ale odniosłam wrażenie, że rozwiązany na szybko byleby doszło do kolejnej sceny łóżkowej. • Pani adwokat Kinga Błońska ma jeszcze dwie części swoich perypetii z przystojnym prokuratorem, ale infantylność pierwszej części mnie nie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom.
  • Świetna fabuła dużo lepsza od Komisarza
  • Moda na kryminały powoduje, że próbują je pisać osoby, które nigdy nie powinny tego robić. Ta książka to grafomania. Styl i język na żenującym poziomie. Absolutny brak warsztatu pisarskiego. Treść jak treść. Książki mogą bardziej lub mniej wciągnąć, ale tu infantylny wręcz język powoduje, że trudno dobrnąć do końca. Książka nie broni się w żadnej ze sfer literackich.
  • Ciekawa, wartka akcja, napisana z przyslowiowym pazurem. Autorka swiadomie prowadzi czytelnika do celu, przez co zakonczenie nie jest zaskakujace. • Calosc czytalo sie jednak lekko i przyjemnie. Polecam zwlaszcza dla osob lubiacych watki milosne, bo jakby nie patrzec w ksiazce jest on wiodacy, mimo ze przykryty szorstkim obliczem obojga bohaterow.
  • Fajny debiut- zabawna ,lekka książka którą szybko się czyta. Dowcipne dialogi i cięte riposty pomiędzy bohaterami wywołują nie jednokrotnie uśmiech na naszej twarzy. Kinga zostaje zmuszona przez swojego brata mafioza do obrony go przed sądem. Na czas procesu przeprowadza się do Gliwic zostawiając we Wrocławiu męża który ja zdradził z którym chce się rozwieść, żeby to odreagować wychodzi wieczorem z koleżanka do dyskoteki tam poznaje przystojnego Łukasza kończąc wieczór w jego łóżku. Jakie jest zdziwienie Łukasza kiedy w najważniejszym procesie w karierze zawodowej jego przeciwnikiem jest Klementynka alias Kinga i tu zaczyna się dziać widzimy dwa mocne charaktery które się ze sobą ścierają ale i przyciąganie jest silne. Polecam książkę na miłe popołudnie.
  • Paulina Świst - PROKURATOR • Tytuł zapowiada interesującą fabułę i choć w rzeczywistości nie jest ona fascynująca, ale płynie wartko, dynamicznie i czyta się dość sprawnie z uwagi na lekki styl autorki, naturalne i zabawne dialogi. • Ciekawa też jest kompozycja poprzez wprowadzenie dwutorowej, pierwszoosobowej narracji głównych bohaterów - relacjonujących, komentujących i uzupełniających wydarzenia. • Całość to mieszanka sensacji kryminalnej, romansu i erotyki, co udało się autorce sprytnie połączyć A charaktery bohaterów złośliwe i wybuchowe potęgują humor sytuacji. • Autorka, z wykształcenia prawnik, umieściła akcję w znanym sobie środowisku. Ale pokazuje swe środowisko dość PRZEKORNIE - z zemsty czy po prostu szara rzeczywistość? Osobiście takiego wymiaru sprawiedliwości nie chciałabym - brutalnego, załatwiającego porachunki wcale nie na sali sądowej, często mijającego paragrafy tajemnicy zawodowej, idącego na układy z drugą stroną, wręcz przestępcami. • Myślę, że autorka dość mocno przerysowała realizm prawniczy. A może jednak NIE? • Fabuła, kompozycja, styl powieści - uznałabym za całkiem udany debiut pisarski, ale dla mnie, polonistki, wartość tej książki obniżają dość liczne wulgaryzmy,choć wydawca na okładce zaznacza "ostry język". Ale czy był potrzebny? Wszak język polski ma bardzo bogaty zasób słów i te "potocyzmy", śmiało można zastąpić innymi , też wyrażającymi i napięcie chwili, i stany emocjonalne skądinąd inteligentnych przecież prawników. Ale nie mnie osądzać, piszę tylko, co czuję. • Jeżeli ktoś lubi niewymagającą lekturę, dobre stylistycznie👍 i kompozycyjnie czytadło✍️, dozę humoru 🤣 - to dla mnie taką jest ta książka. • Jaka powieść będzie następna?Niektóre blogerskie recenzje tej pierwszej nie były zachęcające, wydaje mi się, że często zbyt krzywdzące.
  • Całkiem niezła książka. Wiele rzeczy jest realistycznych, ale słaby wydaje mi się watek pani adwokat broniącej swojego przyrodniego brata kryminaliste.
  • Banalna,sądziłam po ilości czytelników, ze to coś ekstra a to taka sobie książka. Rozczarowałam się.
  • „Zazdrosna baba jest najwredniejszą istotą na ziemi.” • Swoją przygodę z twórczością Pauliny Świst zaczęłam trochę na opak, bo od lektury „Komisarza”. Normalnie nie zdarza mi się coś takiego i zawsze strasznie pluję sobie w brodę, jeśli zaczynam czytać jakąś serię nie po kolei. Jednak tym razem wyjątkowo tego nie żałuje, ponieważ lektura „Komisarza” pozostawiła po sobie mieszane uczucia w przeciwieństwie do „Prokuratora”. Wydaje mi się, że powodem tego był przede wszystkim brak jakiejkolwiek więzi łączącej mnie z głównymi bohaterami, którą bez problemu nawiązałam z Zimnickim oraz Kingą. Przyznam szczerze, że naprawdę spodobała mi się ich kreacja. W końcu ktoś przerwał ten straszny schemat silnego mężczyzny i wątłej kobietki, od którego osobiście zaczynałam dostawać już szału. Tymczasem tutaj już od pierwszych stron wyraźnie widać chemię między głównymi bohaterami, która uwalniała w nich taką niecodzienną i zadziorną stronę ich osobowości, co naprawdę dobrze wypadło przy tak silnych i zdecydowanych charakterach. • W brew sporej ilości opinii krążących po Internecie muszę przyznać, że bardzo przyjemnie czytało się tą książkę. Była naprawdę ciekawa i wciągająca, choć momentami trochę mało realistyczna. Ciężko mi jednak określić jej gatunek, ponieważ spotkałam się tutaj mieszanką kryminału, sensacji, romansu i erotyki. Myślę, że zdecydowanie większej ilości osób przypadłaby ta książka do gustu, gdyby autorka bardziej skupiła się na jednym z tych gatunków. • „Prokurator” to jedna z tych powieści, która idealnie sprawdzi się jako coś lekkiego i niez­obow­iązu­jące­go na jeden wieczór. Czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, mimo kilku wad, które spokojnie można wybaczyć początkującej autorce. • Aleksandra • Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Prokurator” autorstwa Pauliny Świst. • Szukaj mnie na: • [Link] • [Link]
  • Bardzo słaba
  • Ciekawa, wciągająca, zaskakująca, pikantna... • Akcja toczy się bardzo szybko i intryguje. Bohaterowie wyraziści, dobrzy w tym co robią, pewni siebie. • Przeczytałam z przyjemnością :)
  • Sięgnąłem po tę książkę, bo zaciekawił mnie opis. Zapowiadał się ciekawy kryminał. Niestety tylko się zapowiadał... • Kinga Błońska jest trzy­dzie­stol­etni­ą panią adwokat. Prowadzi sprawę bandyty „Szarego”. Postanawia pójść się zabawić. Na dyskotece poznaje Łukasza, w którym zakochuje się niemalże od razu. Ich znajomość trwa i trwa, aż... • Utwór ten czyta się bardzo szybko, ponieważ autorka posługuje się prostym, bardzo potocznym, wulgarnym i lekkim językiem. Pod koniec akcja na moment trzyma w napięciu. Z dialogami autorka dobrze sobie poradziła. • Dwie główne postacie są bardzo irytujące. On, Łukasz, z pozoru jest twardzielem, który niczego się nie boi, ale im bardziej go poznajemy, tym coraz lepiej widzimy, że trochę wrażliwości w nim jest. Nieraz zachowuje się jak nastolatek. Ciągle w głowie mu seks. W łóżku lubi dominować i być władczy. Ona, Kinga, chce być postrzegana jako twardzielka. Ma w sobie trochę feministki; więcej wspólnego ma z facetami, aniżeli płcią piękną (oczywiście jeśli chodzi o zachowanie i upodobania, a nie fizyczność). Jest osobą często uległą. Nie raz i nie dwa zachowuje się jak nastolatka, która na słowa „ seks” oraz „penis” się czerwieni. • Chciałem przeczytać kryminał, a przeczytałem obyczajówko-erotyk. Wątek kryminalny dominuje w końcówce utworu. Trochę szkoda, bo był on ciekawy i mogłyby być świetnym materiałem na powieść kryminalną z krwi i kości. Przez resztę dzieła czytałem o seksie i kłótniach (tak w skrócie). • Jestem bardzo zawiedziony tym, że sięgnąłem po „Prokuratora”. Schematyczność i pewna powtarzalność wydarzeń są po dłuższym czasie denerwujące. Zabójstwa czy wątki prawnicze nie sprawią, że utwór nazywany będzie kryminałem. Gdyby był on reklamowany jako obyczajówka, zawód byłby o wiele mniejszy, a może pojawiłby się nawet zachwyt. • Sceny erotyczne powodowały, że czułem niesmak i zażenowanie. • Przed przeczytaniem dowiedziałem się, że książka ma przedstawić prawdę dotyczącą polskiego wymiaru sprawiedliwości. Z tego właśnie powodu autorka nie ujawnia swego prawdziwego nazwiska. Problem w tym, że nie została ujawniona jakaś wielka tajemnica. Nie dowiedziałem się niczego nowego. • Podsumowując, jest to najgorsza książka przeczytana w pierwszej połowie dwa tysiące siedemnastego roku. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na jeden wieczór, sięgnijcie po „Prokuratora”, ale nie oczekujcie czegoś więcej. Kryminał to żaden (nie wiem kto wpadł na pomysł, aby go tak okrzyknąć). Czy to dobry erotyk? Nie wiem, bo raczej unikam tego gatunku. • Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Akurat.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo