Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
na_czyta
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
44
  • [awatar]
    na_czyta
    Seria Michelle Harrison zapoczątkowana „Szczyptą Magii” chwyciła mnie za serce od samego początku. Jej drugi tom „Odrobina Czarów” nie tylko mnie nie zawiódł ale nawet podobał mi się jeszcze bardziej niż część pierwsza. Zdołałam polubić nawet najmłodszą bohaterkę, która poprzednio była najbardziej irytującą postacią całej powieści. Zachęcam do czytania młodszych i starszych, którzy chcą choć na chwilę oderwać się od przyziemnej szarości świata. • W drugiej części serii wciąż śledzimy losy 3 sióstr z Wronoskału. Po wielu latach niewoli dziewczyny w końcu mogą bez przeszkód opuścić wyspę. Żadna z nich jednak nie przypuszczała, że pierwsza daleka wyprawa okaże się być jednocześnie misją ratunkową obfitującą w liczne przygody pełne magii i…piratów. Po brutalnym porwaniu Babci oraz Charlie – Fliss i Betty ruszają im na ratunek. Jednocześnie dołącza do nich zabłąkana dziewczynka bez imienia i przeszłości. Kim okaże się nieznajoma oraz czy dziewczyny zdołają odnaleźć zaginioną przed laty wyspę pełną skarbów i tajemnic ? 9/10
  • [awatar]
    na_czyta
    „Broń Domową” czytałam w ramach akcji #NieT­akiN­obel­Stra­szny, która niestety nie została kontynuowana – a szkoda, bo był to dobry motywator do poznawania twórczości (jak sama nazwa wskazuje) literackich noblistów. Nadine Gordimer do pisarka z Afryki Południowej, uznawana za twórczynię powieści tendencyjnej. Jej powieści są specyficzne, dlatego niewiele z nich zyskuje przychylne opinie ogółu. Jednak właśnie w tym może tkwi urok twórczości artystki- że odnajdą się w niech tylko niektórzy. Nastawiona na ciężki kawałek powieści podeszłam do lektury z lekkim strachem „czy przez to przebrnę”. No i faktycznie momentami było ciężko. Jednak nie przez pomysł na fabułę czy opisane tam wydarzenia – bo te zaskoczyły mnie wręcz na plus. Głównym problemem jaki miałam z tą książką był brak jakiegokolwiek napięcia. Sytuacje po prostu skraplały się powoli po kartach powieści. Tempo było straszliwie powolne, co zapewne wynikało z postawienia nacisku na warstwę moralną i emocjonalną bohaterów, a nie samą akcję. Oceniam więc tę powieść jako przeciętną – 5/10, co równoważy wszystkie plusy jak i minusy jakie zawiera ta pozycja. • Fabuła opowiada o wydarzeniach pewnej nocy, które zmieniły dotychczasowe życie zamożnego i dobrze usytuowanego białego małżeństwa mieszkającego w Południowej Afryce. Ich syn zostaje oskarżony o zastrzelenie swojego przyjaciela z broni domowej, którą posiadał do obrony. Cała historia opiera się na analizie wydarzeń i emocji jakie mają miejsce od nocy aresztowania po sam proces oskarżonego. Nie ważna jest tu jednak sama tajemnica morderstwa czy dojście do prawdy, a jedynie odczucia głównych bohaterów wobec zaistniałej sytuacji. Pokazane są przede wszystkim wydarzenia z perspektywy rodziców, którzy przeżywają szok, niedowierzanie, chęć wybronienia syna czy też w końcu próbę pogodzenia się z tym co zaszło. Poruszana jest również kwestia uprzedzeń rasowych z punktu widzenia czarnoskórego adwokata broniącego bogatego białego człowieka. Jak widać jest tu wiel­opła­szcz­yzno­we tło do licznych i długich interpretacji i rozmów. Jednak wnioski są o wiele bardziej bogate niż sama treść książki. • Ps. Okładka klimatem od razu przywiodła mi na myśl film „Funny Games”, więc chyba podświadomie oczekiwałam tu większych emocji 😉
  • [awatar]
    na_czyta
    To jedna z lepszych książek B.A.Paris. Królowa lekkich thrillerów zasłynęła powieściami, które dawały łatwą rozrywkę, ale były zawsze dla mnie zbyt oderwane od rzeczywistości by traktować je satysfakcjonująco. Tym razem też nie mamy tu literatury wysokich lotów, ale powieść jest spójna, zakończenie mieści w granicach rozsądku a fabuła wciąga od pierwszej strony. • Historia „Terapeutki” opowiada o Alice i Leo – młodej parze, która wprowadza się do wymarzonego domu położonego na ekskluzywnym, strzeżonym osiedlu. Na pierwszy rzut oka miejsce i społeczność wydaje się idealna, jednak z biegiem czasu Alice odkrywa coraz więcej skrywanych sekretów swoich sąsiadów. Tematem tabu na osiedlu są też tragiczne wydarzenia sprzed lat podczas których została zamordowana wcześniejsza lokatorka domu wynajmowanego przez młodą parę. Alice coraz bardziej zagłębia się w przeszłość ofiary, na której punkcie zaczyna mieć obsesje ponieważ sprawa przypomina jej o zmarłej siostrze, z której śmiercią nie umie się pogodzić. 7,5/10
  • [awatar]
    na_czyta
    "Czarne Skrzydła Czasu" to trzecia książka Diane Satterfield którą przeczytałam, zaraz po klimatycznej lecz niezaskakującej "Trzynastej Opowieści" oraz po genialnej w każdym calu powieści "Była sobie rzeka". • Tym razem bohaterem jest William Bellman, którego losy poznajemy od chwili, kiedy jako dziecko w niewinnej zabawie z kolegami zastrzelił procą czarnego kruka. Od tego momentu w życiu młodego chłopaka pojawia się prześladujący go cień. Czasem przybiera on formę utraty bliskiej osoby, czasem odcięcia się od świata i całkowitego pochłonięcia przez pracę kosztem relacji z dzieckiem, a czasami po prostu jest on tajemniczą postacią w czarnym płaszczu, która zdaje się naznaczać życie Williama mrokiem. Ta powieść to historia życia człowieka, którego czyny zawsze znajdują swoje konsekwencje. Zło wraca do nas ze zdwojoną siłą, a może to po prostu my nie potrafimy czasem dojrzeć tego co mamy obok, pogłębiając jedynie swoje źle ukierunkowane intencje. • Mimo, że tematycznie odnalazłam się bardziej w poprzednich książkach autorki, to myślę, że to powolne tempo i brak większych zwrotów akcji też znajdzie swoich zwolenników. Powinny po nią sięgnąć osoby lubiące powieści obyczajowe owiane nutką tajemnicy oraz takie, które poszukują w opowieściach głębszego sensu. • Dodatkowo na plus- piękne, wznowione wydanie książki przez wydawnictwo Albatros. 6/10
  • [awatar]
    na_czyta
    „Zamek w Chmurach” to druga część trylogii o Ruchomym Zamku Hauru. Jak wiemy pierwsza część zyskała sławę przez zekranizowanie jej w formie animacji przez studio Ghibli. O dwóch kolejnych tomach mało kto więc słyszał, a ich popularność (a raczej jej brak) sprawiła, że tom trzeci napisany w 2008 roku wydany został u nas dopiero…teraz. Dlatego dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń, że wzięła sprawę polskiego nakładu w swoje ręce, dzięki czemu cała trylogia może zyskać więcej czytelników. A tego właśnie jej życzę, bo osobiście świetnie się przy niej bawiłam. „Zamek w Chmurach” wciągnął mnie wręcz jeszcze bardziej niż poprzedni tom, a nawet sprawił, że po latach polubiłam baśń o Alladynie na której kanwie oparta jest ta część. Mimo, że mamy tu nowych bohaterów i zupełnie odrębną historię niż w „Ruchomym Zamku Hauru” to w pewnym momencie ścieżki znanych nam już postaci przecinają się a wszystkie wydarzenia nabierają sensu co osobiście było dla mnie strasznie fajnym zabiegiem fabularnym. Polecam, choć trzeba na wstępie przymknąć oko na niejedno zachowanie bohatera, które w starych baśniach czy przypowieściach jest niestety powszechne, a w dzisiejszych czasach jest po prostu nie do przełknięcia. Poza tym - 9/10
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
41
  • Pozornie bez winy
    Medyńska, Paulina
  • Głód
    Gay, Roxane
  • Śmierć na Zanzibarze
    Gacek, Katarzyna
  • Harda horda
    Kisiel-Małecka, Marta
  • Walka kobiet
    Breen, Marta
  • Mitologia słowiańska
    Bobrowski, Jakub
Należy do grup

Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo