Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
DZIEŃ MANGI7 lutego Lubiteka ponownie otworzyła swoje drzwi dla wszystkich miłośników mangi, anime i kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Trzecia edycja Dnia Mangi okazała się prawdziwą eksplozją kreatywności, zabawy i inspiracji — a uczestnicy, zarówno najmłodsi, jak i dorośli, mogli poczuć się jak bohaterowie swoich ulubionych historii 📚🌸. • Wydarzenie rozpoczęło się spotkaniem Klubu PokeParty, które poprowadził Wojciech Gambuś. Energetyczne rozmowy, wymiana kart i pasjonujące dyskusje o świecie Pokémonów od razu wprowadziły wszystkich w fantastyczny nastrój. • Następnie uczestnicy przenieśli się w świat japońskiej estetyki podczas warsztatów kreatywnych „Akari – japońska latarnia DIY”. Pod czujnym okiem Marty Knopik każdy mógł stworzyć własne, nastrojowe światło inspirowane tradycją Dalekiego Wschodu. Efekty? Zachwycające! • Szybkie skojarzenia, japońskie tropy i salwy śmiechu – tak w skrócie można opisać kalamburowe szaleństwo prowadzone przez Aleksandra Błaśkiewicz. Było dynamicznie, kreatywnie i totalnie mangowo! 😄🎤 • Po tej dawce energii Ola zaprosiła uczestników na inspirującą prelekcję: 📖 „Wyobraźnia między słowami. O różnicy między mangą, komiksem a powieściami graficznymi” – fascynującą podróż przez kadry, narracje i style, która pokazała, jak różnorodny i bogaty jest świat opowieści obrazkowych. 🖋️🗯️ • Kolejnym punktem programu były warsztaty Karolina Basiak, która wprowadziła uczestników w barwną historię japońskich lalek kokeshi. Opowieści o ich ewolucji i znaczeniu kulturowym stały się inspiracją do stworzenia własnych, unikatowych modeli. Pod okiem prowadzącej powstały prawdziwe małe dzieła sztuki! • Przez cały czas trwania wydarzenia można było podziwiać niezwykłą wystawę kolekcjonerską przygotowaną przez Aleksandra Błaśkiewicz oraz Wojciech Gambuś – i było na co patrzeć! 👀💥 • Dla wielu uczestników była to nie tylko okazja do podziwiania zbiorów, ale też do rozmów, wspomnień i dzielenia się pasją. 💬💙 • Ogromne podziękowania kierujemy do Wydawnictwa Waneko, które już po raz kolejny objęło wydarzenie patronatem. Dziękujemy również wszystkim osobom zaangażowanym w organizację — bez Was Dzień Mangi nie miałby tak magicznego charakteru ❤️. • Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach! Już nie możemy się doczekać, co przyniesie następna edycja 🎌✨ • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz]
-
Teatr przy StolikuZ przyjemnością informujemy, że przed nami pierwsza w tym roku odsłona Teatru przy Stoliku organizowana przez Bibliotekę Miejską w Mrągowie! • Alicja Kochańska i Artur Steranko, aktorzy Teatru Stefana Jaracza w Olsztynie przedstawią sztukę Dany Laurenta "Rola życia". • Słowo wstępne wygłosi Elżbieta Lenkiewicz • Zapraszamy w środę 4 marca o godz. 18.00, sala Orbita (MCK) • [Obraz]
-
Spotkanie AutorskieZapraszamy Państwa do naszej Biblioteki na spotkanie z Agnieszką Gozdyrą. • 02 marca 17.30, gościnnie w sali Muzeum w Praszce. • [Obraz]
-
Zaczytani zakochani!Ponad 100 książek znalazło swoich Czytelników podczas tegorocznej, walentynkowej akcji „Randka w ciemno z… książką”! Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania - książki niespodzianki znikały w ekspresowym tempie, a ciekawość i gotowość na literacką przygodę wygrały z potrzebą znajomości tytułu czy autora. • Nie zabrakło pamiątkowych zdjęć oraz wspólnie stworzonego „Walentynkowego Serca Biblioteki”! Czytelnicy wyrażali swoją sympatię, zapisując krótkie wiadomości na karteczkach, które następnie przyklejali na przygotowanym wielkim sercu. • Dziękujemy za tak liczną obecność i za to, że wspólnie tworzymy miejsce, w którym miłość do książek naprawdę łączy ludzi! • Oto krótki film podsumowujący akcję - zapraszamy do obejrzenia. • [Link]
-
Co znaczy żyć poetycko? – spotkanie autorskie z ojcem Andrzejem MadejemCo znaczy żyć poetycko? – spotkanie autorskie • Miejska Biblioteka Publiczna w Łomży zaprasza na spotkanie z człowiekiem, który poezję łączy z posługą na krańcach świata. • Ojciec Andrzej Madej – misjonarz ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, pionier misji katolickiej w Turkmenistanie oraz ceniony rekolekcjonista – odwiedzi naszą Czytelnię, by podzielić się swoim niezwykłym doświadczeniem. Nasz gość to autor licznych tekstów refleksyjnych oraz poruszającego tomiku poezji pt. „Węzły i węzełki”. W swojej twórczości i pracy duszpasterskiej od lat szuka odpowiedzi na pytania o sens życia, wiarę oraz duchowe poszukiwania współczesnego człowieka. • 26 lutego 2026 r. godzina: 18:00 • Miejsce: Czytelnia MBP w Łomży, ul. Długa 13 (II piętro) • Rozmowę poprowadzi: Krystian Kosakowski • „Żyć poetycko to widzieć więcej, czuć mocniej i nie przechodzić obojętnie obok drugiego człowieka”. To doskonała okazja, by posłuchać opowieści z dalekiego Turkmenistanu, dotknąć żywej poezji i wymienić się myślami w kameralnej atmosferze naszej Czytelni. Zapraszamy! • [Obraz]
Najnowsze recenzje
-
-
Miło było sobie przypomnieć po bardzo wielu latach treść "Zaczarowanej zagrody". Opowiada ona o stacji badawczej profesora Dobrowolskiego, która prowadzi badania na temat życia pingwinów Adeli. Trzeba przyznać, że to bardzo interesujące ptaki. Wykazują się instynktem stadnym, dużą inteligencją oraz sprytem. Dzięki niejakiemu Elegancikowi zdołały nawet pokonać ściany wybudowanej przez badaczy zagrody, by z niej zbiec. Mimo pierwszej nieudanej próby oznakowania pingwinów przez profesora i jego świtę, druga poszła im nieco lepiej. Dzięki ich obrączkowaniu udało się badaczom poznać ścieżki wędrówek tych niesamowitych zwierząt. Lektura ta wprowadza dzieci w tematy związane ze sposobami prowadzenia badań przyrodniczych oraz przybliża świat dalekiej Antarktydy. Jest to bardzo stara rzecz napisana przez państwa Centkiewiczów, ale nie traci na swej aktualności zbyt wiele. Polecam.
-
Poznajcie Gaję Wicherek. Gaja mieszka w chatce w samym sercu lasu, która jest leśniczówką. Bo tata Gai Franek jest leśniczym, a mama Pola spędza czas w domu wraz z córką i realizuje z nią edukację domową. Gai jest trochę przykro, że nie ma przyjaciół i że nie chodzi do normalnej szkoły wraz z innymi dziećmi. Ale prawda jest taka, że ma coś, czego inni nie mogą mieć. To niesamowicie intresujące otoczenie przyrody, wśród której realizuje program nauczania. W związku z tym dziewczynka ma ogromną wiedzę na temat roślin, zwierząt oraz zjawisk występujących w naturze. Marzy o psiaku, który mógłby umilić jej czasem samotne chwile. Od czasu do czasu odwiedza ją babcia z Warszawy, która jest wiecznie z czegoś niezadowolona i nie może pojąć, jak można mieszkać z dala od "cywilizacji". To jej osoba nadaje tej historii pewnego kolorytu. Krótko mówiąc opowieść Gai jest interesująca, zaskakująca i pełna dobrego humoru. Polecam Wam ciepło. Lektura ta może znacznie skrócić czas oczekiwania na nadejście wiosny ;)
-
