Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Oleska Biblioteka Publiczna
[awatar]
Olesno OBP
Rodzaj: Biblioteki publiczne
Telefon: +34 358 28 34
Województwo: opolskie
Powiat: oleski
Adres: ul. Aleksandra 5
46-300 Olesno
E-mail: bibliosfera@olesno.pl

WAKACYJNE GODZINY OTWARCIA: 26 VI – 31 VIII 2021 r.
Wypożyczalnia Główna czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8:30-18:00, w soboty nieczynna.

Wypożyczalnia Główna czynna od poniedziałku do piątku w godz. 8:30 - 18:00, w soboty w godz. 8:00 - 13:00

Oleska Biblioteka Publiczna - w Internecie od 2000 roku.

Internetowa Biblioteka Olesno: bibl­iote­kaol­esno­.pl

Biblioteka Olesno również na Facebooku i Instagramie

Województwo: opolskie
Powiat: oleski
Adres: ul. Aleksandra 5
46-300 Olesno
E-mail: bibliosfera@olesno.pl

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
9
  • [awatar]
    Olesno OBP
    „Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata / (…) jak ja to ustawię, (…) gdzie ja to pomieszczę?” - pisała Wisława Szymborska w pięknym wierszu „Urodziny”. Parafrazując te słowa, można powiedzieć, że tylu książek wokół nie zdoła nikt ogarnąć, opisać, przybliżyć. Autorce się to jednak udało! „Wszystkie lektury nadobowiązkowe” to już nie taka nowa pozycja na rynku wydawniczym promująca się jako edycja prezentująca wszystkie felietony Szymborskiej. Wydana przez Wydawnictwo Znak w 2015 roku jako kompendium wcześniej już publikowanych w czasopismach („Życie Literackie”, „Pismo”, „Odra”, „Gazeta Wyborcza”) tekstów o książkach cieszy się (a przynajmniej powinna!) niesłabnącą popularnością. Z przyjemnością zagłębiłam się ponownie w 562 felietony, delektując się nimi i smakując je jak najsmaczniejsze czekoladki. Bo czegóż to w tej swoistej bombonierce nie ma! I celne uwagi, i mądre spostrzeżenia, trafne podsumowania i przewrotne sądy! Autorka zadaje pytania, formułuje wnioski, przedstawia informacje, rozwija myśl, ocenia (sic!) zamysł, rozwiązanie i efekt. I chociaż sama broni się przed nazwaniem swoich tekstów recenzjami, jednak buduje dzieło głęboko krytyczne wobec zastanego świata. I, co należy podkreślić, zadziwia doborem utworów, które bierze niejako pod lupę: pisze np. o wyborze poezji Horacego, ale także o kalendarzu ściennym z 1973 roku... Również różnorodność tematyczna jest fascynująca. Interesuje ją zarówno przeszłość Kalisza, jak i wyprawa do Indian Auca, przygoda „żałosna książęcia finlandzkiego Jana i królewny polskiej Katarzyny”, rośliny w służbie człowieka, czy dzieje starego papieru. I tak by można wymieniać jeszcze bardzo długo, bo dobór przedstawianych książek, choć może sprawiać wrażenie dość przypadkowego, jest jednak szczególnie ciekawy. A walor poznawczy tych tekstów jest niezaprzeczalny! ... • Gabriela Kansik, DKK; recenzja w całości: • [Link] • bibl­iote­kaol­esno­.pl/czytane-w-dkk-szymborska-lektury-nadobowiazkowe/
  • [awatar]
    Olesno OBP
    „Pani Churchill” to książka o kobiecie, której nie znamy. Wszyscy słyszeli o Winstonie Churchillu, tym mężu opatrznościowym okresu II wojny światowej, ale kto słyszał o jego żonie? Opowieść Marie Benedict zapełnia ową lukę w naszej wiedzy historycznej i przedstawia postać kobiety, którą z dzisiejszej perspektywy możemy określić bardziej jako kobietę współczesną niż prze­dsta­wici­elkę­ swoich czasów • Fabuła opowieści obejmuje lata od roku 1908 (rok ślubu Churchillów) po rok 1945 (rok zakończenia wojny światowej) i przedstawia historię rodziny, a skupia się przede wszystkim na losach Kotka i Mopsika, czyli losach pani i pana Churchillów. Narratorką jest bohaterka tytułowa książki. ... • Była to osoba niezwykła! Pierwszoosobowa narracja powieści pozwoliła na przedstawienie nie tylko faktów z życia bohaterki, ale także jej emocji i uczuć, rozterek wewnętrznych, myśli i przeżyć. W toku wydarzeń my, czytelnicy, poznajemy kobietę mądrą, o pona­dprz­ecię­tnej­ wręcz inteligencji, ambitną, wyrastającą ponad epokę, w której żyła. Miała poglądy liberalne, interesowała się aktualnymi wydarzeniami społeczno-politycznymi, popierała ruch sufrażystek, czuwała nad rozwojem kariery męża, wspomagając go w jego działalności politycznej. Była osobą zdecydowaną i praktyczną, wręcz pragmatyczną, co pozwalało jej trzeźwo oceniać rzeczywistość i poprzez to służyć celną radą mężowi. ... • Dobrze, że możemy zapoznać się z fragmentem życia tej niezwykłej kobiety, która przecież poprzez swój wpływ na męża wpłynęła także na losy Wielkiej Brytanii, Europy i świata. Książkę M. Benedict naprawdę warto przeczytać! • Gabriel Kansik, DKK przy Oleskiej Bibliotece Publicznej. • Recenzja w całości: [Link]
  • [awatar]
    Olesno OBP
    Jasna, przemyślana kompozycja książki pomaga poznawać losy bohaterki, odkrywać ją jako osobę, śledzić rozwój jej twórczości. • Książka Izoldy Kiec pt. „Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt”, wydana przez Wydawnictwo Marginesy w 2020 roku, to świetna opowieść biograficzna o Zuzannie Polinie Gincburg, czyli o Ginczance właśnie. Zawiera sporo faktów oraz ciekawe przemyślenia autorskie. Przytaczane w niej dokumenty oraz wiersze poetki pomagają w dostrzeżeniu prawdy o życiu Ginczanki. A dotarcie do tej prawdy nie jest wcale łatwe... Autorka stara się odpowiedzieć w swojej książce na pytanie, co się działo w życiu poetki, a także jaką była osobą, co było dla niej ważne, czym się kierowała, podejmując kolejne decyzje. Okazuje się, że wiele fragmentów życia Zuzanny, zwanej Saną to wciąż jeszcze biała plama (czy taką już pozostanie?) - albo brak dokumentów, które dostarczyłyby niepodważalnej wiedzy, albo wspomnienia tych, którzy ją znali i pamiętali, są sprzeczne, albo legenda życia Ginczanki jest na tyle utrwalona, że prawda okazuje się po prostu nieatrakcyjna! ... • Całość recenzji autorstwa Gabrieli Kansik z DKK przy Oleskiej Bibliotece Publicznej na stronie internetowej OBP: [Link] • bibl­iote­kaol­esno­.pl/czytane-w-dkk-izolda-kiec-ginczanka-nie-upilnuje-mnie-nikt/
  • [awatar]
    Olesno OBP
    Uważam, że warto sięgnąć po książkę Jennifer Egan „Manhattan Beach”. Jest to powieść wydana w Polsce w 2018 roku w doskonałym tłumaczeniu Anny Gralak. Dobrze się ją czyta, z zain­tere­sowa­niem­ śledzi się losy poznawanych postaci. Jest ciekawa. • Jej główną bohaterką jest Amerykanka Anna, córka Agnes i Eddy’ego Kerriganów oraz starsza siostra niep­ełno­spra­wnej­ Liddy. Annę poznajemy, gdy jako dzie­sięc­iole­tnia­ dziewczynka towarzyszy ojcu w domu niebezpiecznego mafiosa, u którego Eddy zamierza pracować. Później widzimy, jak dzielnie stara się ona spełniać swe obowiązki wobec matki i siostry, gdy ojciec opuścił dom. Kibicujemy jej, gdy konsekwentnie i wytrwale, nie licząc się z przeciwnościami, wciela w życie swe marzenie, by zostać nurkiem, obserwujemy, jak walczy o przyjaźń i miłość. Rozumiemy jej potrzebę rozwiązania zagadki zniknięcia ojca. Wreszcie trzymamy kciuki, by jej życie ułożyło się, by znalazła w nim swe miejsce, by potrafiła na nowo nawiązać stosunki z tak kochanym w dzieciństwie ojcem. Anna to silna osobowość, dziewczyna z charakterem, która wie, czego chce od życia, co nie znaczy, że ustrzegła się błędów, że los jej nie doświadczył. Jennifer Egan wykreowała w swej powieści bohaterkę nietuzinkową, kobietę, która potrafi walczyć, podejmować wyzwania, nie poddawać się. ... • Całą recenzję autorstwa Gabrieli Kansik z oleskiego Dyskusyjnego Klubu Książki można przeczytac na stronie internetowej biblioteki - [Link]
  • [awatar]
    Olesno OBP
    Marek Borucki pokusił się o rzecz niezwykłą: przywrócił pamięci sylwetki Polaków, którzy dziełem swego życia zasłużyli na trwałą obecność w panteonie Wielkich Zasłużonych. Zrobił to w najprostszy z możliwych sposobów, poprzez przedstawienie w kolejnych rozdziałach krótkich not biograficznych, w których znalazły się informacje zarówno o życiu osobistym, jak i o pracy zawodowej, dokonaniach, osiągnięciach, nagrodach, zasługach dla kraju i świata. • Każda taka notatka o wielkim Polaku - czyli kilka lub kilkanaście stron druku – poprzedzona została mottem, tytułem mówiącym i opisem przedstawianej postaci oraz króciutkim komentarzem autorskim. Pierwsza część cyklu zawiera sylwetki „39 wybitnych inżynierów, naukowców, kompozytorów...”, a część druga przedstawia „33 genialnych Polaków: konstruktorów, kompozytorów, naukowców, artystów...” (jak zapowiada informacja na okładce książek). Motto to zazwyczaj słowa prezentowanej postaci, w jakiś sposób ją charakteryzujące, przedstawiające jej sposób myślenia i światopogląd. Przykładem niech będą słowa Wacława Niżyńskiego, tancerza i choreografa: „Jestem Bogiem w ludzkim ciele. Każdy człowiek ma to poczucie, ale nikt nie czyni z tego użytku”. • Tytuł każdego rozdziału jest „mówiący”, bo charakteryzuje bohatera. Na przykład notka o Tadeuszu Krwawiczu, lekarzu okuliście, profesorze medycyny zatytułowana została ”Wracał światło oczom ludzi”, a o Jerzym Pietrkiewiczu, prozaiku, poecie, tłumaczu, historyku literatury - „Conrad naszych czasów”. Opis postaci zawiera dziedzinę, którą zajmował się prezentowany, np. (Ludwik Bronarski) pianista, muzykolog, (Kazimierz Funk) biochemik, (Stefan Manczarski) inżynier, radioelektryk, wynalazca, konstruktor. • Komentarz autorski, którym opatrzona jest każda sylwetka, nie tylko przedstawia w skondensowanej formie niezwykłe osiągnięcia danej postaci, ale także jasno i wyraźnie podkreśla ogrom niewiedzy współczesnych Polaków na temat tej jednostki. Wydaje się, że słowem-kluczem tych rozważań winno być „niestety”. Autor boleje nad tym, że wybitni Polacy, często znani i uznani w świecie, w Polsce są zupełnie nieznani. Boleje nad tym, że wybitni polscy uczeni i artyści, którzy powinni być powodem dumy narodowej, zostali po prostu zapomniani! O nich się nie pamięta, o nich się nie mówi. O ironio, zdarza się nawet, że znając ich nazwiska, nie kojarzy się ich z Polską i polskością. I przeciwko temu protestuje autor książki. Pragnie, by Polacy mogli szczycić się swoimi „wielkimi zapomnianymi”. Tylko najpierw muszą ich poznać... • Marek Borucki to historyk, nauczyciel, pisarz. Doktoryzował się z historii Włoch, uczył historii w warszawskich liceach, jest autorem wielu książek o tematyce historycznej, np. Chronologia historii Polski, Ilustrowana historia Polski, Bohaterowie polskich powstań narodowych, Historia powszechna. • Wielcy zapomniani. Polacy... to książka, która ukazała się w 2015 roku i od razu spotkała się z zainteresowaniem nie tylko historyków. • Ja zachęcam do sięgnięcia po tę właśnie pozycję. Czytałam ją z zaangażowaniem, znalazłam w niej wiele informacji przede wszystkim o przedstawianych postaciach, ale także o jakże trudnej historii naszego kraju. Większość tych wielkich w swoich specjalnościach musiała pracować nie w kraju, lecz na obczyźnie, czy to ze względów politycznych, ideologicznych, czy ekonomicznych, wielu z nich próbowano wyeliminować z pamięci pokoleń w sposób nakazowy, niektórym z nich zarzuca się obcą przynależność narodową mimo ich głębokiego patriotyzmu i przywiązania do polskości. Zarówno czas zaborów, jak i lata wojen nie sprzyjały spokojnej pracy w kraju. Powojenny porządek świata i powojenna ideologia w Polsce pozbawiły ojczyznę wiele światłych umysłów i skazały na zapomnienie. Myślę, że czas już, by przywrócić pamięć o nich. • Wypadałoby po prostu, będąc Polakiem, wiedzieć, kim był Henryk Arctowski, Stefan Bryła, Ferdynand Goetel, Czesław Słania, Józef Kosacki i wielu, wielu innych. Wypadałoby wiedzieć, że to Polak właśnie jest twórcą pierwszego na świecie spawanego mostu drogowego, odkrywcą witamin, przyczynił się do rozwoju światowej elektroniki, uzyskał jako pierwszy szczepionkę przeciw wirusowi polio. Warto by także pamiętać, że twórcą zegarków i firmy Patek Philippe był Antoni Patek z Lubelszczyzny, że jednym z założycieli UNICEF-u był dr Ludwik Rajchman z Warszawy, że w Warszawie także urodził się Józef Rotblat, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1995 roku. O takich właśnie wspaniałych uczonych, lekarzach, inżynierach, muzykach, pisarzach, działaczach politycznych, społecznych, ludziach oddanych służbie innym opowiada autor w swoim kompendium o Polakach, którzy zmienili świat. • Książkę Boruckiego czyta się doskonale. Napisana jest pięknym językiem, bogato ilustrowana czarno-białymi ilustracjami. Można ją czytać na wyrywki, każdy z tomów składa się z rozdziałów ułożonych alfabetycznie. Tak pisze autor we wstępie: „Na pewno warto wiedzieć, komu zawdzięczamy dzisiejsze wygodne życie, pełne owoców pracy wielkich odkrywców i twórców”. Uważam, że warto wiedzieć i pamiętać. Polecam lekturę historycznej pozycji o Polakach wielkich, choć dzisiaj, niestety, zapomnianych. • Gabriela Kansik • Oleska Biblioteka Publiczna • DKK w Oleśnie • Recenzja nagrodzona w kwietniowym (2018 r.) konkursie Instytutu Książki
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
15
  • Lektury nadobowiązkowe
    Szymborska, Wisława
  • Pani Churchill
    Benedict, Marie
  • Ginczanka
    Kiec, Izolda
  • Manhattan Beach
    Egan, Jennifer
  • Wielcy zapomniani
    Borucki, Marek
  • My z Jedwabnego
    Bikont, Anna
siegertlukasz
monika_swit
Anto
Lisków GBP
Ilona456
biala-roza
AgaDu
Rene
tynaklb
karina.l
wit-ar
Opole MBP
alaalicja81
linka2005
gabriela.sykulska
olga.sp1

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo