Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
na_czyta
Najnowsze recenzje
1
...
40 41 42 43 44
  • [awatar]
    na_czyta
    Chmielarz to taka moja kryminalna perełka przy której zawsze mam pewność, że będę się po prostu dobrze „bawić”. „Prosta Sprawa” pod tym względem mnie nie zawiodła, chociaż odstawała ona ciut od pozostałych książek autora. Dlaczego? • Sprawa jest tu właśnie prosta- nie była ona bowiem pisana z żadnym pomysłem na zakończenie, a sam Chmielarz nie miał nawet w planach jej wydać, a co dopiero ułożyć fabuły od A do Z. Jej historia ma początek na Facebooku, gdzie autor zaczął zamieszczać krótkie, spontanicznie pisane fragmenty dla swoich fanów w czasie pandemii. Kolejne teksty umieszczane na portalu łączyły się ze sobą, a odbiorcy prosili o więcej i więcej. Finalnie na podstawie historii z postów połączonej w jedną została wydana książka. Czuć w niej spontaniczność i brak zaplanowanych z góry wątków, co jednak nie dla każdego musi być minusem. Przede wszystkim rzuca się tu w oczy szybkość akcji (ja przeczytałam książkę w 1 dzień), a główny bohater ma mnóstwo przerysowanych cech „męskiego bohatera”, tak jakby Chmielarz chciał trochę podkoloryzować tą naszą szarą codzienną rzeczywistość czymś,co przeniesie nas w świat jak z dobrego, nie koniecznie realistycznego filmu akcji. Automatycznie przyszło mi tu na myśl skojarzenie z książką Nica Pizzolatto „Galveston” i wybijającą się postacią Roya, będącego archetypem męskiego, lecz uczciwego wybawcy i bad boya o którym nie wiemy zbyt wiele. • Osobiście wole klasyczne kryminały Wojciecha Chmielarza, ale np dla mojego Taty to była to jedna z najbardziej wciągających książek autora właśnie przez tempo i podkoloryzowane wątki. Dlatego jak chcecie, sięgnijcie po tę pozycję i oceńcie sami 😉 7/10
  • [awatar]
    na_czyta
    To już potwierdzone -obyczajówki nie są dla mnie, a po „Gdzie raki śpiewają” zrobię sobie od nich DŁUGĄ przerwę. Mimo tego, „Firefly...” czytało mi się całkiem dobrze, jak na ten gatunek. Wciągająca od pierwszych stron historia dwóch przyjaciółek przenosi nas w świat dziecięcych marzeń, pierwszych miłości, trudnych doświadczeń aż w końcu zmagań życia codziennego. Czynnikiem wspólnym tych mijających lat jest mająca trwać wiecznie przyjaźń Tully i Kate. I tutaj pojawia się mój główny problem z tą książką, bo to co miało przedstawiać siostrzaną miłość jest dla mnie momentami jedynie toksyczną relacją. Wszelkie postępowania jednej z kobiet to dla mnie w stu procentach przelewanie swoich problemów z dzieciństwa na Bogu winną podatną koleżankę przez całe jej życie. Zresztą jest tu tak wiele zachowań, które są bardzo „nie tak”, że do końca liczyłam na ich konsekwencje. Niestety, wydaje mi się, że autorka nie widzi w tym nic szkodliwego, a nam pozostaje przyjąć na klatę taką wersję tej historii. Mimo wszystko, jest w tej książce coś magicznego, co pozostawiło w moim sercu ciepło po tej lekturze. Nie odradzam, nie zachęcam. Jak lubicie dramaty obyczajowe lub po prostu obyczajówki to sięgajcie śmiało i dajcie znać co sądzicie. Na pewno na plus były motywy, które wydawały się zmierzać w bardzo przewidywalną stronę, jednak żaden finalnie tam nie dotarł, pozostając w bezpiecznej odległości od szufladki „cliché”. 7/10
  • [awatar]
    na_czyta
    Będąc na fali kryminałów Chmielarza dokończyłam ostatnio jego serię z komisarzem Mortką (która zresztą jak wszystko tego autora była dla mnie pewniakiem dobrej rozrywki). 🕵️‍♂️🕵️‍♀️ • „Przejęcie” to trzeci z pięciu tomów serii, który ze względu na nie do końca moją tematykę (przemyt, kartele narkotykowe itp) nie był dla mnie aż tak wciągający jak pozostałe. • Tym razem znany nam komisarz wraca do Warszawy, gdzie czekają go tajemniczo zawieszone na moście zwłoki człowieka. Jedynym świadkiem jest para małomównych bezdomnych, a sprawa może mieć powiązanie nie tylko z lokalnymi porachunkami, ale też z tropem ciągnącym się aż do Kolumbii. • Nie ma jednak co się za wiele rozwodzić- większość książek pana Chmielarza trzyma wg mnie ten sam poziom, a ocena dotyczy jedynie tego, która z poruszanych w książkach tematyk jest mi bliższa, no i czy zakończenie nie zawodzi 😉 Tutaj, jak zresztą zazwyczaj, na końcu mamy twist i otwarte wątki znajdujące zakończenie w kolejnych częściach. • Dla mnie standardowe 8/10 i już z ciekawością czekam na zabranie się za „cykl Gliwicki”🕵️‍♂️
