Zaduch

Inne tytuły:
trzydziestolatkowie z małych miasteczek w wielkim mieście
reportaże o obcości
Autor:
Marta Szarejko
Wydawca:
Dom Wydawniczy PWN (2015-2018)
Wydane w seriach:
Wielkie Litery.pl
ISBN:
978-83-65808-44-8, 978-83-7705-883-1
Autotagi:
druk
książki
literatura faktu, eseje, publicystyka
sprawozdania
4.0 (3 głosy)

" Duszne historie. " Mam na myśli tytułowy zaduch i duszę, którą otwierają bohaterowie Marty Szarejko. Młodzi ludzie, którzy ruszyli ze wsi i miasteczek do miast. Wposzukiwaniu wykształcenia, pracy, lepszego życia, powietrza. Pogardliwie nazywani "słoikami" często wykazują więcej energii i uporu niż miejscowi, bo gra toczy się oto, czy uda im się znaleźć swoje stałe miejsce w nowym środowisku, często bardzo odmiennym od rodzinnego. Ta decyzja ma swoją cenę. Jest nią zaburzenie lub zerwaniewięzi z rodziną, utrata pierwszego języka, wyobcowanie, poczucie winy. Małe przykrości, nieporozumienia, akty wykluczenia, niezręczności są udziałem bohaterówSzarejko i tam, w domu dzieciństwa, i tu, gdzie teraz mieszkają. Autorka z taktem i wrażliwością daje głos młodym Polakom, którzy borykają się ze zmianą sposobu i stylużycia.
Więcej...
Wypożycz w bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Kup
Brak ofert.
Recenzje
  • Świetny zbiór przeżyć i spojrzeń różnych ludzi. "Prawdziwa" .
  • To są reportaże, mogę nawet pokusić się i powiedzieć, że krótkie opowiadania o ludziach ze wsi, którzy trafili do naszej stolicy. Za pracą lub też za jakimiś perspektywami, których próżno szukać na gospodarce u rodziców. Ludzie, którzy każdą znajomość w mieście zaczynają od niewspominania o swoim pochodzeniu, lub niezupełnie mówią prawdę mijając się często z prawdą by dopiero po dłuższej znajomości znacznie się otworzyć. Z różnych powodów lecz zawsze jest mianownik wspólny - dom na wsi, rodzice ze wsi, gospodarka... słoiki przywożone z domu do miasta... Czy to strach? Czy to wstyd? Czy może wrodzone płytko oddychanie, które zakazuje ostrożność, ale człowiek się ...dusi. Trudno jednoznacznie powiedzieć czy to ich "skaza" czy może zaleta, bo częstokroć po przyznaniu się do swojego pochodzenia i do zabrania na weekend znajomego ("wtajemniczonego") okazuje się to dla kogoś frajdą, czymś niebanalnym, czymś atrakcyjnym - w przeciwieństwie do tego, kto stąd uciekł. • A duże miasto to anonimowość, bieg, to pęd i pobieżność ludzi, których spotykamy i których szybko mijamy. • Te reportaże duszą podczas czytania. Zatkają płuca... Każdy dotyczy innej osoby i każdy stanowi odrębny odcinek jakiejś większej fabuły. "Popatrzcie na mnie" krzyczą serca tych ludzi, choć oczy patrzą w ziemię. Szukają akceptacji ale dopiero wtedy gdy czują się silni w sobie. • Przeczytajcie i sami oceńcie... Komu zazdrościć...
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo