Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
Godziny otwarcia biblioteki 19 czerwca 2026 r.19 czerwca 2026 r. biblioteka czynna w godzinach 10:00 - 17:00. • Zapraszamy na Piknik Klimatyczny organizowany w ramach EEM 2026! • [Obraz]
-
Tata też czyta! Zapraszamy do bibliotekiZ okazji zbliżającego się Dnia Ojca zapraszamy najmłodszych na wyjątkowe czytanie performatywne, przygotowane w ramach projektu „Wszystkie dzieci i… książki nasze są – w bibliotece mają swój dom!” oraz ogólnopolskiej kampanii #TataTeżCzyta. • [Obraz] • 22 czerwca w rolę lektorów wcielą się lokalni tatusiowie, którzy przeczytają dzieciom wybrane fragmenty książek, udowadniając, że wspólna lektura to nie tylko świetna zabawa, ale również sposób na wzmacnianie więzi, rozwijanie wyobraźni i tworzenie wyjątkowych wspomnień. • Serdecznie zapraszamy do wspólnego świętowania Dnia Ojca z książką! • Więcej informacji o akcji #TataTeżCzyta na stronie: www.tatatezczyta.pl • [Obraz] • „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury”
-
MAGICZNY ŚWIAT BAJEK- CZERWIEC📖📚W środowe popołudnie w naszej bibliotece odbyło się kolejne spotkanie realizowane w ramach cyklu zajęć pt. „Magiczny świat bajek”. Lektura „Muminki szukają domu”, oparta na podstawie pierwszej opowieści o muminkach Tove Jansson, przeniosła nas do ich zaczarowanego świata. Czytana przez nas książka, poza ciekawą historią, zawierała ilustracje typu pop-up. • Technika pop-up bardzo spodobała się dzieciom, dlatego tym razem wykorzystaliśmy ją przy tworzeniu naszych prac plastycznych. Nasi młodzi czytelnicy sami wycinali, składali, ozdabiali oraz sklejali poszczególne elementy domku muminków. Każdy stworzył piękną pracę pop-up 🏠🏡 • Podczas zajęć dzieciaczki zgodnie z naszym nowym zwyczajem wspólnie wybrały lekturę na następne spotkanie. Będzie to książka Lucy Fleming pt. „Odwagi, sówko”. Serdecznie zapraszamy do jej wspólnego czytania już w lipcu 🦉🦉🦉 • [Obraz]
-
Grant w ramach Programu „Działaj Lokalnie”[Obraz] Biblioteka Publiczna w Bralinie, we współpracy z grupą nieformalną mieszkańców „Braliński Zielnik”, otrzymała dofinansowanie w ramach Programu „Działaj Lokalnie” na realizację projektu „Mój Zielnik – międzypokoleniowe spotkania z naturą i tradycją”. • Celem projektu jest integracja mieszkańców gminy Bralin, wzmacnianie więzi międzypokoleniowych oraz promowanie wiedzy o lokalnej przyrodzie i tradycjach związanych z wykorzystaniem ziół. Projekt stworzy przestrzeń do wspólnego działania, wymiany doświadczeń oraz budowania relacji pomiędzy dziećmi, młodzieżą, dorosłymi i seniorami. W ramach przedsięwzięcia odbędzie się cykl warsztatów i spotkań, podczas których uczestnicy poznają historię i zastosowanie lokalnych ziół, wezmą udział w spacerze przyrodniczym, przygotują naturalne mydełka oraz stworzą teksty inspirowane naturą. Projekt będzie realizowany od lipca do października 2026 roku we współpracy z Klubem Senior+ w Bralinie. Szczegółowe terminy oraz informacje dotyczące poszczególnych warsztatów będą na bieżąco publikowane na stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych biblioteki. • Serdecznie zapraszamy mieszkańców do udziału w projekcie i wspólnego odkrywania bogactwa lokalnej przyrody, tradycji oraz wartości płynących z międzypokoleniowej współpracy. • Projekt dofinansowany ze środków Programu „Działaj Lokalnie” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce oraz Stowarzyszenie Wrota Wielkopolski.
Najnowsze recenzje
-
Tytuł 'Kroniki kota podróżnika' mógłby wskazywać na książkę lekką i nie za bardzo zobowiązującą, ale tak nie jest. Mało tego, pozycja uderza do głębi swoją prostotą i bezpretensjonalnością. Satoru i Nana to jakby dwa przeciwległe bieguny, a mimo to idealnie się uzupełniają. Książka świetnie eksponuje istotę głębokiej potrzeby bliskości i miłości każdego stworzenia, która wybiega daleko poza powierzchowny i pozorny romantyzm tak znany z filmów i literatury. To uczucie, które zmienia nas samych i wszystko wokół, to siła, która wybiega poza życie i śmierć.
-
-
Fatalna! Nie dałam rady zmęczyć. • Polecajka z booktoka. Kompletnie nietrafiona. • Zwiodło mnie też polecenie Baracka Obamy, jako jednej z jego ulubionych książek.... Co jeśli jest prawdziwe, to co najmniej trochę dziwne.... • Może jakbym z powrotem miała 17 lat to byłaby dla mnie bardziej interesująca. • Czytając doświadczałam tzw. "cringe'u". • Bohaterowie tak bardzo niedojrzali, jacyś tacy bananowi, powielający oklepane stereotypy. W końcu zaczęłam skakać co parę stron do przodu, aż tak dobrnęłam do końca, który kompletnie mnie nie zdziwił biorąc pod uwagę powtarzalność fabuły. • Historia tak przerysowana jak w amerykańskich filmach o nastolatkach.