Reportaż "Lud" to historia Grenlandczyków zamieszkujących małą, skalistą wysepkę. Większość jej bohaterów zamieszkuje w małym miasteczku zwanym Uummannaq, co w grenlandzkim znaczy "tam, gdzie leży serce". Wiśniewska przybyła tu by pełnić funkcję wolontariuszki w domu dziecka. Nie była to praca łatwa. Po pierwsze z uwagi na to, że była kimś dla nich "obcym" i kimś "na chwilę". Po drugie dlatego, że młodzież na Grenlandii jest bardzo nieufna, słaba psychicznie, nieco wyalienowana. Choć na początku nie było łatwo, w końcu nawiązała kontakt z "tubylcami", którzy z każdym kolejnym dniem stawali się coraz bardziej otwarci, rozmowni, przyjaźni. • Z zaprezentowanych rozmów wyłania się obraz Grenlandczyków, którzy są bardzo dumni ze swojego pochodzenia. Starają się być wierni własnym ideałom, tradycji, kulturze. Są też mocno związani ze swoją przeszłością w kontekście rodzinnym. Poruszają też tematy związane z kolonizacją. Ujawniają wady i zalety, jakie wynikają z korelacji między Grenlandią, a Danią. Z całej tej historii powstaje obraz mało budujący. Grenlandczycy borykają się z bardzo wieloma problemami. Są to problemy nie tylko natury politycznej, gospodarczej, finansowej, ale także i socjologicznej. Chcieliby stać się państwem niezależnym, ale są świadomi tego, że nie są w stanie być krajem niezależnym finansowo i samowystarczalnym gospodarczo. • Bohaterowie reportażu Wiśniewskiej są osobami niezwykle interesującymi. Każda z nich opowiada własną historię. Powstaje z nich obraz tytułowego ludu, który potrafi żyć w niezwykle ekstremalnych warunkach. Nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że chce. Bo mimo wielu podejmowanych przez nich prób "ucieczki" do "niby" lepszego, bardziej cywilizowanego świata, w większości decydowali się oni na powrót w swe rodzinne, siarczyście zimne i ogromnie wymagające strony. Według nich tylko tu, na Grenlandii czują rzeczywistą bliskość matki natury. I to jest w tej książce najpiękniejsze, wśród tych licznych "mankamentów", wynikających oczywiście z ogromnych różnic kulturowych między nami i nie tylko...
-
Książka opowiada historię Agnès – reżyserki, która po rozwodzie zmaga się z życiem, gdy nagle otrzymuje wiadomość, że jej ciotka, Colette Septembre, uznana za zmarłą trzy lata wcześniej, ponownie “umiera”. W efekcie Agnès wyrusza do burgundzkiego miasteczka (Gueugnon), by rozwiązać zagadkę — kto wtedy został pochowany, co naprawdę wydarzyło się z Colette, jakie życie prowadziła. Narracja łączy różne linie czasowe – m.in. drugą wojnę światową, lata 50., współczesność – oraz różne głosy bohaterów, co pozwala stopniowo odsłaniać tajemnice, rodzinne więzi, samotność, inicjuje refleksję na temat tego, na ile naprawdę znamy innych. • Valérie Perrin tradycyjnie operuje subtelnym, wyważonym językiem – nie epatuje przesadną dramatyzacją, raczej stawia na “wewnętrzny świat”, codzienność, drobne gesty i to, co niedopowiedziane. Klimat książki jest melancholijny, nostalgiczny, z elementami tajemnicy — bardziej powieść obyczajowa niż typowy thriller. Recenzenci podkreślają, że tempo jest spokojne, narracja daje przestrzeń do refleksji. • Ciekawą konstrukcję — połączenie zagadki (“kto został pochowany”), podróży w przeszłość, odkrywania tożsamości i relacji wspiera bardzo dobry warsztat literacki — styl autorki, empatia dla bohaterów, wrażliwość na tematykę samotności, pamięci, rodzinnych sekretów. Liczne, spiętrzone wątki mogą się trochę mieszać i dawać uczucie lekkiego chaosu, co ma też swój urok. • „Colette” to powieść, która zostaje w pamięci — nie poprzez bombastyczne zwroty akcji, ale dzięki emocjom, tajemnicy i głębszym pytaniom. Valérie Perrin po raz kolejny pokazuje, że potrafi pisać z empatią, wrażliwością i dobrym wyczuciem tematu. Choć momentami może wydać się zbyt spokojna lub rozwlekła, to jednak jej wartość literacka i emocjonalna są znaczące.