  • [awatar]
    na_czyta
    To książka która mnie oczarowała, jednocześnie pozostawiając po sobie niedosyt. Na początku zacznijmy od plusów- jest to na pewno jedna z najp­iękn­iejs­zych­ i klimatycznych historii jakie ostatnio czytałam. Najlepszym porównaniem będzie tu stwierdzenie, że to taki „Tajemniczy ogród” z wątkiem tajemnicy trzymającej w napięciu do ostatniej karty powieści. • Fabuła zaczyna się w momencie gdy główna bohaterka dostaje zlecenie napisania biografii znanej (lecz bardzo skrytej) autorki książek. Przyjeżdza wiec do jej posiadłości, gdzie pisarka od spotkania do spotkania odkrywa przed nami coraz więcej swoich mrocznych sekretów z przeszłości. Po kilku rozdziałach wręcz nie sposób oderwać się od książki, zastanawiając się gdzie ta historia nas poprowadzi. • Niestety, mimo, że ta fabuła miała OGROMNY potencjał to zabrakło mi w niej kilku ważnych aspektów. Po pierwsze, nie czytając wcześniej żadnych opisów nie mogłam na początku połapać się w jakim wieku jest główna bohaterka i w jakich czasach dzieje się akcja (w sumie do dziś ciężko mi to ocenić). Pełen obraz otrzymałam dopiero wtedy, kiedy zobaczyłam jakich aktorów osadzono w ekranizacji tej powieści. Poza brakiem opisów kilku istotnych spraw autorka pominęła zagłębienie się tez w psychikę bohaterów dając czytelnikowi proste, jednozdaniowe wyjaśnienia - co uczyniło niektóre wydarzenia bardzo niep­rawd­opod­obny­mi i finalnie rozwiązanie zagadki wydało mi się bardzo naciągane. Jednak na pewno o wiele bardziej warto sięgnąć po książkę przed zobaczeniem filmu- gdzie wiele wątków zostało po prostu pominiętych. • Mimo tych wszystkich „ale” bez których pewnie uznałabym tą powieść za majstersztyk to i tak bardzo ją polecam. Zresztą wiem, że wielu odbiorcom nie będą przeszkadzać rzeczy na które ja jestem wrażliwa. Mam nadzieję, że dzięki wznowionemu wydaniu więcej osób sięgnie po tą książkę, która została wydana w 2006 roku, a tak mało do tej pory się o niej słyszało (ja wypożyczyłam stary egzemplarz z biblioteki który przez ostatnie 5 lat był wypożyczany przez kogoś tylko 1 raz!!). • To opowieść pełna magii i duchów, ale nie znajdziemy w niej nic nadp­rzyr­odzo­nego­. ⭐️ 7,5/10
  • [awatar]
    na_czyta
    Zachęcona ładną okładką i krótkim opisem sięgnęłam po tę książkę z przekonaniem, że jest to zbiór ciekawostek dla laików o prawach fizyki, które na co dzień rządzą naszym światem. No i może faktycznie wszystko by się zgadzało, gdyby tylko usunąć z mojego zdania tą cześć „o laikach”. Książkę przeczytałam od deski do deski mimo, że niestety wyniosłam z niej jedynie te części, które zrozumiałam 😉🤓Szczególnie ciekawe były fragmenty o eksperymentach i podważających siebie teoriach, a także odwoływanie się do kilku najbardziej znaczących nazwisk z tej dziedziny nauki. Niestety, reszta pozostała dla mnie niezgłębioną czarną dziurą, która na pewno okazałaby się interesującą treścią dla kogoś z (przynajmniej) podstawami fizyki kwantowej i znajomością podstawowych teorii kwantów. 👩‍🔬👨‍🔬⚛️ • Trochę żałuję, że temat nie został tutaj ugryziony w bardziej przystępny sposób, ale następnym razem dam jeszcze sobie szansę z książkami Hawkinga. • ⭐️ Pozostawiam bez oceny.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
41
  • Pozornie bez winy
    Medyńska, Paulina
  • Głód
    Gay, Roxane
  • Śmierć na Zanzibarze
    Gacek, Katarzyna
  • Harda horda
    Kisiel-Małecka, Marta
  • Walka kobiet
    Breen, Marta
  • Mitologia słowiańska
    Bobrowski, Jakub
Należy do grup

Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo