Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
Spotkanie DKK w Gogolinie.Dnia 26 lutego odbyło się kolejne spotkanie klubowiczek Dyskusyjne Kluby Książki w Gogolinie ☕️🍰📖📚 • Omawiano książki "Miłość niczyja" Anny Ziobro i "Jak nie być spinką przy krawacie " Anny M. Brengos🥰🥰, które przedstawiają różne oblicza miłości❤️❤️❤️ Zapraszamy do lektury😍 • [Link] • [Link]
-
DKK dla MłodzieżyNa lutowym spotkaniu DKK dla Młodzieży porozmawiamy o książce polskiej autorki Agnieszki Błotnickiej pt. „Kiedy zegar wybije dziesiątą”. • To poruszająca opowieść o młodych ludziach stojących przed ważnymi wyborami, o emocjach, które potrafią zaskoczyć, oraz o tym, że jedna chwila może zmienić naprawdę wiele. Autorka w realistyczny i bliski młodzieży sposób pokazuje świat pełen przyjaźni, niepewności i pierwszych poważnych decyzji. • Zapraszamy do wspólnej rozmowy i dzielenia się wrażeniami! 📚✨ • [Obraz]
-
„Zielony Kapturek” w Bralinie – ekologiczna bajka, która zachwyciła najmłodszych[Obraz] 5 lutego br. w Hali Sportowej w Bralinie odbyło się barwne przedstawienie kukiełkowo-jawajkowe pt. „Zielony Kapturek” w wykonaniu artystów Teatr Lalek Kukiełka. Organizatorem wydarzenia była Biblioteka Publiczna w Bralinie, która zaprosiła najmłodszych mieszkańców na spotkanie z teatrem i ekologiczną bajką.Historia dziewczynki w zielonym kapeluszu w przystępny i humorystyczny sposób poruszała temat troski o środowisko. Wilk – w przeciwieństwie do znanej wszystkim wersji bajki – nie zjada babci, lecz popełnia „ekologiczne grzeszki”. Dopiero spotkanie z Zielonym Kapturkiem i pozostałymi bohaterami uświadamia mu, jak ważna jest odpowiedzialność za przyrodę.Bogata scenografia, starannie wykonane lalki oraz efekty dźwiękowe wzbudziły entuzjazm dzieci i ich opiekunów. Po spektaklu młodzi widzowie mogli z bliska obejrzeć różne typy lalek i spróbować swoich sił w odgrywaniu krótkich scenek.Uśmiechy i żywe reakcje publiczności potwierdziły, że wydarzenie spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem i dostarczyło wszystkim wielu pozytywnych emocji.
-
Spotkanie z Panem PoetąWczoraj w naszej bibliotece w Lipowej zrobiło się naprawdę BAAARDZO kolorowo, radośnie i… głośno! 🎉📚 • W ramach ferii odwiedził nas niezwykły gość – Pan Poeta (czyli pan Michał) – autor zabawnych, rymowanych książek dla dzieci, które rozśmieszają do łez, a przy okazji przemycają ważne morały… ale zupełnie nie takie „do ziewania”! 😉 • Podczas spotkania najmłodsi wysłuchali fragmentów książek – część z nich Pan Poeta czytał, część barwnie opowiadał, pokazując przy tym ilustracje i angażując dzieci do wspólnej zabawy. A działo się naprawdę dużo! • 🎈 Balony fruwały pod sufitem • 🧳 Z ogromnej, żółtej walizki wydobywały się coraz to nowe, kolorowe rekwizyty • 🎭 Przebieranki - dzieci były nie do poznania 🕶🕶🕶 • 🪽 Czas na kreatywność- uczestnicy ozdabiali wielkie skrzydła • 🐔 A ogromna pacynka – bohaterka książki „Kura, co tyła na diecie” – mówiła do dzieci ludzkim głosem! • Tę niezwykłą kurę można było dotknąć, pobawić się z nią, a nawet nakarmić zdrowymi owocami i warzywami. Śmiechu było co niemiara! • Dwumetrowy Pan z muszką, worek pełen balonów, pacynki, zabawy i niekończąca się energia sprawiły, że to spotkanie na długo zostanie w naszej pamięci. Dziękujemy za wspólnie spędzony, pełen radości czas! 💛 • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz]
-
Czary-mary i eksperymenty w chmurach w biblioteceCo się dziś działo w bibliotece? Trzeci dzień Ferii przyniósł solidną dawkę budowania i eksperymentowania! • [Obraz] • Podczas warsztatów „Czary-mary Labubu i Kapibary” z Bricks 4 Kidz i KidsLab, dzieci stworzyły z klocków LEGO Kapibary, Labubu, żółwie, szympansy, egzotyczne ptaki… W części eksperymentalnej kolory znikały i zmieniały się na oczach uczestników, a sztuczny śnieg - lekki i puszysty - każdy mógł zabrać ze sobą do domu! • [Obraz] • Druga grupa dzieci wzięła udział w zajęciach „Eksperymenty w chmurach”. I rzeczywiście - było jak w laboratorium pełnym mgły! Suchy lód, chmury pary, dymiące reakcje i „znikająca” materia zrobiły ogromne wrażenie. Dzieci zamrażały monety, a na zakończenie stworzyły własne slime’y. • Takie Ferie lubimy najbardziej - kreatywnie, aktywnie i z prawdziwym efektem „wow”! • Organizatorami Ferii Zimowych są: • Wójt Gminy Grodziec • Biblioteka Publiczna Gminy Grodziec • Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Grodźcu
Najnowsze recenzje
-
Krótka i skondensowana lektura - w moim przypadku trzy spacery z psem i po książce. • Sięgnęłam po nią z ciekawością, bo temat bilingwizmu nie jest mi obcy i chciałam przyłożyć spostrzeżenia autorki do swoich własnych. • Atutem tej książki jest jej dbałość o dowody. Autorka konsekwentnie przywołuje badania i opracowania, którymi podpiera swoje tezy. Bardzo mi to odpowiadało. Przytacza też sporo życiowych przykładów, które pomagają zrozumieć zagadnienia brzmiące czasem dość zawile. • Może i niczego nowego z tej książki się nie dowiedziałam, ale skonfrontowałam sporo własnych doświadczeń i obserwacji, szczególnie w zakresie interesującego mnie zagadnienia - języka wewnętrznego i języka konceptualizacji. • Świetna lektura dla maniaków językoznawstwa, lingwistów i wszystkich ciekawych tego, co język robi naszej głowie.
-
Kobieta wszystko zrobi dla miłości... Pewnie tak, czasem nawet nie tyle dla mężczyzny, w jakim się zakocha, ale dla dziecka. Dla własnego dziecka, które jest wynikiem wielu wypadkowych i wielu marzeń i jest… jej dzieckiem. Dzieckiem idealnym. Ale myśl o dziecku przychodzi potem, bo przychodzi prędzej, czy później. Ale najpierw jest młodość i praca i ambicje do bycia kimś, gdzieś z kimś... • i o tym jest w pobieżnym zarysie powieść „Prawdziwi Amerykanie” Rachel Khong. O tym i o wielu innych wypadkowych, które zmuszają do zatrzymania. Zmuszają do wstrzymania wskazówek upływającego czasu i pobyciu w danej chwili, chwili wyciętej z szablonu czasu. To pobycie w niebycie. • Poznajemy Lili Chen, stażystkę. Potem pojawia się Matthew, a potem spada na nich ni to miłość, ni zadurzenie. Tę dwójkę różni wszystko, ale to właśnie chyba ich do siebie przyciąga. Gdy ona potrzebuje słów, on milczy. Gdy on szuka prawdy w niej, ona cała staje się prawdą, której nie sposób ująć. Wszystko między nimi drga. Jednak Lili nie potrafi żyć. Nie potrafi być i samej się pojąć. Życie ją uwiera, wracają myśli i czucia. Pod powiekami majaczą obrazy. Jest i matka, która wiele nie rozumie, ale która stanowi zagadkę. Bo coś jest między nimi nie tak. Coś nie daje spokoju. • A potem jest dziecko, Nick. • I życie dalej trwa prowadząc ich krętymi drogami wybrukowanymi smutkiem, nigdy nie zadanymi pytaniami i pragnieniami. Brakuje ciepłej dłoni na policzku. Brakuje dotyku serca i spojrzeń kochanych oczu. Brakuje czyiś ramion i wyszeptanych słów pociechy. • Brakuje życia na to, by wszystko w nim upchać i dostać. • I zastanawiasz się podczas czytania, czy „Czy miłość to stan umysłu, stan istnienia, fenomen, kaprys, odpływający jeszcze na naszych oczach w przeszłość, w zakamarki historii? (...)” Czy miłość jest równoważna prawdzie? I czy miłość jest usprawiedliwieniem każdego czynu? • Bo „Prawdziwi Amerykanie” to saga nie tyle o ludziach, ile o ingerencji medycznej w ludzi. To książka, która muska strach, zwodzi i sprawia, że budzi się w tobie złość. Uzmysławiasz sobie, co może dać przyszłość i jak będzie ona skołtuniona od niedopowiedzeń i pół-prawd. Dostrzegasz możliwości ludzkich możliwości, ale i strachu przed nimi. Medycyna staje się wrogiem i zabawką w rękach tych, którzy się nią zajmują. Powieść udowadnia, jak ulotna i mylna jest granica dzieląca rozsądek od obłędu, czy miłość od zauroczenia i czym jest egoistyczna desperacja, która nie staje po żadnej stronie. • To literacki obraz ingerencji w to, co powinno zostać czyste i poddane swemu biegowi. Do obraz zmagania się z czasem i z sobą i tego, jak ten czas po latach potrafi zakpić i jak potrafi boleć. Czas potrafi rykoszetem walnąć w głowę, ale wtedy na wszystko jest już za późno. • Niebywała powieść. • Powieść z gatunku tych, które wracają i przypominają o sobie. • Jesteś ty, wieczór na progu domu i myśli, które jak mgła zatrzymanego czasu i ciebie w nim spowijają twoją głowę. „Dokąd to wszystko prowadzi?”, pytasz i nie czekasz na odpowiedź. Przyszłość na nią odpowie... Zapłacze... Jak ty, po lekturze. • agaKUSIczyta
-
Jakiś czas temu zachwyciłam się – ba, otumaniłam się wręcz pięknem i radością z dzieciństwa i tymi zabawami i postrzeganiem świata jaki jest, a jaki zmienił się podczas dorastania – bo przeczytałam „Tonję z Glimmerdalen”. To historia dziewczynki (wspaniałej Tonji), która lubiła wszystko i wszystkich, z małym jednym ludzkim wyjątkiem – właściciela ośrodka wypoczynkowego, który wprowadził najgłupszy regulamin jaki tylko można (na szczęście tylko w obrębie swojego ośrodka). Potem w moje czytelnicze ręce wpadła (jakże się cieszę) „Jania i Iwo” pióra pani Małgosi. Po niej magia piękna dziecięcych serc i oczu nadal trwały. I nie dość, że oderwałam się od rzeczywistości, to poczułam lekkość bytu, co rzadko się zdarza – a już podczas czytania, bardzo rzadko. Poczułam bliskość babusi i tatusia i dziadka siedzącego koło kredensu. Poczułam małą rączkę kolegi w swojej małej rączce, dotyk słonka o poranku i radości ze wspólnej wycieczki nad morze. Ile tego było... i jest... • Ale.... • Teraz zanurzyłam się w „Wieży na krańcu czasu” i znowu zegar zaczął się wygłupiać zabierając mnie do magicznej krainy wyciętej z innego świata. Oto... Dom, co ma czkawkę, mała dziewczynka Dziewiątka (mała choć duża), czarodziej Mroczysław (coś, jak taki pokręcony i przekręcony Mieczysław, który czasem coś wyczaruje, czasem nie – jak to w życiu bywa), doktor Łyżek (nie mylić z Łyżeczką) i troll Eryk. Zabawna grupa o jeszcze zabawniejszych perypetiach. Aż zastanawiam się, jak oni w tej Wieży śpią, bo skoro pod nimi światów tyle się miesza, skoro dom czasem czknie, a może nawet kichnie, to nic nie jest pewne. Każda minuta zaskakuje, podobnie jak oni wszyscy. • Przyznam szczerze, że nie czytałam pierwszej części serii, czyli „Domu na skraju magii” i początek czytania nie należał do tych przyjemnych. Trudności sprawiało mi imię dziewczynki, Dziewiątka, która jawiła mi się bardziej z dziewiątką nieustępliwych huncwotów niż jedną (rezolutną) dziewczynką. Sam fakt, że to jedna, a nie dziewięć istotek jakoś trudno mi się zlepiał z fabułą. Dlatego i słowa Mroczysława czy Eryka jakoś ulatywały mi w krainę niedorzeczności. Ale... Ale po jakimś czasie wszystko nabierało innych barw i znaczenia. Wesołość akcji i trzpiotowatość to jednego pana, to drugiego. Ich strach, czy pomysły, to wszystko zaczyna tworzyć magiczny świat wyjątkowej grupki przyjaciół. Dom czka, skacze jak pionek po niezbadanej planszy światów. Wszystko jest zagadką, która jednoczy te ciepłe istotni razem. • „Wieża na krańcu czasu” to obraz odwagi i prawdy zarazem. To przyjaźń, wsparcie i akceptacja słabości drugiego. To baśniowa, acz prawdziwa, historia oderwana od czasu i przestrzeni. • Historia tych osób pokazuje to, co w życiu ma największą wartość, a o czym, z upływem lat i kalendarzy zapominamy – pokazuje, czym jest poleganie na sobie. Czym jest wiara w drugiego człowieka. Czym jest mobilizacja do wspólnego działania w zgodzie i radość z bycia sobą pośród innych. To historia przyjaciół, którzy uczą się pokonywać przeszkody i jednocześnie czerpią z nich to, co dobre, właściwe i rozważne (choć czasem na ową rozważność lepiej przymknąć oko). • i cieszy przy okazji fakt, że takich książek jest coraz więcej. Są wypełnione niezbadanymi perypetiami, które chwytają i młodzież i dzieci i starszych (czasem i tych najstarszych). Cieszy fakt, że po takie książki się sięga, że się w nich zanurza i o nich opowiada. I nie trzeba szukać pretekstu, by je czytać. Nie ma znaczenia wiek, pogoda za oknem, czy tymczasowa nuda, którą trzeba jakoś zapchać. Na takie książki czas jest zawsze i wszędzie. One rozdmuchują mroczne chmury znad smutnej głowy, leczą ciało (bez leków z apteki i wizyty u specjalisty), poprawiają nastrój i sprawiają, że człowiek zaczyna się uśmiechać. Ot tak, sam do siebie. Do kubka z herbatą, do nadgryzionego sera, czy pomidora, co leży smutny i zapomniany. • Same plusy i to w nadmiarze. • I uwaga – jesteś w domu, co nie czka i nie skacze i jest ci ciepło i czujesz w sobie tyle energii, że cię wręcz rozsadza. To magia takich powieści i takich pisarzy, co lekkością pióra i frywolnością wyobraźni tworzą takie perełki w okładkach. • Takie chwile warto kolekcjonować. • agaKUSIczyta
-
"هل تطمح بامتلاك مشروع تجاري في موقع متميز؟ • تقدم لكم شركة ""إبتكار للتطوير العقاري"" فرصة استثنائية لامتلاك محلات تجارية في التجمع الخامس، في قلب القاهرة الجديدة. صممت عروضنا خصيصاً لتلائم طموحاتك، حيث نوفّر لك خيارات سداد مرنة وميسرة تسهّل عليك تحقيق حلمك. • ستجد نفسك في بيئة تجارية فاخرة ضمن مجتمع متكامل الخدمات، يضع كل ما تحتاجه لتنجح مشاريعك على بعد خطوات. لا تفوت هذه الفرصة لتمتلك • وحدة تجارية متميزة في أحد أفضل المواقع بالقاهرة الجديدة • اتصلوا بنا اليوم لمعرفة التفاصيل واغتنموا الفرصة!" • محلات للبيع في التجمع الخامس • محل للبيع في التجمع الخامس • محلات للبيع بالتجمع الخامس • عيادات للبيع في التجمع الخامس • محلات للبيع التجمع الخامس • اسعار المحلات فى التجمع الخامس • محلات تجارية للبيع في التجمع الخامس • محلات للبيع في التجمع • مكاتب ادارية للبيع بالتجمع الخامس • محلات للبيع فى القاهرة الجديدة
-
Czegoś o Wenezueli można się z tej książki dowiedzieć. • Tylko jakieś te historie i przeżycia wydaja się sztuczne. I trochę rozciągniete momentami. • Tak więc OK ale bez rewelacji.
Ostatnio ocenione