-
Tu trzeba złapać wdech dla złapania jasności umysłu i oczyszczenia duszy, a potem zrobić długi wydech. I tak kilka razy, bo jeden raz to za mało by wyzbyć się z płuc i z głowy całej przeszłości, która oblepiła wnętrze. Bo o tym właśnie jest ta książka. Autorka ruszyła w podróż i próbując zacząć nowe życie, próbuje stać się nową JA, próbuje odkryć samą siebie i poznać, bo zatraciła się całkowicie. . • Wiadomo, że „(...) posłusznym trzeba być tylko samemu sobie, nikomu innemu”, a gdy człowiek jest sam, to wie, jak żyć i gdzie ulokować umysł i strach. Wie, jak trzymać świat w ryzach i jak go okiełznać. Wie, jak być zdrowym i jak żyć. I wie, czego chce. W związku też tak można lecz można się też całkiem zagubić tracąc poczucie własnej osoby. I to spotkało Elizabeth Gilbert, zatraciła się cała. Pogubiła. I choć miało być inaczej, bo była i miłość i on przecież był, wybrany i ukochany, to rozwód zniszczył wszystko. I życie i ją, jako człowieka, zniszczył też codzienność i wszelkie resztki wiary, którą jeszcze w sobie miała. Dlatego postanowiła poszukać równowagi i siebie samej, pozbierać te resztki, które rozsypały się u jej stóp, jak koraliki różańca, który nagle pękł w dłoni. Postanowiła przekroczyć próg tego nowego „czegoś”, by zamknąć za sobą drzwi i nigdy nie oglądać się za siebie. • Takie jest moje życie, myśli autorka, ja taka jestem. Ja to kawałki, które – nawet jeśli się staram – nie chcą na powrót ułożyć się w spójną całość. Nie chcą się zespolić. Stąd ta powieść i ta podróż i pisanie o niej. Italia, Indie i Indonezja w dwanaście miesięcy, a każdy kraj, to trzydzieści sześć opowieści. I nie, nie jest to ilość koralików na różańcu, nie jest to też magiczna liczba dni, które jakoś wpłynęły na odkrycia duszy i ciała. Elizabeth ma trzydzieści sześć lat, jest po rozwodzie, nie ma dzieci, ale ma jeszcze siebie. Tyle i aż tyle jednocześnie lecz ta JA w niczym nie przypomina spokojnej, pewnej siebie kobiety, jaką była przed laty. Czytasz i uzmysławiasz sobie, że nie potrafił powiedzieć co lubi, co jej smakuje, ani – co zadziwia – czego chce. Nie umie się uśmiechać ani roześmiać się całą sobą, do brzucha samego, jak dziecko. Nie umie płakać ze szczęścia, nie umie odpuścić. Nie umie oddychać do pępka. Nic nie umie. Ale umie pisać, umie spakować walizkę i zdać się na duchową podróż, która dokądś ją zaprowadzi. Nie wie dokąd, ale wie, że jej pomoże. • I co teraz, pytasz na końcu. • „Teraz podwijam nogawki, zeskakuję z łodzi i poprzez fale brnę do brzegu o własnej sile. Jestem przemoczona na wylot, zawadzam o koralowce i czuję szczęście w sobie”. A to szczęście sprawia, że Elizabeth jest - czego nie boi się powiedzieć na głos, czy wykrzyczeć wręcz do niebieskiego nieba – jest szczęśliwa. Idzie na bosaka, w ręce podtrzymuje tobołek, który już i tak zdążył zamoknąć, ale uśmiecha się. Tak normalnie i szczerze i to jest piękne. To bycie inną i pogodzoną z samą sobą kobietą. • A ty, kończąc czytanie, zastanawiasz się nad sobą. Może nie w perspektywie porzucenia wszystkiego i wyjazdu na rok. Lecz tak normalnie, siedząc w fotelu, przez głowę przelatuje ci milion myśli i pytań. Czy wiem, co mi smakuje? Czy wiem, jaki zapach lubię? Czy wiem, czego nie cierpię?... I czy w ogóle wiem kim jestem? • „Jedz, módl się i kochaj” to powieść – przewodnik. To też dziennik z podróży w siebie. To też poradnik dla każdego, uniwersalna mapa poszukiwania. I choć autorce przyniosła oczyszczenie, to tobie niekoniecznie musi. Nie jest to wybitna literatura, to powiem wprost. Nie porywa, nie podcina nóg, nie fascynuje. Czasem jest przegadana i nudna, czego nie zamierzam ukrywać. Ale... Ale może pomóc niektórym. Takie książki są przecież czytane i polecane i o nich nigdy się nie zapomina. Powstają kolejne części więc są potrzebne, a to samo w sobie podkreśla ich wartość. • agaKUSIczyta
-
Ostatnio ocenione
-
My kobiety z ADHDPflumio, OlaOcena: 4.0, głosów: 1 -
Mój mążVentura, MaudOcena: 4.0, głosów: 3 -
Jedz, módl się, kochaj czyli Jak pewna kobieta wybrała się do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiegoGilbert, ElizabethOcena: 3.7, głosów: 6 -
Do perfekcjiLatronico, VincenzoOcena: 3.5, głosów: 2 -
Gofrowe serceParr, MariaOcena: 5.0, głosów: 1